A ja sobie właśnie dziś rano myślałam, jak to jest, że w Polsce (i we Włoszech też) tyle jest bezdomnych, nieszczęśliwych psów, a w Luksemburgu w którym mieszkam od 10 lat nie widziałam ani jednego!!! Luksemburczycy są teraz zamożni, ale nie zawsze tak było, to kraj pełen wiosek i miasteczek i ludzi żyjących głównie z pracy na roli (teraz również i z banków, ale jednak chłop potęgą jest tutaj i basta) - więc jak to jest, że nie ma bezdomniaków? za to na spacerach spotykam bardzo często ludzi z psami "z odzysku" - ze schroniska.