Moj Boby(15) tez ma raka watroby. Zlokalizowali go po srodku po USG. Nic nie mozna wiecej zrobic. Tzn. mozna jeszcze zrobic biopsje aby stwierdzic, czy to jest zlosliwa czy tez lagodna odmiana. To nic nie pomoze, a podniesie koszty. Raz w miesiacu wedrujemy do weta na zastrzyk, jest to hepar do wspomagania. Pies biega, wyglupia sie, ale tez duzo spi. Dobrze je, ale sa tez dni, kiedy nic nie je i tez jest dobrze. Czasami wymiotuje brazowa woda. Wyglada, jakby oczyszczal sie i znowu jest pare miesiecy spokoj. Cieszymy sie z kadego przezytego z nim dnia. Ale tez sa dni, kiedy niechetnie wychodzi na spacerek, albo kaze sie nosic. Musi tak byc, bo mam jeszcze 5-letnia dziewczynke, ktora musi sie wybiegac.
A u ciocinego psa moze byc, ze "glupi jas" troche podtrul psiaka. Chemia. Jutro znowu bedzie dobrze.