ciocie, nie wiem, czy wiecie, ale Zulka musi miec paszport unijny i ten wyrabia sie ponad 2 tygodnie, nasza ksiazeczka zdrowia psa na granicy jest niewazna(to sa dodatkowe szczepienia i czipowanie, bez tego celnicy a potem wet.nie przepuszcza). Jesli chodzi o psy w schroniskach niemieckich, to duzo jest z poludnia i wschodu Europy. Jesli Polka ma ratowac jakiegos psa, to tylko polskiego, a nie cypryjskiego czy hiszpanskiego.Ciesze sie, ze Zula znalazla wlasnego czlowieka. Sadze, ze ona od razu sie znajdzie w nowej rzeczywistosci. Psy rozumieja, ze juz sa we wlasnym domu