-
Posts
43195 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by b-b
-
Dziękujemy za radę. Przydadzą się! Szkoda, szkoda chłopaka. Dziękuję Trzymam za to kciuki. Jest mi bardzo przykro bo domek wydawał się wspaniały a tak łatwo i szybko się poddał. Elu jak Ci tak dobrze idzie to proszę jeszcze o wyróżnienie ogłoszenia Miki zrobione przez Julitę z Warszawy https://www.olx.pl/oferta/mloda-niewielka-suczka-potrzebuje-troskliwego-domu-pomoz-adoptuj-CID103-IDtc9K1.html
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
b-b replied to elik's topic in Już w nowym domu
I ja piątkowe pozdrowienia zostawiam choć dzisiaj piątek jakiś ciężki dla mnie będzie. Trzymaj się Beniu, korzystaj z ładnej pogody i łap myśli do ciebie płynące :) Dziewczyny miłego dnia no i zbliżającego się weekendu:) Musimy cierpliwie czekać :) Wzajemnie Elku :) -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
b-b replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elu ja używam chrome ale mam też Firefox. I niestety czasami to tu wszystko działa to tam. A okno z ogłoszeniami jest szerokie lub wąskie jak mu się chce. Niestety. -
Rozmawiałam z Hanią i u Nich tak nie robił. Ogłoszeń już nie ma i proszę Ciocie, które mu je robiły o powtórkę. Wyróżnimy ogłoszenia z pieniążków psiaków a ja postaram się teraz zrobić bazarek na spłatę tych przewozów i na ogłoszenia...no i Abi jeszcze będzie funduszy potrzebować. Coś cały czas nie pozwalało mi się do końca cieszyć tą adopcją. Jeszcze dzisiaj miałam koszmary o wężach, robakach no i wyszło szydło z worka jak widać. Myślałam ,że to przez Abi te zmory mnie męczyły.
-
zie z niej ślicznotka :D Poker naprawdę BARDZO DZIĘKUJĘ!!! Dziękuję Kochane,że jesteście na wątku Abi. Strasznie się cieszę,ze udało się ją wyciągnąć ze schroniska. Teraz będziemy czekać na wieści od Murki :) A z takich mniej wesołych rzeczy...to Bobi wraca z adopcji. Niestety chyba jednak żle oceniłam domek. Poddał się bez walki. Niestety.
-
Kochani niestety Bobi wraca do Hani. Co się stało? Jestem zła i jest mi strasznie żal chłopaka,że wraca,że to jednak nie ten domek. Pani od czasu przyjazdu chłopaka była z nim cały czas. Na święta była u Rodziców a kiedy po wróciła do swojego mieszkania i poszła do pracy Bobi się rozwył. Podobno przeraźliwie wył prawie 9 godzin. Dzisiaj był z Rodzicami Pani ...i jak się obudził podleciał do drzwi i znowu wył choć w pokoju obok był ojciec pani. Chociaż się pokazał to Bobi niby jeszcze płakał pod drzwiami, piszczał. Kiedy Pani wychodzi z domu zaczyna wyć. Pani nie może wsiąść teraz urlopu aby przyzwyczaić chłopaka do zostawania samemu...w rozmowie nie było woli walki , nic.