Figuniu Dziewczyny już tu wszystko napisały więc nie będę się powtarzać tylko zgodzę się z ich opinią :)
Jesteś wspaniałą, wrażliwą osobą i dziwne było dla mnie gdybyś nie przeżywała oddawania swoich podopiecznych do DS.
Jak można DT pocieszyć w takich chwilach? Słowa nie pomogą....tylko chyba świadomość, że pomogło się kolejnej biedzie...a gdzieś tam tyle ich jeszcze przecież czeka.
Poker wspaniale,że mogłaś towarzyszyć Ani w tym spotkaniu. Twoje doświadczenie po raz kolejny da domek psiaczkowi.
Dziękuję Ci za to:)