Jump to content
Dogomania

b-b

Members
  • Posts

    43203
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by b-b

  1. Bożenko na jakie miasto zrobić?
  2. Dobrze,że w wyniki OK :) Oby guziołek sam znikł i nic więcej już się nie pojawiało :)
  3. Biedne te nasze zwierzaki. Jak nie zjawiska natury je straszą grzmotami to człowieki petardami i korkami strzelają. Miłego weekendu FK :)
  4. U mnie popadało troszeczkę dopiero teraz, Może coś w nocy więcej spadnie. U mnie w tamtym roku prawie 90zł płaciłam za kombajn. Ale teraz czytam ,że podobno tak się nie powinno szczepić. I co robić?
  5. :D Ja też jeszcze raz przypatruję się jej na zdjęciu...i chyba to języczek jej z pycholka wystaje? Ale ona jest szczęśliwa :)
  6. Bardzo Anulko dziękuję :* Bardzo bym chciała ,żeby już się pieniążki Mice tutaj nie przydały ale... ale same wiemy jak bywa a ostatnio tu już na plagę zakrawa :( Za to Elu dziękuję. Bo wczoraj ledwo do domu po pracy wleciałam to już na telefonie wisiałam. . Po tych wszystkich rozmowach to tam mnie z nerwów w klacie bolało ,że się trochę wystraszyłam. Niestety na dodatek w domu sama byłam, syn w delegacji a TZ dopiero dzisiaj z wyjazdu wrócił. Dobrze,że chociaż psiurka moja mi towarzyszyła :) Pewnie na tle nerwowym było bo bardzo się wszystkim przejmuję...zresztą jak my wszystkie. Trzymaj mocno Gabi!Mocno! :)
  7. Justynko wspomniałam Panu o tym czy będzie w stanie coś się dołożyć. Przepraszał ,że chyba nie bo musi Mice zrobić zakupy. Nie usprawiedliwiam nikogo ale gdybym sama miała utrzymać się z moich niecałych 1600zł to też bym oglądała każdą złotówkę pięć razy zanim bym ją wydała. Mam to szczęście,że TZ zarabia więcej , dzieci już wyuczone same na siebie zarabiają :). Pan jest sam. Kokosów raczej też nie zarabia. Mieszka skromnie, własnościowe, które ma po Tacie. Wiec sporo z pensji pewnie idzie na opłaty a i jedzenie tanie nie jest. Się rozpisałam ;) Za nadwyżkę pięknie dziękuję. Nie chce dzielić skóry ale część spadku dostanie oczywiście Abusia . A co z resztą? Muszę się zastanowić i dużo przemyśleć. O moich decyzjach na pewno napiszę tu na wątku...ale do nich jeszcze daleka droga. O wyprawce to już Julita jak widzę napisała :) My to jak takie dwie matki strasznie się o Mikę martwimy i będziemy bardzo przeżywać jej wyjazd i poznawanie nowego domu. Obie bardzo byśmy chciały żeby Mikulka dała radę i Pan też. Czego suni teraz potrzeba to własny, kochający dom. To,że domek będzie ją kochał jestem tego pewna. Tyle co ja jeszcze wczoraj nagadałam z Panem....głowa boli. Pan Marcin też się boi ale wie, że będzie miał oparcie w radach Julity no i p.Magdaleny z którą się zaprzyjaźnił. Jedyne czego Mice w tej chwili potrzeba to właśnie swojego domu i naszych kciuków oraz pozytywnych myśli :) Już informował w rozmowie a i książkę o postępowaniu na maila pisze ;)
  8. Wsypane w końcu chłopakowi udało się znaleźć swoją właściwą Rodzinę! Powodzenia!
  9. Nauczy się mała tylko trzeba czasu żeby to pojęła:)
  10. Za to bardzo bardzo mocno trzymam kciuki i życzę mu tego z całego serca! :) Czyli kolejna wizyta?
  11. Mnie tylko ciekawi co tak małą zainteresowało tam do góry? :) Ten jej sposób załatwiania się jest zabójczy :)
  12. Oby to była ucieczka a nie porzucenie !
  13. No i jak zawsze nie w porę skończyły mi się lajki:/
  14. Ja swojej podsuwałam misie i pomogło. Wyzywała się na misiach :)
  15. Choć już jakiś czas temu zalogowałam się na dogo nie miałam kiedy siąść i napisać Wam ,że Mikusia będzie miała kochający domek. Tego jestem pewna. Choć nie będzie mieszkać w marmurach to Pan przychyli jej nieba aby wynagrodzić jej krzywdy jakich zaznała. Pana Marcina Mika ujęła od pierwszego "spojrzenia" i choć wie co go czeka, wie, ze może nie być wesoło chce Mikę. Jest świadomy jaki obowiązek bierze na siebie ale kiedy zaproponowałam mu ,że przecież może mieć takiego normalnego psiaka- odmówił. Ma być Mika . No więc Mika pojedzie do Pana na początku przyszłego tygodnia. Kiedy dokładnie dowiem się w poniedziałek. Pojedzie z p.Grzesiem znanym z dogo. Gdzieś był jego transportowy wątek ale teraz jakoś nie umiem go odnaleźć. Koszt transportu wyniesie około 300zł. Pan był w drodze i przeliczenia to tak na szybko. Pan Michał będzie miał wsparcie w p. Magdalenie,która była na wizycie PA gdyby sobie nie radził. Zawsze doradzi też Julita i trzymajmy kciuki żeby ewentualnie TA pomoc wystarczyła a Mikusia szybko zaaklimatyzowała się w swoim domku:) Justynko za wrzesień proszę nie wpłacaj! Kochani niech NIKT nie wpłaca!
×
×
  • Create New...