Czytałam już wczoraj tylko nie dałam już rady nic napisać, ze zamiast kocurka złapała się kotka . Fajnie Elu ,ze nie przyjdą na świat koteczki, które pewnie podzieliłyby los matki.
Nesiowata mówią, ze od przybytku głowa nie boli ale w Twoim przypadki chyba raczej boli ;)
Fajnie,ze masz takich sąsiadów co się plonami dzielą :)
Ja już jestem po zaprawach....no tylko teraz czekam na zrobienie pomidorków i już kończę z zaprawami w tym roku - chyba ;)
Dziewczyny, Kochane FK miłej niedzieli Wam życzę i choć trochę chłodniejszej!
Ja i jutro jestem w pracy a upał daje się w niej baaaardzo we znaki.