-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jaguska
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Wieści dobre na miarę sytuacji i tym się trzeba cieszyć, ja w tytule przelewu profilaktycznie wpisałam od kogo i dla kogo więc powinno być ok. -
Krzesełko dla kotów jakby się kto pytał ;)
-
Kapitan Hak popyla po ogrodzie ;) https://www.youtube.com/watch?v=ig2oxj7-ibI&feature=youtu.be
-
Trzymam kciuki żeby konsultacja Lusi przyniosła same dobre wiadomości. Czy nie wiesz Joanko gdzie można dostać/kupić takie plakaty o bezdomności i rozmnażaniu kotów, takie jak wiszą w lecznicach? Chętnie bym kilka takich gdzieś nabyła i porozwieszała u siebie na wsi żeby choć trochę oświecić nieoświeconych. Ty na Miau jesteś często, popytaj proszę.
-
Melduję że Misio czuje się lepiej, o ile to możliwe. A właściwie to jaki to tam Misio, to najprawdziwszy Kapitan Hak, mój Kapitano. Haku ma mnie zawsze "na oku", musi być blisko, dopomina się o drapanko, szczególnie przy ogonku od którego ma taką ksywkę u nas. Oczywiście wołam go też Misio, żeby nie zapomniał swojego wrosławskiego imienia. Cardiaka dalej cedzi przez zęby, najchętniej to by jadł mięsko z ryżem i warzywami i gdyby to ode mnie zależało to właśnie tak bym go karmiła wprowadzając jakiś suplement prosercowy, Niewiele pewnie mu życia zostało więc ja osobiście pozwoliłabym mu jeść to co lubi, żeby miał trochę przyjemności. Troszkę się "ochłodziło" więc Kapitam dostał powera, drepcze dziarsko po ogrodzie, zaczął pilnować podwórka, czyli obszczekuje razem z moimi piesami, intruzów przy bramie, przekomarzają się też z labradorem zza rzeczki, Kapitan zaczął się tarzać po trawie, i to nie w śmierdzuchach tylko tak z radości. Kiedy jesteśmy głębiej na ogrodzie, a przy bramie coś się dzieje, to moje małe wyścigówki prują sprintem a za nimi niby-biegiem "leci" niezgrabny Kapitan poszczekując basem, normalnie pies stróżujący ;), ale jak na to patrzę to mi się wydaje że lada chwila Hakowi poplączą się nogi i runie jak długi, tak niezgrabnie chodzi i truchta, jakby mu tyłem miotało na boki. Qupale Miśka/Haka mają w ciągu dnia rozpiętość od krowich placków do całkiem nieźle uformowanych, nie wiem czym to idzie, ale jak Kapitano puści bąka no to można z krzesła spaść. I najważniejsze że nie było żadnych ataków odkąd jest tu u mnie i bardzo dobrze, bo pewnie i ja bym jakiegoś ataku dostała ze strachu ;) A ja oprócz przetworów suszę zioła do herbatek którymi po wakacjach będę się chciała podzielić z Wami na bazarkach, mam już posuszoną jeżówkę, monardę/bergamotkę, nagietka, liście morwy, ziele karczocha itd Dzisiaj idę na imieniny i oprócz prezentu solenizantka dostanie właśnie bukiet z jeżówek z wydrukowaną na ładnym papierze informacją o jeżówce z instrukcją jak suszyć, parzyć i używać, co by z bukietu był pożytek prozdrowotny :), tak lubię, bo z kwiatka z kwiaciarni żadna pociecha, pędzone na chemii, nadaje się tylko do oglądania i dekoracji. No to sobie pogadałam ;) Miłej niedzieli wszystkim.
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze, inna opcja nie wchodzi w rachubę :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
DoPi wysłałam pw. -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
jaguska replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Zezol jest piękny :) -
O Nutuśku, witaj :) Mokre ręczniki w upały mam cały czas zarzucone na ramiona, a skoro ja je mam, to moi seniorzy również :)
-
Selenga, nie ma za co sorować ;), mokre ściereczki od lat są u nas w użyciu i nie tylko dla piesków :) Moja Margolcia z awatarka też miała bardzo chore serduszko i w upały była okrywana wilgotnymi ręczniczkami, teraz okrywałam Misia i siebie, bo tez mam chore serduszko ;) Dzisiaj z zakupów przywiozłam potrąconego dzikiego gołąbka, sierpówkę, wszyscy go omijali na jezdni, ale pewnie któryś z kolejnych kierowców by nie ominął. W zatrzymywaniu ruchu wprawę już mam, od czasu Pakulca ;) Sierpówka siedzi w kocim kontenerku, ma sianko, wodę i pszenicę, teraz muszę poczytać coś na ten temat bo gołębia jeszcze nie ratowałam.
-
Nutusiu, dobra kobieto, dziękuję za słowa wsparcia, Misiu dzisiaj leży cały dzień, ta wczorajsza, potworna temperatura tak go wycieńczyła, serce mi się zwija w ósemkę jak go głaskam, oczka bystre, ale siły brak, porcje zjada mniejsze, ale na tyle duże że można przemycić tabletki, mam nadzieję że się maleńtas pozbiera, bo jest "chłodniej", i jak dzwonek w uszach, brzmią mi słowa mojej wetki, kiedy osłuchiwała Misia, gdy byłam pierwszy raz zmierzyć mu poziom cukru, że ona mniej przejmowałaby się guzami a bardziej sercem :( Misio w miejscu serca musiał mieć chyba wygoloną sierść do usg, bo ma taka łysawą plamkę jak na całym brzuszku, i to Misiowe serduszko pod skórą, tak mocno bije, jakby chciało wyskoczyć z piersi. Bardzo się boję, Miska pokochaliśmy jak swojego, bo Miska nie da się nie pokochać, jest samą łagodnością, rozczulający, kochany psiak, ale domek we Wrocławiu, w pobliżu jakiejś kliniki weterynaryjnej, byłby dla niego bardzo wskazany, bo w razie perturbacji z sercem co ja tu na moim zadupiu zrobię???
-
Nutusiu, każdy zakątek naszego kraju ma swojego Mengele, niestety. Ja też nie czytam zbyt dociekliwie ulotek, bo bym pewnie i swoich piguł nie brała, jednak te skutki uboczne są, i jakiś procent one dotykają ;( Witaj Jo37, przemykasz mi to tu, to tam, na różnych wątkach, cieszę się że zawitałaś i do Misia ;) A Misiowi wczorajsze, chyba rekordowe upały u nas, dały nieźle w kość, dzisiaj jest słabiutki, nie ma siły biedaczek. Tak bardzo się boję o jego serduszko, karetki u nas jeździły wczoraj jak oszalałe, mój kolega również padł ofiara wczorajszego upału (młodszy ode mnie!), wylądował w szpitalu z zawałem serca. Misio wybiera kafle do leżenia, dwa wiatraki hulają, jeden osobisty Miśka, pigułki dostaje regularnie, jedzenie 6 razy dziennie, co ja mogę więcej zrobić dla tego biedaczka? I ten jego wzrok, wiecznie zdziwionego dziecka, wielkie zdziwione oczy wpatrzone w ciebie, a ty wiesz że on jest bardzo chory i nieodwracalnie :(
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
jaguska replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Pięknie Nutusiu piszesz, Igiełki bardzo szkoda :( -
Niestety Wróżka-Zębuszka nie jest w stanie spełnić Misiowych życzeń, a szkoda... Nutusiu, nadmierny apetyt to pryszcz przy innych skutkach ubocznych Encortonu :( Możliwe skutki uboczne: Mogą wystąpić objawy zespołu Cushinga: purpurowe rozstępy i zmiany skórne, skaza naczyniowa, trądzik, nadmierne owłosienie, zmiana sylwetki ciała, zaniki mięśni, nadciśnienie tętnicze, obrzęki, niedobór potasu we krwi, zaburzenia tolerancji glukozy i tak zwana cukrzycy posteroidowa, osteoporoza, ..., zaburzenia immunologiczne: spadek odporności organizmu, podatność na zakażenia, grzybice, zaburzenia gojenia ran; zaćma, jaskra, owrzodzenia przewodu pokarmowego. Poza tym zaburzenia czucia, snu, równowagi, zaburzenia psychiczne. .... http://www.doz.pl/leki/p2535-Encorton Od samego czytania włosy dęba stają, a Misiek wciąga Encorton 2 x dziennie Ku pokrzepieniu serc jonogram wyszedł całkiem spoko :) [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c51c114f81a69467.html][/URL] U nas znowu upał, roztapiamy się dosłownie, nawet psiaki nie chcą na podwórku ani chwili dłużej pobyć, tylko załatwianie potrzeb i siuuuu do domu, wiatraki chodzą pełną parą, a Misiek dalej foszy przy jedzeniu suchego, bandyta jeden.
-
Kiedy się doczekamy obowiązku czipowania, kastracji/sterylizacji i karania bezmyślnego rozmnażania, czy to tak wiele? Na wsi bardzo łatwo byłoby to wprowadzić, zobowiązać jakąś ustawą sołtysów do założenia rejestru i sprawdzania co pół roku, a każdy sołtys zna przecież wszystkich w swojej wiosce, potrafią biegać z podatkami to niech przy okazji sprawdzają dobrostan psów, gorzej w miastach, ale u nas koryto i żarcie się między sobą to myśl przewodnia działalności polityków.
-
Jezusmaria Misio zgubił zęba na Cardiaku, czy mam mu tego Cardiaka miksować z wodą??? Bo za chwilę będzie całkiem bez zębów :( :( :( [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bd47850f2f5e353c.html][/URL]
-
Nutusiu, Ewo, Malagos, Onaa, Gabi, dziękuje Wam za odwedziny u Misia i witam niedzielnie, upalnie, kwiatami jeżówki o nazwie odpowiadającej trwającym upałom, jeżówka Hot Papaya ;) Jesteśmy po jonogramie, który jest nie najgorszy wyniki wkleję jutro, po odbiorze papierowego potwierdzenia, siostrzyczka z labu podała mi przez telefon i zaraz przekazałam je opiekunce Misia, natomiast cukier 37, słabiutko, mimo że Misio dostaje dwa razy dziennie Encorton, ale czegóż oczekiwać skoro z usg wynika że na trzustce ma dwa guzy, na wątrobie jeden (prawdopodobnie przerzut z trzustki) o guzie na jądrze nie wspominając. Misiak raz czuje się lepiej a raz jak "trzy ćwierci do śmierci", raz wygląda jak szczeniak a raz jak staruszek, choć warknąć też potrafi ;) Dzisiaj to się nawet "rozpędził" na dwa-trzy metry. A z ciekawostek? ;) Dzisiaj Misio zrobił mi pobudkę o 3,30, coś mu Cardiak nie służy, przydałaby się karma specjalnie dedykowana Insulinomie, ale gdzie taką znaleźć. No i łasuch z niego, sami zobaczcie...co najmniej jakbym go głodziła https://www.youtube.com/watch?v=sEVXR6e8x_g I spacerkiem po ogrodzie... A tak Misiulek wygląda jak ma gorsze chwile... :( :( :(
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
jaguska replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
...że tak powiem, dobrani są kolorystycznie :) u mnie Jeżynka generalnie też śpi pod łóżkiem w sypialni, tam czuje się najbezpieczniej, jak w swojej rozpadającej się budzie, kiedy tam znika w ciągu dnia, wiadomo już, że idzie burza. Niedzielne pozdrowienia ślemy dwu i czworonożnym.