Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Dziękujemy Haniu za zdjęcia Kessi i opiekę nad Czikiem :) Dobrze,że już pozbył się klejnotów i guzków,a teraz wraca do zdrowia. Jutro postaram się tam gdzie to będzie możliwe, trochę co nieco poprzycinać w zdjęciach Kessi
  2. Rozmawiałam z p.Wiolettą i w czwartek Państwo byli z Atilką w Warszawie na USG i Tomografie.Pani doktor na USG już zauważyła jakieś nieprawidłowości,które potwierdził tomograf.Zaraz po naszej rozmowie przyszedł mail wyniku i p.Wioletta zaraz mi go przesłała Jak z niego wynika Atilka ma wadę wrodzoną i wymaga operacyjnej korekty,tak aby moczowód/moczowody były połączone z pęcherzem i mocz spływał do niego,a nie po za. Będzie ustalany termin operacji w klinice w Warszawie i jak tylko będzie znany,to p.Wioletta da mi znać. Otrzymałam kilka zdjęć Atilki i filmik :)
  3. Wiadomość od p.Maćka i zdjęcia Lucky :) Lucky zabawkami średnio się interesuje, jak mu się rzuci to chwilę poszarpie i zostawi, raczej nie bawi się tak żeby uciekać z piłką lub przeciągać z nim gryzaki i siłować się.Zdecydowanie bardziej woli głaskanie i przytulnie :)
  4. Sara i Maja zaliczyły Spa aby łatwiej było wykonywać zabiegi pielęgnacyjne.Dobrze dziewczyny mają bo p.Mirek wraz z żoną bardzo o nie dbają :) Sara: Maja:
  5. Jak Anula wspominała w poniedziałek byłyśmy w hoteliku i widziałyśmy zamojszczaki.Wszystkie są zadbane,wesołe i przyjazne do ludzi.Jedynie Morelka na początku była ostrożna ale smaczek zrobi swoje i po chwili już miałam jej łapki na swoich kolanach.Bezik cudowny, wciąż uśmiechnięty i domagający się pieszczot.Kessi pędziwiatr i wszędzie jej pełno.Jest dominantką i lubi rządzić,więc dom raczej bez innych psiaków.Bardzo fajnie przybiera na wadze i już zupełnie inaczej wygląda :) Jest bardzo filigranowa i bardzo zgrabna.Zdjęć nie robiłyśmy ze względu na pogodę i psiaki,które były w ciągłym ruchu. W hoteliku zostawiłyśmy dla psiaków smaczki i szarpaki.
  6. Eluniu bardzo dziękuję za życzenia :) Faktycznie wyurlopowałam się i bardzo mile spędziłam czas z rodziną :) Mam kontakt z p.Patrycją tylko nie miałam czasu napisać.Wczoraj jechałam do domu 13 godzin i byłam tak padnięta,że nie napisałam.Teraz nadrabiam zaległości i będę wstawiać na wątkach wiadomości jakie w czasie urlopu otrzymałam oraz zdjęcia i filmiki :) Bezik cudownie zaaklimatyzował się w nowym domku.Nie płakał i nie szukał Piotrka a zajął się zwiedzaniem mieszkania i swoją pełną jedzenia miseczką.Na pierwszych spacerach czuł się nie pewnie i chciał jak najprędzej wracać do domu,wręcz ciągnął.Wczoraj było już lepiej i biegał nie naciągając smyczy.Państwo wybierają na razie spokojne miejsce spacerowe i będą za jakiś czas przyzwyczajać go do ruchu ulicznego.Bardzo przyjaźnie i z merdającym ogonkiem przywitał p.Mateusza gdy wrócił z pracy i zażyczył sobie mizianka wywalając się kołami do góry.Jest bardzo przytulaśny i biega od jednego do drugiego po kolejne porcje pieszczot.Już wczoraj zaczął się bawić zabawkami co świadczy,że naprawdę czuje się w nowym domu bardzo dobrze.Gdy zapytałam p.Patrycję czy w rzeczywistości bardzo odbiega wyglądem od tego na zdjęciach? Otrzymałam odpowiedź: tak odbiega i nawet myślałam,że to całkiem inny piesek...A po chwili dodała: Pani Bogusiu on jest dużo piękniejszy niż na ogłoszeniowych zdjęciach! Jesteśmy nim zauroczeni :) Zapewniła mnie ponad to,że mam się nie martwić bo oboje zrobią wszystko aby Bezik był u nich szczęśliwy :) Imię będzie stopniowo zmieniane na Leszy.Doskonale już reaguje na oba :) Dzisiaj wizyta u weta na ogólny przegląd i rejestrację czipa. A to nasz Bezik-Leszy w nowym cudownym domku :) Fajne podpisiki na zdjęciach :)
  7. W poniedziałek byłyśmy z Anulą w hoteliku i poznałyśmy Morelkę i Gratkę.Obie sunie bardzo fajne ale Morelka na widok obcych trzymała się trochę z dystansem,a dopiero przekonała się do nas podejść,jak dostała smaczka.Bez problemu dawała się głaskać i łapkami opierała się o moje kolana.Jest bardzo łapczywa i najchętniej wciągnęłaby wszystko co ze sobą miałyśmy i trzeba Państwo o tym poinformować aby z kolei nie przesadzili w pierwszych dniach z podsuwaniem jej co chwilę czegoś do jedzenia.Może to się skończyć żołądkowo jelitowymi problemami.Również muszą pilnować co zostawiają na stole czy kuchennym blacie,ponieważ spryciula ma zapędy złodziejskie.Jest bardzo,bardzo żywiołowa i wszędzie jest jej pełno :) Gratka podeszła do nas bez problemu i zaraz dawała się głaskać.Jest jednak bardziej stateczną sunią niż Morelka i chętnie przysiadała koło mnie w oczekiwaniu na głaski :) Obie zostały przez nas wymiziane :) Zdjęć nie robiłyśmy bo niestety i pogoda nie sprzyjała,a i psiaki były w ciągłym ruchu,więc nic by z tego nie wyszło. Psiaki otrzymały od nas sporo smaczków i szarpaki.
  8. Z racji tego,że urlopuję, to mało jestem na dogo ale sprawy związane z adopcją Bezika ogarnięte.Bardzo się cieszę,że Bezik będzie miał taki wspaniały domek :) Wczoraj powiadomiłam o decyzji Hanię i p.Patrycję.Termin dowozu Bezika ustalą dzisiaj miedzy sobą.Pani Patrycja poprosiła o nr konta,ponieważ jak powiedziała,chce chociaż skromną kwotą wspomóc psiaki pod naszą opieką.Bardzo gorąco jej za to podziękowałam. Poker,wczoraj już Tobie dziękowałam za zrobienie wizyty p/a ale jeszcze raz i tu to zrobię: WIELKIE,WIELKIE DZIĘKI! :)
  9. Myślę,że jeżeli kuracja Kessi jest zakończona lub dobiega końca,to trzeba będzie małą ogłaszać.
  10. Fajnie,że dzięki wielu wspaniałym dogomaniakom i nie tylko,Aleks już wkrótce pozbędzie się łańcucha :) Jest śliczny i zapewne na łańcuchu zachowuje się inaczej niż będzie bez.Tak właśnie często bywa.... Tysiu ode mnie 40zł jednorazowo,a p.Agata mi napisała,że teraz też 40zł i przez 2 miesiące po 30zł.Jeżeli zajdzie taka potrzeba to na pewno też dalej w jakiś sposób wspomoże :)
  11. Witam się na wątku Aleksa.Pani Agata od Aleksa,którego od nas adoptowała poprosiła o nr konta,ponieważ chce wesprzeć malucha jakąś jednorazową wpłatą.Jak napisała będzie troszkę od Aleksa dla Aleksa :)Ja również coś dorzucę,więc prześlij mi Justynko dane do przelewu :)
  12. Nie ma za co Gabrysiu dziękować.Jest ciemno na filmiku ale i tak co nieco widać,a szczególnie można usłyszeć pełen ciepła i miłości głos Pańci :) Będzie dobrze!:)
  13. Pisałam na priv ale napiszę i tu na wątku,że bardzo się cieszę z domku Saruni :) Teraz mocno trzymam kciuki za szybką i dobrą aklimatyzację! Powodzenia Saruniu :)
  14. Masz rację Figuniu :) Oby tylko teraz udało się wyleczyć Atilkę,bo tylko tego brakuje do pełni szczęścia.
  15. Lucky bardzo fajnie się aklimatyzuje.Uwielbia głaskanie i pieszczoty.Bez problemu daje się wykąpać i wyczesać.Na spacerach załatwia swoje potrzeby ale panicznie boi się nadjeżdżających aut.Od razu chce uciekać albo przywiera do ziemi.Możliwe,że został gdzieś wywieziony skoro tak źle mu się kojarzą....:( To bardzo spokojna okolica i Państwo mają już opracowaną ścieżkę spacerową bez aut.Na razie zostawiają mu czas ,aby na dobre się przyzwyczaił,zaufał i uwierzył,że to jest jego dom i jego rodzina.Później będą go pomału oswajać z jazdą samochodem i innymi autami. Fajna, wyrozumiała rodzina i bardzo zadowolona że mają Lakusia :)
  16. Wiadomości i zdjęcia od p.Maćka :) Lucky już w domu. Podróż minęła spokojnie, po przyjeździe był lekko poddenerwowany ale obwąchiwanie nowych kątów w domu i ogródku skutecznie go zajęło i zrelaksowało. Chwilę po przyjeździe potrzebował już czesania bo przez te upały gubi dużo sierści. Co do świnek jest zaciekawiony, często patrzy na klatkę i obok niej siedzi i słucha, ale nie szczeka ani nie warczy na nie, co najwyżej obwąchuje i próbuje wtykać nosek w klatkę, jak już przywyknie za kilka dni to spróbujemy ich sobie przedstawić :) Była próba krótkiego spacerku i też mimo początkowej niepewności spodobało mu się, fajnie na smyczy nie ciągnął tylko grzecznie szedł. Teraz sobie odpoczywa w ogródku po całym dniu wrażeń. Z dietą też bez problemu bo karmę ma tą samą którą dotąd dostawał, więc sobie podjada. Generalnie już teraz tryska humorem i domaga się dużo pieszczot :)
  17. I mój faworyt Lucky pojechał....:) Hania napisała,że to wspaniali ludzie i chłopak będzie miał naprawdę dobrze :) Państwo zapłacili za hotelikowanie z nawiązką,więc Hania zakupi Animondę,która właśnie się kończy :) Powodzenia śliczny czarnuszku w swoim nowym domu!:)
  18. Państwo od Lucky wyruszają po niego jutro o 8 rano :) Kciuki na pokładzie aby wszystko poszło dobrze! Rozmawiałam też z p.Wiolettą i u Atilii niestety ale bez zmian.Jest obecnie pod opieką bardzo dobrego weta,również polecanego przez p.Bogusię,która robiła wizytę p/a.Ponieważ zastosowane leczenie nie przyniosło pożądanych rezultatów,wet będzie umawiał wizytę w Warszawie na tomografię komputerową, aby dokładnie zostały zbadane przewody moczowe.Podejrzewa,że to może być wada wrodzona i będzie potrzebna operacja,ale trzeba poczekać na wyniki badania i konsultację. Dzisiaj p.Wioletta mi powiedziała tak: p.Bogusiu,zadała mi Pani w naszej pierwszej rozmowie pytanie, dlaczego właśnie Atilka? Odpowiedziałam,że zakochaliśmy się w niej od pierwszego zobaczenia,a dzisiaj jeszcze uzupełnię,że właśnie dlatego, aby jej nikt więcej nie porzucił ze względu na jej stan zdrowia.My zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby ją wyleczyć,bez względu na koszty.I tak jak już wcześniej mąż powiedział,że nie ma takich pieniędzy,za które byśmy mogli Atilkę oddać :) Same łzy mi płynęły gdy to usłyszałam...Ta adopcja to przeznaczenie i modlę się ze wszystkich sił,aby mała wróciła do zdrowia! Ona na to zasługuje i jej wspaniała,bardzo troskliwa Rodzina!:) Napiszę,jak tylko otrzymam wiadomość o terminie badania.
×
×
  • Create New...