Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7082
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. dorota 34 tak zachwala szkolę psi ekspert ( tak Wam brakuje chętnych???) jej wypowiedzi z rożnych wątków na dogomanii/wszystkie z wczoraj dorota34 Napisano 16 godzin temu Ja z moim brutusem chodziliśmy do szkoły psiekspert na psie przedszkole. Zarówno ja jak i brutus byliśmy bardzo zadowoleni. Brutus nauczył się wielu przydatnych komend.Świetna atmosfera, bardzo fajna trenerka. Psie przedszkole trwa 8 spotkań po 1,5h dorota34 Napisano 18 godzin temu Ja z moją almą chodzimy na szkolenie DogFit w szkole psiekspert. Jestem bardzo zadowolona, alma poznała na szkoleniu wielu psich znajomych. Szkolenie odbywa się na placu: nauka, komend, tor przeszkód i w terenie dogtrekking. Oczywiście wszystko metodami pozytywnymi. dorota34 Napisano 14 godzin temu Ja uczęszczałam na psie przedszkole z moją amstaffką do szkoły psi ekspert, którą mogę wszystkim polecić. Lula nauczyła się wielu przydatnych komend, budowania zaufania do właściciela i to wszystko metodami pozytywnymi. Trenerka bardzo fajna, ma dużo cierpliwości zarówno do psów jak i ludzi. dorota34 Napisano 15 godzin temu Ja z moim dinem chodzimy do szkoły psiekspert na zajęcia grupowe Kultura Osobista. Niestety nie zapisałam psa na psie przedszkole, dlatego kultura osobista okazała się trafem w 10, bo mój dino nie jest ideałem i trzeba położyć nacisk na modyfikację jego zachowań. Jestem bardzo zadowolona, gdyż zajęcia stawiają na wiedzę praktyczną i prowadzone są w przyjaznej atmosferze.
  2. ale dlaczego on się nazywa " kurs instruktora szkolenia psów" skoro jest taki krótki/ mało zajęć. i praktycznie pracuje się jedynie z własnym psem to raczej kurs "wyszkol lepiej swojego psa", bo jest tylko 16 godzin pracy z własnym psem na 4 zjazdach wekendowych, i w sumie to wszystko/ i to pracy tylko w grupie wszystkich kursantów do tego cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe - nie wiadomo kto prowadzi te zajęcia ( i na jakim poziomie) ok 5 godzin asystowania / bardzo mało rozmowa osobiscie lub na Skypie/ 5 godzin w sumie/ na temat przypadków psów -bez psów/ bardzo drogo moim zdaniem no i po tym to się nie jesr profesjonalnym instruktorem psów, ale po prostu ma się trochę pojęcia jak pracować z własnym psem no bo jakie jest przygotowanie rzeczywiscie po takim kursie do pracy z obcymi psami ? nie ma żadnych wymagań, zeby na kurs przyjść ze swoim świetnie wyszkolonym psem, wystarczy wpłacic pieniadze nie ma żadnego egzaminu praktycznego, czyli z psem, na koniec, ani z własnym ani z obcym ani teoretycznego https://psi-ekspert.pl/kurs-instruktora-szkolenia-psow/ KURS na INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW. KURS DLA OSÓB, CHCĄCYCH PROFESJONALNIE ZAJMOWAĆ SIĘ SZKOLENIEM PSÓW. PLAN KURSU: Cztery zjazdy teoretyczne, weekendowe. Odbywają się bez psów w godzinach 9:00 – 16:00. W sumie 56 godzin. Cztery zjazdy praktyczne, weekendowe z psami. Pracujemy w godzinach 13:00 – 15:00. W sumie 16 godzin. Asystentura na weekendowych szkoleniach komercyjnych dla szczeniaków i dorosłych psów. Asystentura odbywa się w weekendy w godzinach 8.30-13:00 Kursanci mają do zaliczenia minimum dwie asystentury, czyli jeden weekend lub osobno dwa dni. Asystentura odbywa się bez swojego psa. W sumie około 5 godzin. Studium przypadku- indywidualne spotkania w celu omówienia wcześniej wybranych i opracowanych przypadków. Rozmowa na Skype lub osobiście około 2, 5 godziny. Daty ustalane są indywidualnie. W sumie 5 godzin. WARUNKI UCZESTNICTWA W KURSIE NA INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW, EDYCJA 2018/2019 1. Warunkiem uczestnictwa jest przesłanie przez osobę zgłaszającą się na kurs maila zgłoszeniowego (z wpisaniem swojego: imienia, nazwiska, miejsca zamieszkania, tel. kontaktowego) oraz wpłacenia wpisowego, w wysokości 1000 zł na konto organizatora, najpóźniej 15 dni od zgłoszenia mailowego Warunkiem uzyskania tytułu INSTRUKTORA SZKOLENIA PSÓW: Zaliczenie praktyk. Prowadzący zajęcia praktyczne, decyduje o zaliczeniu praktyk. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Zaliczenie asystentury. Instruktor prowadzący szkolenia komercyjne, decyduje o zaliczeniu asystentury. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie. Przeprowadzenie dwóch studium przypadku, pod okiem prowadzącego, podczas indywidualnej konsultacji. Można korzystać z notatek, analiza powinna być wcześniej opracowana, a tematy zgłoszone do akceptacji prowadzącego. Do prawidłowego przeprowadzenia studium przypadku, kursant potrzebuje skorzystać z wszystkich, modułów teoretycznych. W sytuacji nie zaliczenia w pierwszym terminie, kursant otrzymuje wskazówki, co wymaga udoskonalenia, a następnie zdaje w kolejnym terminie.
  3. przecież nikt przez neta ci na to nie odpowie; zrób badania u veta - na poczatek jak sie okażą ok poobserwuj psa/ powodów może być wiele, np konsystencja jedzenia czy pory jedzenia wystarczy, ze dajesz jej słone przysmaki/ typu jakieś uszy wędzone itd, po których ona dużo pijje; albo samą sucha karmę, po której ona dużo pije a śa jeszcze kwestie osobnicze ja mam dwie suki, w tym samym wieku, tej samej wielkości, jedzą prawie to samo, jedna suka jest szpicowata, mało je, mało pije, ,bardzo rzadko i bardzo mało sika, druga suka je dużo więcej, dużo więcej, piję więcej i częściej sika a poza tym to przecież jeszcze szczeniak, dziecko psie -skoro potrzebuje częściej się wysikać, to trzeba pomyśleć jak mu to zapewnić może marznie w domu? może ma za krótkie spacery? za rzadkie?
  4. dogadaj się z jakimś DT w pobliżu, albo z sąsiadem wychodź regularnie z psem np z 3 miesiące, poćwicz z nim i zobacz czy praktycznie da się zrobić zakupy w pół godziny, albo później po porządnym spacerze z psem mnie to się nie udaje raczej, albo rzadko, i np ostatnio skręciłam kostkę/ drobiazg, ale już był problem z wychodzeniem z psem i może to głupio zabrzmi, ale masz teraz ok 25 lat, nie wiadomo tak naprawdę jak się ułoży Twoje życie, jakie możliwości przed Toba otworzy , gdzie będziesz mieszkać czy pracować za kilka lat - a pies żyje i 15 lat
  5. ja bym nie brała psa na Twoim miejscu w obecnej sytuacji, za dużo niewiadomych chodzisz na spacery z psami ze schroniska obecnie? regularnie? masz w pobliżu psich znajomych zakreconych na punkcie swoich psów? stac się na zapłacenie regularnie za spacery komuś wykwalifikowanemu?/odpowiedzialnemu? rozglądnij się za kimś kto ma psa na DT w Twojej okolicy i chętnie by skorzystał z pomocy w spacerach; albo za kimś kto nie ma czasu dla swojego psa /bo np choruje i bierz jego psa na spacery regularne - łatwo kogoś takiego znaleźć -wystarczy sie rozejrzeć i zobaczysz jak to praktycznie jest z psem' na co dzień, a i znajdziesz ludzi, którzy w razie czego może by się nadali do wyjścia z twoim psem, jak sie na niego zdecydujesz oprócz pracy chodzi sie na zakupy/ i nie tylko, czasem się choruje i dla psa naprawdę zostaje mało czasu nie wszędzie da sie zabrać psa/ jeszcze zależy gdzie mieszkasz a juz schroniskowy pies naprawdę wymaga poczatkowo dużo pracy zazwyczaj/ więc jeszcze zależy jakie masz doświadczenie z psami i na ile realnie to wszystko oceniasz
  6. chodzi o to, żeby uświadamiać ludziom, ze bez sensu jest branie psa, jak sie nie ma dla niego czasu/pracuje się długo/zostawia sie psa codziennie na 8 godzin samego od szczeniaka/ i szuka się tylko sposobu żeby psa naprawić - a nie usiłuje się się jakoś dostosować swojego życia do potrzeb psa; bo pies szybko sie staje nie do wytrzymania - gryzie, niszczy, wyje itd pies to zwierzę socjalne/ potrzebuje towarzystwa i zajęcia
  7. wystarczy, ze się pracuje w rożnych godzinach; a mieszka z mężem i z podrośniętymi dziećmi - i wtedy też pies rzadko zostaje całkiem sam na dłuzej niż 3 godziny
  8. Caillou na wyprawie -czyli okolice Wąwozu Myśliborskiego Caillou UWIELBIA te tereny bo jest płasko, lub prawie płasko dużo lasu dużo zwierząt pachnie jakimiś ziołami prawie zawsze i taką mokrą wilgocią/drzewami/liśćmi jest przestrzeń po horyzont ( a na horyzoncie sarny się pasą)
  9. u nas wiosna w pełni
  10. ale jak to bardzo pokazuje, ze ważna jest przeszłość branego psa; jego pochodzenie i wczesne dzieciństwo dla mojej suki pierwszym posiłkiem , po mleku matki, musiały być świeżo złapane myszy - ma na ich punkcie lekkiego fioła, według niej nic nie jest równie smaczne i wartościowe do jedzenia, jak świezo złapana mysz
  11. dopiero 26 marca okazało się, ze suka ma cieczkę/ normalnie pojechała na sterylkę wczoraj był 28 marca , czyli od wczoraj psy mieszkają oddzielnie? z postu tak jakoś nie wynika, że wczoraj/przedwczoraj, z uwagi na cieczkę Czesi Boruta został szybko przeniesiony gdzie indziej - jesli tak było, to znaczy ze mieszkali razem przez początkowe dni cieczki? jesli został oddzielony wcześniej -to dlaczego?
  12. mnie nie ulżyło, bo nadal nic nie wiadomo konkretnego
  13. przecież vet nie bedzie rozmawiał z postronnymi osobami o psie, który należy do kogoś innego naprawdę każda osoba z wątku ma oddzielnie dzwonić i zawracać głowę vetowi, żeby i tak usłyszeć odmowę udzielania informacji? to raczej dziwna propozycja dlaczego Boruta mieszka oddzielnie? i jak dawno?
  14. zupełnie się nie zgadzam psy chcą zazwyczaj żyć pod opieka człowieka, oprócz może tych nielicznych wolnobytujacych -jak matka mojej suki, ale byc moze ona nigdy sie nie dowiedziała, że z człowiekiem jest fajnie metody Herve Pupiera bardzo ciekawe - warto popatrzeć; ale raczej nie naśladowałabym
  15. są takie torby dla psów/ plecaczki - wtedy jest wygodnie; i można podejść z psami w lepsze miejsce/ typu park czy duzy skwer- o ile oczywiscie jakieś takie miejsce tam jest w miarę blisko/ do 20 minut drogi moja suka zaskoczyła, jak załapała - że wystarczy przejść te 20 minut przez miasto i zaczyna się Raj czyli park, łąki, przestrzeń dobrze tez robi to co opisywała w swoich książkach pani Mrzewińska - siada się z psem jakoś z boku i pozwala mu przywyknąć do dzieci na rolkach, czy innych trudności, najpierw z dużej odległości, a potem coraz bliżej ale to wymaga czasu -trzeba swoje odsiedzieć/ ja tak siedziałam z psem i obserwowaliśmy duże maszyny budowlane albo ludzi na szczudłach - moja suka tez nie jest łakoma, ale znalazłam, po wielu próbach, smaczki, które uwielbia jak ten pierwszy pies jest ułożony/ wychowany/ to można koniec smyczy/tą pętle, rączkę/zaczepić/ przełozyć sobie za pasek i ma się dwie wolne ręce dla drugiego psa
  16. może warto ją donosic/ na rekach czy w torbie/ do jakiegoś przyjaznego miejsca/ parku/ gdzie jest cicho i spokojnie i dopiero tam stawiać i tam spacerować (nie ma aut ani ruchu ulicznego) ona wygląda na małą, więc jest chyba lekka -da sie ją nosic swoją sukę/ wtedy szczeniaka -więc ważyła tylko ok 8-9 kg/też poczatkowo nosiłam i po schodach i większą cześć drogi do parku, bo nigdy wcześniej nie widziała miasta -/i początkowo była po prostu bardzo mocno oszołomiona hałasem i ruchem, no i nie umiała chodzić na smyczy, przejście przez ulicę było więc w ogóle niewykonalne, -ale kilka dni noszenia do parku i przywykła ja bym nie stosowała kolczatki, ani pól-kolczatki -jeśli ma kolce czy powoduje ucisk/dławienie psa kolczatka nie służy do nauki chodzenia na smyczy, ani tym bardziej nie jest dobra dla wystraszonego psa/ żeby mu dodać odwagi
  17. ale taka jest rzeczywistość; pies jest własnością człowieka - i jeśli dostosuje się do człowieka i jego zasad , a psy sie potrafią dostosować, to jego życie może być bardzo udane, a jeśli gryzie/atakuje czyli łamie zasady - to jest przerzucany jak TOffik , i nikt go nie chce - a pies sam / bez człowieka/ nie może funkcjonować w naszym świecie Toffik nawet jako pies bezdomny/ wolnobytujacy/ tez by nie dał rady -musi mieć człowieka ;
  18. ale już w październiku pisałeś, że chcesz go oddać on jest z hodowli? z adopcji? miał robione badania? morfologie itd pierwszy raz cie ugryzł? czy kolejny?
  19. każdy może zostać przy swoim zdaniu , wszystko zależy jak się to nazwie; ale ja bym nie nazwała miłością ani bronieniem własciciela takiego zachowania psa, gdy pies atakuje na poważnie inne zwierzęta / które w sposób oczywisty przynależą do tego właściciela bardziej to wygląda jak jakieś zaburzenie/ coś w rodzaju ataku/napadu pod wpływem jakiegoś bodźća/ który go pobudza i dostaje szału a potem atak mija i znowu jest milutki
  20. super, że nie ma ataków; bo każdy kolejny atak niszczy przecież mózg na suchej się nie znam, wiec nie doradzę
  21. tez trzymam kciuki, żeby mu się , mimo wszystko, udało, żeby trafił na właściwego człowieka ale z tym pokochaniem Pani Kasi, to chyba przesada, skoro p. Kasia jest szkoleniowcem, a on pogryzł dotkliwie jej osobistą sukę/ nie jakiegoś obcego psa - ale psa, który jest własnością opiekuna/szkoleniowca - czyli jednak psa,który powinien być nietykalny- jako należący do opiekuna i nie było to chyba po prostu za mocne złapanie zębami w zabawie czy przepychance, skoro mowa o dotkliwym pogryzieniu
  22. rożne są koncepcje na dietę przy epilepsji / i dla ludzi i dla psów - własciwie w Polsce od lat 90 stosuje się diety przy leczeniu epilepsji lekoodpornej u dzieci trudno mi powiedzieć, czy to działa na psy - bo nie mam psa z epilepsją, ale myślę że na pewno warto chociaż spróbować wprowadzić niektóre elementy tej diety np tutaj art, na ten temat ciekawy/ FB nie wiem czy się otworzy (proszą żeby nie kopiować, tylko udostępniać w całości) https://www facebook.com/groups/835037619882752/permalink/1215908228462354/?hc_location=ufi/ spróbuj sobie wrzucić w google temat " dieta psa przy epilepsji" jest bardzo dużo artykułów, i przemyśleć temat - istotne jest też czy wiadomo jakie źródło ma padaczka; i warto by poszukać veta, który by poprowadził taka dietę u psa (taka dieta u ludzi jest prowadzona ścisłe pod kontrola lekarza) ale z drobnych podpowiedzi można tez skorzystać samemu - np bardzo często przewija się element - że ważne sa witaminy i minerały, że ważna jest tauryna, że lepiej ograniczyć gluten itd np Kluczowymi składnikami odżywczymi, których niedobór powoduje epilepsję to witamina B6, witaminę A, kwas foliowy, witamina D, cynk, tauryna, magnez i wapń / z tego linka niżej przykładowy artykuł http://psiediety.pl/padaczka-epilepsja-u-psow-naturalne-terapie/ inny https://epilepsja.wordpress.com/leczenie/dieta/ no i skoro on jest w typie belga, a belgi miewają padaczkę - może warto poszukać forum/ lub na FB/ grupy miłośników belgów i podpytać ich o padaczkę u belgów/ i metody leczenia , dobrych wetów, suplementację /znających temat itd u ludzi stosuje się dietę ketogeniczną; a u psów. z tego co czytałam - jest ona raczej odradzana, ale na pewno warto podrążyć temat
  23. tego chyba nikt nie robił z Toffikiem ; bo raczej wynika z wpisów, ze pani Kasia unikała konfrontacji/ wycofywała się dała wam filmiki jak pracowała z Toffikiem i czego go nauczyła? jakich poleceń nauka psa posłuszeństwa/ reagowania na komendy i rozumienie komend zawsze jest przydatna - moim zdaniem/ bo to najłatwiejszy sposób komunikacji z psem
  24. super, fajnie że szkolenie Wam tak dobrze idzie próbowałaś diety u psa? takiej specjalnej stosowanej przy epilepsji
×
×
  • Create New...