Jump to content
Dogomania

scoooty

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

About scoooty

  • Rank
    Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. scoooty

    Bioxetin

    Hej, przychodzę dzisiaj z pytaniem odnośnie wspomagania terapii behawioralnej farmakologią, konkretnie lekiem Bioxetin. Pies przejawia agresję lękową w stosunku do obcych osób, goni rowery z zamiarem ugryzienia itd. Wszystkie metody odwracania uwagi/skupiania uwagi psa na przewodniku/odwrażliwiania na bodziec po prostu nie działają, pies przez pół roku odkąd jest u nas nie zrobił niemal żadnego postępu, nadal wyskakuje, szczeka, usiłuje ugryźć. Również nadmiernie ekscytuje się na widok psów, ale nie przejawia wobec nich agresji. Poza tymi "wyskokowymi" sytuacjami uczy się szybko i chętnie i jest bardzo oddana, w znanym jej otoczeniu nie można jej nic zarzucić. Jesteśmy po konsultacji z dr wet. i behawiorystą, który zalecił nam najpierw suplementację preparatem GalOmega IQ (aktualnie jesteśmy w połowie opakowania), a później ewentualne wdrożenie wspomnianego Bioxetinu. Niewiele jest w internecie opisanych doświadczeń ludzi w związku z tym tematem, a chciałabym się z nimi zapoznać przed podjęciem decyzji.
  2. scoooty

    Każdy spacer, to męka i stres

    Dziękuje pięknie za porady, będziemy ćwiczyć!
  3. scoooty

    Każdy spacer, to męka i stres

    No tak, to prawda. Zrobię dzisiaj długi spacer, wezmę ze sobą może taki aport ze sznurka, można tam upchnąć małe kosteczki, które lubi. I tak jak mówię, wobec psów jeszcze jestem w stanie nad nią zapanować, lepiej lub gorzej, to zależy. Jednak jeśli chodzi o ludzi, to jest horror, muszę się rozglądać, czy aby na pewno nikt nie idzie zbyt blisko, albo jak spotkam kogoś na klatce to też się zatrzymuje, próbuje uspokoić, ale ona ujada i tak na 11 pięter, w kagańcu, czy bez. Czasem ktoś bardziej odważny przystanie i po moim krótkim prologu decyduje się dać się jej obwąchać, ale większość ludzi jest tym psem przestraszona i nie ma się co dziwić. Dlatego te spacery są tak traumatyczne, bo nie sposób uniknąć ludzi. To samo się tyczy samochodów i strasznie ciężko mieć w sobie niesłabnący optymizm względem tego jej szkolenia i siłę tytana, bo 3-4 spacery dziennie wyczerpują mnie jak ciężki trening na siłowni, a poprawa jest znikoma i bardzo wybiórcza.
×