Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Ty$ka

    dubel

    Czemu za tydzień? ;) Kociak uroczy, ale za to łażenie po klatce od razu zostałaby na kopach wyrzucona z pokoju 8)
  2. :lol: Yuri, Chica, Negai, Mi, Vena ;) Duuużo jest fajnych imion, zależy w jakich kategoriach szukacie
  3. Cieszę się, że Torcia już się nie drapie :) A zdjęcia wszystkie świetne, zazdroszczę pogody :loveu:
  4. Sprzątanie kuwet jest okropne, więc współczuję :p No ale taka karma ;)
  5. Jaki pyszny torcik :) Nie wierzę, że u Was upały :O Faktycznie Żaba leży w tej trawie jak jakaś krowa na wypasie :lol: ;p
  6. Ależ Mili się poszczęściło :loveu: Oby szczeniaki też szybko trafiły do siebie :)
  7. Oby jak najszybciej ten dzień przyszedł, zdrówka :) A Staś super imię, znam kilka Stasi, są świetni :D
  8. Foto jest świetne, naprawdę :loveu:
  9. Oddajcie pogodę :( Świetne foooty i relacja :loveu: Uwielbiam jak psy mają język z boku i ten zawadiacki wzrok 8)
  10. Ty$ka

    Bull Reaktywacja

    Ja kocham survival, więc spanie w taaakich domkach to pełen wypasik :) Też taki sobie wybuduję :p [quote name='Obama']A nie znacie kogoś z Dogo kto prowadzis sprawdzony hotel dla psów w Warszawie?[/QUOTE] Hotel Alaska Justyny Wydry, hoduje haszczaki i chihuahua
  11. E tam, kotów może być duża ilość, są świetne :p Jednak ostatnio powiedziałam sobie koniec na amen z mruczkami i tego się trzymam. Nie dziwię się przerażenia na widok krwi :lol:
  12. Uwielbiam go całego :loveu: Do zacałowania :D
  13. [quote name='Izabela124.']Bardzo często zatkane kanaliki okołoodbytowe sa powodem drapania sie ciała i problemów z uszami, ale mało kto o tym wie :) Wet sobie poradzi, do nas do lecznicy nie takie agresory kocie i psie trafiają i dajemy radę :)[/QUOTE] W takim razie dzięki wielkie, przejdę się, ale obawiam się, że znowu będzie awantura w domu. Kot jest teoretycznie babci i ona nie lubi jak się do niego wtrąca ktokolwiek...
  14. I ja, i ja :)
  15. [quote name='agutka']Tyska- zabrzmiało złowieszczo ....:diabloti:[/QUOTE] Jednak do e-palaczy nie mam nic :p. Mogą sobie palić ile wlezie, ja po prostu szczerze nie znoszę smrodu fajek ;)
  16. Ty$ka

    PatBull

    Nononono, leczenie kacyka i te sprawy? :siara:
  17. Cieszę się, że widzicie już pierwsze efekty ;) Biedak, nie wie co mu zrobili :lol:
  18. Wyglądasz naprawdę imponująca z dwoma psami, w życiu bym do Was nie podeszła, hehe :p Przynajmniej nie masz powodu do strachu, idąc z nimi na wieczorny spacer :D
  19. [quote name='zmierzchnica']Czemu rodzina się nie odzywa? Nie podoba im się, że pomagasz zwierzętom? Przecież to dobry uczynek :roll: Nie chcesz jej zostawić, znalazłaś jej transport, dom tymczasowy, pomogłaś zwierzęciu... No nie ogarniam takiego myślenia. Lepiej by było, żebyś ją jeszcze wyrzuciła na ulicę? Ale fajnie, że mała się znalazła i gratuluję, że znajdujesz w sobie dość siły, by pomagać zwierzętom, mimo nieprzychylnej sytuacji :)[/QUOTE] Powiem Ci, że to jest coś poważniejszego. Moja mama uważa, że mogę pomagać, że fajnie, ale robię to kosztem rodziny. Faktycznie i ją, i babcię postawiłam przed faktem dokonanym, poszłam po psa bez pytania. Tatę udało mi się skruszyć i generalnie miał najmniej przeciw. Tak czy inaczej zrobiła niedobrze, bo nie ustaliłam z rodzicami, ale wiedziałam jak to się skończy. Poza tym faktycznie ostatnio jest tylko szkoła, harcerstwo i psy, na rodzinę nie mam czasu, o haszczankę z mamą się pożarłam w... Dniu Mamy i trochę to odcisnęło piętno. Kolejna rzecz - u mnie koty, które były brane na chwilę, zostawały na zawsze, więc po prostu się boi, że pies zostanie na stałe, a nie mamy warunków. Raz, że jadę za 2lata na studia, dwa że nie mamy drugiej budy, a trzy, że najprawdopodobniej moja mama straci w lipcu pracę, no a na pieniądzach nie śpimy... :roll: No i ostatni powód, przynajmniej tak mi się wydaje, moja mama naoglądała się jak to ludzie zaczęli pomagać i nie znaleźli umiary, są zapsieni na maxa, stracili rodzinę i kontakt z ludźmi na rzecz psów... boi się, że mnie też to może spotkać. Nie chcę mojej mamy bronić, bo nie rozumiem jej toku myślenia i tego całego żalu (tzn. ok, rozumiem do pewnego momentu, ale nie spodziewałam się aż TAKIEJ reakcji), ale po prostu przeżywa teraz jakiś kryzys w życiu i tak się to wszystko spiętrzyło... Już sobie wyjaśniłyśmy, odzywa się, choć pewnie do normy to nie wróci, dopóki pies nie pojedzie albo jeszcze pofoczy się po wyjeździe małej, tak dla zasady. Wiesz... zwierzęta to ogień zapalny u nas w domu, ale staram się pomagać. Na razie nie mam możliwości pomagać dzieciakom (bo ja w ogóle mam miękkie serce), więc chcę w miarę swoich możliwości jakoś wesprzeć bezdomniaki. ;) Ja jestem człek ambitny i to, że działam wolontariacko w harcerstwie, wychowuję dzieci, naprowadzam ich na własną drogę w życiu, pomagam kotom, ogłaszam psy itd. itd to dla mnie po chwili mało i wciąż szukam kolejnych wyzwań, kolejnych też pól do pomocy. ;) [quote name='magdabroy']Bardzo się cieszę, że Stefka się znalazła :)[/QUOTE] [quote name='Molowe']Ale miałaś emocji z tą małą ale całe szczęście,że się znalazła i wszystko jest dobrze :) Bardzo fajny filmik :grins:[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Dobrze , że się znalazła :) Hehehe Sonia to też taka zazdrośnica :diabloti:[/QUOTE] Oj dobrze. Młoda jest piękna, cudowna, kochana. Tylko śmierdzi :eviltong: Cieszę się, że już jutro trafi do siebie. [quote name='Izabela124.']Endy może się drapać przez zatkane kanaliki okołoodbytowe, leć do weta na wyczyszczenie :)[/QUOTE] O widzisz, nie pomyślałam, że swędzenie uszu może być powiązane z drugim biegunem psa :p Tylko powiedz mi jak tego debila zawieźć do weta bez narażenia życia lub zdrowia mnie i wetki :diabloti: Relacja z dzisiaj. Mała nie lubi deszczu, przespała cały dzień, wyciągnięta z ciepłego miejsca zrobiła minę niewiniątka i ofiary losu . Jest niebywale spokojna, nie wiem czy to ze stresu, czy przez pogodę, czy przez złe samopoczucie: myślę, że robale mogą ją męczyć. Karma sucha bee, ale surowiznę zjadła i własną gotowaną zupę też, więc myślę, że nie jest nauczona jeść karmy. Za to duuużo pije, myślę że w tej chwili kluczowym jest pójście z nią do weta, niech ją obejrzy, bo choć brzuch ma wzdęty, to boczki wystają i wyczuwa się żeberka, nie jest mega zagłodzona, ale jednak uważam, że powinna troszkę, niewiele przytyć. I martwi mnie to, że jest taka ospała. Niby cieszy się i męrdoli ogonem, ale ciągle by spała ;). Najchętniej przebywa na kolanach, od razu idzie spać wtulona w człowieka. Jak siądę koło niej lub gdzieś obok, to zaraz znajduje się blisko mnie, kładzie ten swój pyszczek i cicho pomrukując, zasypia. Jednak nie jest też natarczywa, jak nie chcemy, to kładzie się gdzieś obok, nie narzuca się sobą. Uwielbia też głaskanie. Zabawkami jest zainteresowana, ale na zasadzie: coś piszczy, coś jest kolorowe, nie goni ich, ale myślę, że to wynik tego, że pachną moim "strasznym" psem i zaspaniem ogólnodniowym. Ona się tu może rozkręcić, bo miotłą się zainteresowała :diabloti: Moje radosne "ej, ty się bawisz" potraktowała jak korektę i od razu zostawiła miotłę w spokoju. Jest bardzo miękka i nieśmiała, ale myślę, że jeszcze pokaże swoje różki jak się rozkręci. U mnie ten dzień w porównaniu z wczoraj jest jak woda i ogień, się rozkręciła już trochę dziewucha, wczoraj była niemrawa, trzeba po prostu dać jej czasu i miłość. Suczka generalnie jet słodka, nie da się jej nie kochać, choć śmierdzi, troszkę pachnie, ten zapach jest teraz odczuwalny, bo pada deszcz. A, i nie sygnalizuje siusiania, nie załatwia się tam, gdzie śpi ani gdzie je, więc myślę, że przy nauce czystości pomoże klatka - suczka jest pojętna, więc powinno to w miarę łatwo pójść, ale na razie potrafi się nagle obudzić, odejść kawałek i nagle siii i już nasikane. Dlatego zasada, że wychodzimy po każdym spaniu, zabawie i jedzeniu myślę, że tu się sprawdzi i jeszcze raz - klatka może wydać się wybawieniem, zwłaszcza, że mała lubi zaciemnione, zamknięte, przytulne miejsca, od razu zaklepała sobie budę Morusława, tam czuje się bardzo bezpiecznie, taki jej azyl. Naprawdę mała jest urocza, kilka rzeczy jest do dopracowania, ale młoda główka, szybko się uczy, w odpowiednich rękach naprawdę będzie wspaniałym przyjacielem ;). No i strasznie małą pokochałam wbrew sobie. Tą swoją nieśmiałością, wpatrzeniem w człowieka, zachowaniem typowym dla dorosłego, poważnego psa, nie szczyla i strachem byleby tylko nie zrobić tego, czego nie wolno przypomina mi Morusa :placz: Tym zainteresowaniem zabawek też, choć troszkę u niej tu jest lepiej niż u kundla, gdy był mały :eviltong: PS: A kundel biedny, poszkodowany musi spać w domu na łóżku, bo leje, a buda zajęta :( :p
  20. Nieodzywanie się mojej mamy do mnie ciąg dalszy. Chyba to już za to, że mała jednak jedzie do DT/potencjalnego DS jutro, a nie dzisiaj :evil_lol: Aaa i usłyszałam od mamusi, że jestem nienormalna i powinnam się leczyć... :diabloti: Mała wczoraj zachowywała się jak dziecko z autyzmem, dzisiaj się otworzyła. Chyba w końcu odespała. Zresztą mała wie, co dobre - najpierw spała na wersalce, którą mamy pod dachem, jest tam ciepło, milusio i w ogóle. A dzisiaj rano stwierdziła, że co ona będzie się męczyć, wywaliła Morusa z budy i warczy jak ten przychodzi do żarcia :diabloti: Uczy się, uczy. Przywitała mnie swoim ołoło, a teraz zrób mi miejsce na kolanach i wtuliła się do mnie :loveu: Przy mnie też coś zjadła, bo wczoraj nic nie jadła... Swoją drogą, śmieszne jest zachowanie obu psów. Morus nigdy nie zjadł tyle żarcia, co w ciągu tej nocy. Jadł non stop, by mała czasem mu nie ukradła. Dzisiaj był w domu, Babcia wpuściła go i dała mu surowiznę, z kolei sama poszła do suczki (i to jest ta osoba anty-psia :siara: ) i dała jej własne kanapki, jakieś wędliny, chleb, wychodząc z założenia, że skoro surowego nie chciała, karmy też nie to może jadła syf... i wiecie co? Morus, ten sam Morus, którego się z domu nie da wyrzucić obudził mnie o tej tajemniczej 7 rano wyciem, bo chciał na dwór. Nie zjadł w ogóle surowizny (:crazyeye:) po czym po mnie podeptał i krzyknął mi prosto w twarz. Wstałam i go wyrzuciłam. Od razu poleciał do suki. Już nie mogłam spać, więc wstałam, przeszłam się przez miasto (w sumie przebiegłam), by pozrywać ogłoszenia (czas rekordowy), po czym wróciła. Patrzę, suka śpi w budzie, Morus obok :evil_lol:. Zawołałam, by się przywitali, po chwili wyszła z budy i zaczęła mruczeć jak kot, gdy ją głaskałam. I to jeszcze piękniej niż Morus :loveu::loveu::loveu: Głaskałam na dwie ręce, ta przymrużyła oczy, położyła łeb na kolana na zasadzie "chwilo trwaj wiecznie" i mi mruczała, skruszyła moje serce całkiem :loveu::loveu::loveu: Potem wzięłam Morusa na osobności i go miziałam, aż tu nagle słyszę tup-tup-tup i czuję na plecach lampienie się małej. W tej samej chwili zaczęła znacząco głośno mruczeć, coś a la pochrząkiwania "halo, ja tu jestem" i tak mine to rozwaliło, że głaskałam na dwie ręce. :evil_lol: MAŁA JEST BOOOOSKA. A Morus to śmierdzący gnój i zazdrośnik, ale uroczy. Dzięki suczce przynajmniej zachowuje się jak szczeniak i bawi się wszystkim, byleby tylko mi pokazać, że jest fajniejszy od nowego futrzaka. Na koniec mojego przydługiego eseju wrzucam filmik sklecony w 10min, więc do doopy, ale jakiś jest. [url]https://www.youtube.com/watch?v=hFCnmv5sZ6o&feature=youtu.be[/url]
  21. Drapie się od jakiegoś czasu, ale zganiałam to na ciepełko, słoneczko i te sprawy. Teraz leje, więc hmm... MAŁA już złapana. Śpi pod schodami u mnie. Rodzina się do mnie nie odzywa. Jutro jedzie do DT. Ogólnie zachowuje się jak pies "autystyczny", płochliwa, uciekająca, zestresowana :(. I trochę burczy na Morusa, kiedy stanie wyżej od niego. Morus z kolei nie pomaga w przełamaniu lodów, zachowuje się jak niespełna rozumu debil: bawi się, biega, podrzuca zabawki.
  22. Ty$ka

    dubel

    :lol: Bałabym się do niej podejść teraz, pełna powaga! ;pppp Ludzie to pewnie na Wasz widok uciekają na drugą stronę ulicy :D
  23. Eh,. nieszczęścia chodzą stadami :( Zdrówka, dużo zdrówka.
  24. Kojec nie jest zły na czas naszej nieobecności, chroni psa nie tylko przed ucieczką, ale też przed kradzieżą ;). Trzymamy kciuki za kolejne postępy w szkoleniu :loveu: Jakbyście mieszkali blisko, to mogłabym udawać "obcą" ;p
×
×
  • Create New...