Bardzo dziękujemy!!!
Powtórzę to nie wiem już który raz, tak się cieszę Pani Aniu, że wypatrzyła Pani Cindunię, że maleńka ma teraz raj na ziemi i ukochanych ludzi oraz braciszka!!!
Właśnie przeczytałam o piesku, który po roku od adopcji ma zostać oddany do schroniska.... KOSZMAR!!!