Wróciłam wcześniej do domu, bo mam zalaną łazienkę, ale to nic, byle tylko Sarunia wreszcie miała wspaniały domek
Aguś, ja też się boję cieszyć...
Oby, Myszko, ja mam nadzieję, że to wszystko było w górze zapisane, taki łańcuszek dobrych dusz i zbiegów wydarzeń, .by Sarcia znalazła wreszcie swoje miejsce na ziemi.
O rany, cały tydzień nerwówy.