Timonek pozdrawia z nowego domku, a właściwie Kajtuś, bo dostał nowe imię. Troszkę płakał i piszczał, jak Pani Agnieszka wyszła, ale by odwrócić jego uwagę dałam mu jedzonko.Byliśmy już na spacerku i był bardzo grzeczny. Teraz jestem z nim u rodziców, ale zaraz idzę do siebie i Kajtuś będzie musiał zostać sam jakieś 3,5 godziny, bo ja idę do pracy. Przed chwilą siedział mi na kolanach, przytulał się i dawał buziaki, teraz śpi słodko na fotelu.