Ja też jestem za tym, aby zrobić wizytę.
Na przedadopcyjnej ludzie potrafią pięknie mówić, jak piesek będzie miał dobrze itd. A potem okazuje się, że nie jest różowo.
Np. piękny dom, a pies na tyłach domu w kojcu zupełnie odcięty od świata.
Nie twierdzę, że Tiffani ma źle, bo tego nie wiem, ale lepiej się przekonać niż mieć nadzieję, że jest ok.
Dla mnie każdy psiak zasługuje na super dom.