Anula, popieram. Ja też jestem za tym, że jeśli płacić, to za domowe warunki, bez bud i kojców.
Wiadomo, że najlepsze byłyby bezpłatne DT, ale o takie bardzo trudno.
Ciekawe, jak tam Blekuś i Selma?
Kilkanaście lat temu moja znajoma adoptowała sunię z tyskiego schroniska. Sunia w chwili adopcji miała nadwagę, a potem to już się ruszać nie mogła, w końcu dostała zawału i odeszła.
Tłumaczenia nic nie dały...
Czyli biedak cały czas bezdomny. Dobrze, że coś je, ale ziemniaki.....
On potrzebuje domu, normalnego kontaktu z człowiekiem, jak każdy pies.
Myślałyście może o tym, by zapytać Hałabajówkę, czy by malucha nie przyjęła? Może jak Maszeńka znajdzie dom?
Szkoda psiaczka.
Z mojego bazarku będzie dla suni 96 zł (bazarek jest do końca marca).
Nie mogę się doczekać nowych zdjęć.
A co z tym pieskiem, który błąkał się razem z Maszeńką?
Szkoda, że pan nie mógł pojechać poznać Fifi.
Ja brałam 2 razy "kota w worku", a konkretnie raz kota raz sunię i uważam, że mam najcudowniejsze zwierzaki na świecie.
Może jeszcze ktoś semsowny zadzwoni. Trzymam kciuki!!!
Jak wszystkie psiaki.
elik, jak możesz to zrób dobre zdjęcia.
Nie wierzyłam, że to podstawa, ale niejednokrotnie się o tym przekonałam. Trzymam kciuki za domek dla Czikuni!!!