Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Już przygarnięty. Adopcja przytuliskowa. Udało się namierzyć jego opiekunów. Podobno przygarnęli go parę miesięcy temu po tym, jak psinek mieszkał pod sklepem przez miesiąc. Chcieli dobrze, ale trzymali go na dworze, pies stale uciekał i niszczył. Zaczęli go trzymać w komórce i nieraz im uciekał, mieli z nim same problemy. Państwo powiedzieli, że go nie odbiorą i że jak chcemy to możemy go sobie wziąć. I dzisiaj o 8 rano przyszedł inny Pan, który był zdecydowany na psiaka - podobno Pan brzmiał bardzo dobrzei bardzo zależało mu na psiaku, więc dzisiaj z nim pojechał. Adopcja przytuliskowa, oby tym razem psiak trafił dobrze...
-
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
Tyśka) replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
I ja zaglądam z zaciśniętymi kciukami! -
Tygryski, bliźniaczo do siebie podobne, różniące się jedynie płcią, rozwijają się pod czułym okiem Leszka i Edytko, i ich córki, która dzielnie ogłasza nasze bezdomniaki :)
-
Otrzymałam obiecujące zapytanie z Jaworzna, odesłałam do ewu. Państwo pracują mając elastyczny grafik pracy (i który dopasują do Pączka), mają ogród i blisko siebie las. W domu jest jeszcze żółw. Państwo zaczynają urlop 26. sierpnia i są gotowi przyjechać po Pączka, mówią że to nie problem, bo są zmotoryzowani. Jak to określili: "Jak zobaczyliśmy Pączka, okazało się że to brakujący element naszej układanki". Dużo pytają i podpisali się z imienia i nazwiska. To ich pierwsza adopcja, więc pytali o procedury, obiecali zadzwonić do ewu :)
-
-
Aby pomóc trochę w patowej sytuacji Mai, dzisiaj zaczęłam ogłaszać jej towarzystwo. Na pierwszy ogień poszedł Dexter, jeden z trojga szczeniąt po malamutce (1 z 3 szczeniąt ma już dom), tutaj ogłoszenie: klik A także ten czarny użytek, Amon. Kojec jest nam już potrzebny, więc niech Amon wyfruwa do siebie jak najszybciej: klik
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ważne, że powolutku wraca do formy. Dzielna sunia! -
Pozostaje trzymać kciuki, nie zmuszę nikogo do adopcji. Ale może AlfaLS spróbuj też im podesłać Czestera? zagadać? może ich przekonasz?
-
super!
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nesiowata wysłała mi sporo przepisów to będę ze smakiem próbować, dziękuję :) elik, a nie boisz się, że Eska jak teraz zaznała smak wolności to nie będzie potrafiła przestawić się do niewychodzącego domku? Początki mogą być naprawdę trudne. A że śliczna jes i czarująca, to fakt. Ma w sobie "to coś". Niestety, czas nie sprzyja poszukiwaniom domu, bo jest teraz wysyp kociaków. -
Wysłałam ewu namiary do Izy, która chętnie zrobi wizytę dla Mazurka. I jakby co wysłałam jeszcze namiary do dwóch innych osób, w tym dobrej znajomej Becia-Lublin (Becia Lublin podajże znowu za granicą), którą miałam przyjemność poznać i z Nią współpracować. A dzisiaj miałam na olx jeszcze zapytanie o Pączka, również z okolic Lublina. Prosiłam o kontakt telefoniczny z ewu.
-
ewu, wysyłam Ci PW z danymi do wizytatorów. EDIT: Mam wizytatora, Iza która pracuje w tej miejscowości zrobi wizytę, podałam jej nr telefonu do Ciebie, ewu.
-
Napisałam - jest to niecałe 15km od Lublina, a nie pięć, ale może ktoś się znajdzie. Aczkolwiek wsie lubelskie wzbudzają we mnie pesymizm, oby to był wyjątek od reguły. Dodałam jeszcze post na wizytatorach.
-
wstawię na lubelską grupę, ale potrzebna dokładniejsza lokalizacja i dla kogo
-
Miejsce po Lakim długo nie mogło być puste. Od jakiegoś roku albo półtora na stacji paliwowej mieszka nieduży, może sześciokilogramowy piesek. Dowiedzieliśmy się o nim przypadkiem i tak od paru dobrych miesiecy Pani Marzena, DS Czarnulki jeździ tam codziennie i dba o psiaka. Piesek jest młody, a mimo to zaznał strasznej bezdomności. Jest prawdopodobnie dziki, chociaż na widok Pani Marzeny się cieszy całym sobą i szuka u niej pomocy. Nie daje się jednak dotknąć. Pytanie: po co ratować psa, który jest dziki? Po pierwsze, ciągle jest zgłaszany miejskiemu przytulisku, które zresztą podjęło się już paru prób łapania, więc jeżeli trafi do kojca to szybko wyjedzie do Zamościa... Po drugie, piesek nie jest bezpieczny. Mieszka przy stacji na obrzeżach miasta, na głównej ulicy, która prowadzi do centrum, do dwóch granic ukraińskich, na Podkarpacie i w stronę Lublina. To wylotówka, naprzeciwko jest biedronka, obok budowniczy i cmentarz... Tutaj jest sporo wypadków. Z sercem w gardle obserwuje się jak Orluś, bo tak roboczo nazwaliśmy pieska, biega miedzy samochodami. Po trzecie, Pani Marzenka wczoraj z płaczem zdała relację z karmienia psiaka. Orluś kulał, szedł poboczem, samochody nie wszystkie omijały łukiem psa, Orluś cudem nie został potrącony. Podobno psiak zmarniał, wygląda na przetrąconego, a jego wzrok skierowany do Pani Marzeny był tak pełny bólu, że Ona aż się popłakała. Orluś jest śliczny, więc nie może skończyć ani jako pies schroniskowy, ani jako rozjechany placek. Jest prawdopodobnie mlody, ma może z dwa lata. Dostał już od Pani Marzeny zabezpieczenie od pchel i kleszczy, bo go podobno męczyły, dostaje tez jedzenie... Ale dłużej zostać tutaj nie może. Jedzie do Rafała. Jutro odbędzie się próba łapania przez naszą ekipę. Boimy się jak sobie poradzimy i czy Orluś będzie robił postępy... Ale nie możemy go zostawić samemu sobie, bo to byłoby równoznaczne ze skazaniem go na śmierć.
-
-
"Zrobimy wszystko, aby był szczęśliwy. Postaramy się z całego serca, żeby mu niczego nie zabrakło. Czytając jego historie łzy same lecą po twarzy. On jest taki kochany pieszczoch!" Zdjęcie podpisane jako: "Jest i On , Laki.Nowy członek rodziny z dalekiego wschodu." Mam mokre oczy... półtora roku czekał! ----------------- I jeszcze jedno, a co! "małymi krokami uczymy się siebie nawzajem . Idzie nam całkiem niezle i skradł serca wszystkich." "Dzisiaj zauważyliśmy, Że już nie ma takich smutnych oczu i w końcu szczeknął. Po schodach z płytek zasuwa jak szalony , panele tez nie stanowią większej przeszkody "
-
Posłałam... oby się udało. To najlepszy dom pod słońcem.