Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Nie przejmuj się głupimi komentarzami. Jak panujesz nad Yoru to nie musi nosić kagańca. Moja znajoma zawieszała swojemu haszczakowi (czarnemu jak smoła) kaganiec na szyi i jak ktoś się czepiał, że powinien nosić to mówiła: "no przecież ma ;)" Prawo stoi po Twojej stronie. A Yoru faktycznie wypiękniał, dobrze że ze zdrowiej lepiej.
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Tyśka) replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
I tak się ładnie prezentuje, nawet z luźną skórą:) A gdzie Ty kupujesz tak tani Fiprex? :) Jestem w szoku. -
Mnie też urzekł :) Może dlatego, że moja babcia miała podobną sunię (była przed Moruskiem). Oby okazał się pieszczochem. Jak usłyszałam od Dziewczyn relację, że złapały Szuwarka, ale też dzikus jak Orlenek (Orlenek był jeszcze na gigancie) to pomyślałam, że nieźle się zapowiada... bo Wafelek nie robi za bardzo postępów, a jak trafią się nam kolejne dwa takie to co to będzie? A jednak Szuwarek się otwiera - wygląda tak jakby mieszkał całe życie w ciasnym kojcu i nie znał dotyku... zimny chów. Jest cudny, otwiera się coraz bardziej i zaczyna rozrabiać :) Będzie czyjąś pociechą. Faktycznie - dziękuję za czujność. Zapytałam dlaczego post zniknął to podobno rano psa nie było... chyba ktoś go zabrał po nocy. :( Oby nie pseuduch. Mam nadzieję, że będzie więcej wieści o adopcjach niż kolejnych tragediach. Chociaż ostatnio i działamy trochę na Ukrainie, zwłaszcza karmę tam zawozimy, obecnie Karolina kontroluje stan jednego psa, tylko pod jej naciskiem w stanie wręcz agonalnym trafił do weta... jakby co, będziemy opłacać mu leczenie. Marta z kolei zaczęła jeździć do biednego pana, który nie wiąże końca z końcem i ma 16 psów, i poza 4 małymi (te mieszkają w domu, aby reszta je nie zagryzła) wszystkie są agresywne do tego stopnia, że nikt nie może wejść na posesję. Pan prosił gminę o pomoc to zabrała 3 psy na łańcuch do siebie... psy podobno uciekły im z łańcuchów po dwóch dniach... ale nikt ich nie szukał, psy się rozpłynęły. Zostało więc u pana 13 psów. Wszystkie powyżej 5r.ż. Dla sąsiadów psy są problemem, bo jest jeden wielki jazgot, psy czasem uciekają z posesji, zaczęli rozwiązywać problem na własną rękę... Tyle dobrze, że suki są wykastrowane... Marta zawiozła tam też trochę karmy z naszych zbiórek, ale to lada moment zniknie, tyle psów do wykarmienia. Sytuacja patowa, bo pan chciałby psom znaleźć lepsze warunki, ale sam nie wierzy że się uda: nie ma kontroli nad stadem, psy są już raczej starsze, do tego agresywne. Zdjęć tym domowym (najbardziej adopcyjnym) nie ma jak zrobić, bo pan nie ma aparatu, a Marta nie weszła na posesję (psy ją nie wpuściły). Koszmar :( Dziękuję, na ten moment wiem że jeszcze jest, więc nie ma takiej potrzeby. :) Ostatnio dostaliśmy paczkę z menelami od innej Dobrej Duszy, więc jest nieźle :) Dziękuję też przy okazji Anonimowemu Darczyńcy za zakup transportera, wiem że dziękowałam już, ale podziękuję raz jeszcze, bo transporter bardzo odmienił naszą pracę. Nie wiem jak radziliśmy sobie bez niego do tej pory, jak on przynajmniej raz w tygodniu gdzieś jedzie, jakiegoś psa "wiezie".
-
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To czekam na filmiki na spokojnie. -
Też o tym pomyślałam i to pierwszy raz, gdy przeczytałam relację powizytową anica. Wtedy przeszło mi przez myśl, że koleżance byle co może się nie spodobać w Arusiu i będzie naciskała, aby pies opuścił dom, bo odniosłam wrażenie, że to Pani Maria koniecznie chce Arusia, ale porządnie nie przedyskutowała tego faktu z koleżanką, u której chwilowo mieszka. Jeżeli to jest jej mieszkanie i Aruś całą noc wymiotował to mogła swoje emocje i frustrację (bo wymiociny to coś gorszego niż kłaczki na podłodze) na Panią Marię. Kobiety potrafią skutecznie naprzykrzyć komuś życie i zniechęcić. Bo nie wierzę, że hodowczyni bassetów nie wiedziała, z czym się wiązać może wzięcie starszego psa. Jednak elik ma rację, nie ma co gdybać i spekulować - a spokojnie porozmawiać... może jutro. Może warto, aby anica raz jeszcze tam pojechała i rozwiała wszelkie wątpliwości? Inaczej rozmawia się przez telefon, a inaczej osobiście.
-
Nie wiem czy ogłoszenie z archiwum jest widoczne: https://www.olx.pl/oferta/jego-puchata-mosc-cudowny-mini-szpic-pekinczyk-i-krol-lew-w-jednym-CID103-IDAYARn.html Niemniej jednak w opisie delikatnie zaznaczyłam że Arus potrzebuje lekkostrawnej diety i niedowidzi. Poza tym to nie ma znaczenia, bo przecież o reszcie mówiłaś, na wizycie też raczej ten temat był poruszany. Razem z Arusiem też zapewne pojechała dokumentacja medyczna i wszystko było do wglądu w czasie odbioru, więc nie rozumiem zmiany stanowiska pani Marii. Wet musiał coś jej nagadac... Innej opcji nie widzę.
-
Może dobrze byłoby aby Kasia zadzwoniła do weta Arusia i zapytała co naopowiadał, ze Pani chce oddać psa? Są weci, którzy jak słyszą że pies z drugiej ręki to doszukują się chorób i zaniedbań że strony poprzedniego opiekuna i przedstawiają go jako oszusta, próbują naciągnąć nowego właściciela na koszty. Wielu ludzi potem wierzy wetowi i tak zostają zniechęceni do psa, że chcą go oddać. Może ten wet, do którego Pani trafiła jest tego typu? Ogłoszenie podeślę, jeżeli jeszcze jest w archiwum.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Życzę pogodnego dnia. Elik, może warto poprosić o namiary do mądrego weta, który powiedział te rzeczy Pani Marii i z nim porozmawiać. -
-
Dzisiaj po raz pierwszy Szuwarek dał się pogłaskać
-
Co u kocinek?
-
Okolice Magnolii.