Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Post pierwszy (wprowadzający) A teraz? :) -
Max w piątek rusza do siebie do domku :) DT wiezie go do Cieszanowa, stamtąd odbiera go pan z fundacji i wiezie do Wrocławia, a z Wrocławia odbiera już Właściciel :) Oby wszystko było dobrze, zaczynam się stresować.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
To świetnie :) A jesteś zalogowana na FB? Mnie link wchodzi, nawet z pozycji zwykłego użytkownika, a nie administratora. Kilku Dogomaniaków też się pojawiło, sama akceptowałam osoby, więc nie wiem czy podałam zły link czy co ;) -
Ja też ogłaszam: https://www.olx.pl/oferta/malutka-suczka-mix-jamnik-rodzinna-i-ciepla-CID103-IDAN9JH.html Czy jest możliwość wrzucenia wszystkich ogłoszeń do pierwszego postu? Czasem chcę podejrzeć stan ogłoszeń Roxi oraz na jakie miasta ma, a ciężko mi jest je odnaleźć. Na przykład teraz się dowiedziałam, że ogłoszenie na Kraków powielamy, bo moje też na Kraków... I odnalazłam przed sekundą ogłoszenie Dory klik - też jest na Kraków... Ciężko znaleźć dom jak wszystkie ogłoszenia są na jedno miasto. W takim razie ja swoje zmieniam na Wrocław.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jak pisałam wyżej, pomysł nie był mój, ale też się cieszę :) Ważne, żeby wpadać i udostępniać ciekawe fanty na swojej tablicy - albo chociaż klikać "lubię to", wtedy więcej osób zobaczy :) Rozliczenie wygląda podobnie jak na Dogomanii. Najpierw zbieramy na konto osoby, który organizuje bazarek, a całość po rozliczeniu ląduje na konto właściwie. W tym przypadku Karolina zbiera na swoje konto wszystko, a po odliczeniu kosztów wysyłki całość wysyła Toba. Karolina wpłaca do Ciebie stałą na Fado, więc masz jej nr konta, a ona Twój :). Tak jest najlepiej, nie robi się bałagan ani nie dokłada się skarbnikowi roboty. Jedyne co od razu idzie na Twoje konto to wirtualne cegiełki :) -
Tak jak pisze Isiak: zamiast podchodzić do psa, lepiej go zawołać. Pies ma prawo do odpoczynku. Niech to Szanta pragnie kontaktu z ludźmi, a nie była przytłoczona obecnością ludzi. Zamiast podawania smaczków na legowisku, ja bym ją wolała i nagradzała za przyjęcie. I ustaliła jasne zasady: kiedy czas na pieszczoty, kiedy na zabawę, a kiedy na sen. Jak sunia chce odpocząć to ma do tego prawo. Nienarzucanie się swoją obecnością zaowocuje ;)
-
Nic :( Nie, mieszkała w budzie, ale nie była ograniczona łańcuchem, biegała swobodnie. Dlatego nie wiadomo czy zachowuje czystosc. To i tak było dużo i szokujące dla mieszkańców wsi, że jak mozna mieć psa luzem,a nie na łańcuchu. Suczka nie jest płochliwa, do ludzi przełagodna. Bardzo złakniona kontaktów z czlowiekiem.
-
Nadziejko, dziękuję za serdeczności :) to niezwykłe, że ktoś z forum może się cieszyć razem z nami.
-
Dobre pytanie :( Kropka jest nieduża, więc mam nadzieję, że jakoś się jej uda... Gdyby Orion albo Mimi znalazły dom to bym wzięła na siebie tę staruszkę. W tej sytuacji nie mogę :( Hotel odpada, nie widzę Kropki w dużym skupisku psów.
-
:( właśnie pęka - niemoc boli jeszcze bardziej. Pani Czarnulki ciężko przeżywa sytuację Kropki. Nie dość, że niemal w tym samym czasie straciła teściów to jeszcze martwi się Kropką. Podobno jest bezproblemowa, cicha, nieuprzykająca się.
-
Dotarła kolejna faktura za hotelikowanie Amisia, czas pędzi jak szalony... elficzkowa proszę przelej mi należność zmniejszoną o 2zł (nadwyżka o kwocie 2zł została na moim koncie z ostatniej faktury), czyli przelej proszę 246zł na moje konto. Przekażę Rafałowi. Pytałam Rafała, co u białaska - powiedział, że przecież to aniołek, pieszczoszek i cudny pies... pod warunkiem, że jest sam. :) Do ludzi przełagodny, więc Rafał nie przewiduje problemów przy kąpieli. Gdyby mieszkał bez psów byłby naprawdę fajnym psem. Na razie nikt nie dzwoni.
-
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
Tyśka) replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Uwielbiam go :) Pięknieje w oczach. -
Też się cieszę :) Myślałam sceptycznie, że nic z tego nie będzie. Jeszcze go nie ogłaszamy, bo wciąż brakuje czasu pojechać z nim do weta. Teraz Nero znowu podupadł na zdrowiu - miał być już badany przez kardiologa, a DT zgłosił nam że psiak w weekend tylko leżał. W niedzielę wieczorem po raz pierwszy wstał, ale powłóczy łapami... także nie kardiolog a ortopeda potrzebny.
-
Kochani, bardzo proszę o pomoc w szukaniu DT/DS dla Kropki wyciągniętej osiem lat temu ze schroniska. Kropka obecnie ma 12lat i cztery lata spędziła w zamojskim schronisku. Po tych latach Wspaniali Ludzie otoczyli ją opieką i mimo że żyli skromnie to dali wszystko, co najlepsze. Mimo, że sąsiedzi trzymali psy na łańcuchach i nie tolerowali psów bez łańcucha, Właściciele Kropki nie skazali ją na zniewolenie. Regularnie szczepili i odrobaczali... i niestety zmarli niecały rok temu. Od roku Pani M., wspaniały DT (a teraz DS) naszej tomaszowskiej sponiewieranej Czarnulki jeździ do Kropki i się nią zajmuje, chociaż nie jest to codziennie, bo sunia jest dość daleko od miejsca zamieszkania Pani M. Kropka popadła w depresję, bo została sama. Sąsiedzi ją dokarmiają, ale nie pozwalają spuszczać z łańcucha, do którego ją przykuli... sunia już praktycznie nie wychodzi z budy. Zamiast godnej starości ma starość w samotności. Pani M. nie może przejąć Kropki po teściach, bo ma dwie starsze sunie, a Czarnulka nie znosi konkurencji, ledwo dogadała się z rezydentką. Dzisiaj była próba zapoznania, ale niestety nieskuteczna, a i Pani M. nie ma zgody męża na kolejnego psa w sędziwym wieku - wystarczy, że Czarnulka regularnie musi jeździć do okulisty i jeszcze ortopedy... Kropce więc nie zostało absolutnie nic - tylko ten nieszczęsny łańcuch. Zostałam poproszona przez panią M. o pomoc. Kropce należy się coś dobrego na starość. Może nawet być w budzie, byleby nie na łańcuchu czy w kojcu, byleby tylko człowiek był pod ręką. Kropka jest ugodowa wobec psów, ale nie nadaje się do dzieci, potrzebuje spokoju. Do ludzi bardzo ciepła i kochana... Na smyczy chodzi jako tako. Ma aktualne szczepienia i odrobaczenia, na dniach dostanie kropelki p/pchłom. Jeszcze w schronisku była prawdopodobnie wysterylizowana - mimo, że w książeczce zapisu nie ma, ale przez 8lat nie było szczeniąt... Sunia ma chip, jeszcze ze schroniska. Macie jakiś pomysł? Ona na tym łańcuchu wisi sama, sąsiedzi tyle o ile dadzą jej jeść. O suni dowiedziałam się w dniu ratowania Orionka-Amika, wtedy po raz pierwszy pani M. zapytała czy byłaby jakaś szansa dla Kropki. Temat ucichł pod wpływem mnóstwa innych psów w pilniejszej potrzebie, ale od paru dni Kropka stała się jeszcze bardziej apatyczna i smutna, więc teraz już po prostu pora na Kropkę.
-
Kochani, bardzo proszę o pomoc w szukaniu DT/DS dla Kropki wyciągniętej osiem lat temu ze schroniska. Kropka obecnie ma 12lat i cztery lata spędziła w zamojskim schronisku. Po tych latach Wspaniali Ludzie otoczyli ją opieką i mimo że żyli skromnie to dali wszystko, co najlepsze. Mimo, że sąsiedzi trzymali psy na łańcuchach i nie tolerowali psów bez łańcucha, Właściciele Kropki nie skazali ją na zniewolenie. Regularnie szczepili i odrobaczali... i niestety zmarli niecały rok temu. Od roku Pani M., wspaniały DT (a teraz DS) naszej tomaszowskiej sponiewieranej Czarnulki jeździ do Kropki i się nią zajmuje, chociaż nie jest to codziennie, bo sunia jest dość daleko od miejsca zamieszkania Pani M. Kropka popadła w depresję, bo została sama. Sąsiedzi ją dokarmiają, ale nie pozwalają spuszczać z łańcucha, do którego ją przykuli... sunia już praktycznie nie wychodzi z budy. Zamiast godnej starości ma starość w samotności. Pani M. nie może przejąć Kropki po teściach, bo ma dwie starsze sunie, a Czarnulka nie znosi konkurencji, ledwo dogadała się z rezydentką. Dzisiaj była próba zapoznania, ale niestety nieskuteczna, a i Pani M. nie ma zgody męża na kolejnego psa w sędziwym wieku - wystarczy, że Czarnulka regularnie musi jeździć do okulisty i jeszcze ortopedy... Kropce więc nie zostało absolutnie nic - tylko ten nieszczęsny łańcuch. Zostałam poproszona przez panią M. o pomoc. Kropce należy się coś dobrego na starość. Może nawet być w budzie, byleby nie na łańcuchu czy w kojcu, byleby tylko człowiek był pod ręką. Kropka jest ugodowa wobec psów, ale nie nadaje się do dzieci, potrzebuje spokoju. Do ludzi bardzo ciepła i kochana... Na smyczy chodzi jako tako. Ma aktualne szczepienia i odrobaczenia, na dniach dostanie kropelki p/pchłom. Jeszcze w schronisku była prawdopodobnie wysterylizowana - mimo, że w książeczce zapisu nie ma, ale przez 8lat nie było szczeniąt... Sunia ma chip, jeszcze ze schroniska. Macie jakiś pomysł? Ona na tym łańcuchu wisi sama, sąsiedzi tyle o ile dadzą jej jeść. O suni dowiedziałam się w dniu ratowania Orionka-Amika, wtedy po raz pierwszy pani M. zapytała czy byłaby jakaś szansa dla Kropki. Temat ucichł pod wpływem mnóstwa innych psów w pilniejszej potrzebie, ale od paru dni Kropka stała się jeszcze bardziej apatyczna i smutna, więc teraz już po prostu pora na Kropkę.