Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Już na rękach, przy podpisywaniu papierów :) JEST! :)
-
Lola jeszcze w kojcu:
-
Pola z wczoraj: wzrok, spięte mięśnie, postawa, mokre ślady po łapach... Tak bardzo to łamie serce :(
-
Dziękuję <3 Maluszki:
-
Odświeżyłam dzisiaj ogłoszenie szczeniaków na nasze miasteczko: https://www.olx.pl/oferta/male-sliczne-szczenieta-pilnie-szukaja-domow-CID103-IDDsQuz.html (nie jest wyróżnione) A na Lublin nadal wisi, zmieniłam tylko zdjęcie główne: https://www.olx.pl/oferta/szczeniaczki-rozkoszniaczki-do-adopcji-pilne-CID103-IDDsQ7w.html Dowiedziałam się, że wszystkie puchatki (3 maluchy) to suczki, a krótkowłosy nijaki to piesek. Piesek: Piesek pierwszy od prawej: Jest jeszcze jedna sunia krótkowłosa (najdrobniejsza), o ta obok braciszka: I wszystkie siostry razem:
-
Czyli to pewne miejsce? Bo ja jedynie słyszałam, że to dobre miejsce... ale to było z dwa, trzy lata temu... nie wiem czy coś się nie zmieniło. Pani ze staruszkowa brzmi dobrze, ale chciałabym jak najlepiej dla Polci. Nie wiem czy taka ilość psiaków, jaka jest w staruszkowie nie wycofa całkiem Poli. Wciąż liczę, że ktoś przygarnie Polcię, tak po prostu z odruchu serca...
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ na Skierniewice: https://www.olx.pl/oferta/grzes-co-fajny-jest-nieduzy-slodki-wychowany-filmik-CID103-IDrZn4j.html I na Zamość: https://www.olx.pl/oferta/fantastyczny-kundelek-dla-kazdego-mix-kelpie-schipperke-CID103-IDBQirq.html -
Co u Rity? Przeniosłam jej ogłoszenie na Wrocław: https://www.olx.pl/oferta/cudna-teriereczka-super-bystrzacha-lek-na-wszelkie-smutki-CID103-IDCXoHf.html A drugie zostawiłam na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/cudny-dzieciak-nieduza-pogodna-miks-terier-CID103-IDCXojO.html
-
Cyganek z nienaturalnie wykręconą nóżką już po operacjach. Ma domek :)
Tyśka) replied to Alvenka's topic in Już w nowym domu
A myślałaś, aby napisać do Fundacji Judyty zajmującej się też niepełnosprytkami? Może chociaż udostępni Cyganka? -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Tyśka) replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Niesamowicie mądra, ale ma i mądrych Opiekunów... weterynarz ma rację: szczęściara z niej... :) -
Zdjęcia wstawię dopiero jutro... Dzisiaj tylko skrobnę parę słów. Lola w try miga rozkwitła. Dzisiaj zaliczyła już krótkie spacerki socjalizacyjne, miała pierwsze lekcje z chodzenia na smyczy i czystości :) Awansowała też i zamieszkała w domu. Dostałam pierwsze domowe zdjęcie, w kuchni przy misce - ślicznie siedzi i czeka :) Suczka w rzeczywistości nie jest gładkowłosa, ma futerko szorściakowe, z wyglądu wypisz-wymaluj jagterier. Tym bardziej cieszę się, że żaden myśliwy jej nie zabierze już... bo jest bezpieczna :) Z kolei dla Poli szykuje się pomoc od Fundacji Staruszkowo. W sumie to przez panią Ewę z Warszawy, która koniecznie chciała pomóc Poli i obiecała pokryć wszelkie koszty w hotelu... a potem poprosiła o pomoc m.in. Fundację. Fundacja się wstępnie zgodziła, Pola może tam trafić w zamian za karmę, a Pani Ewa wspaniałomyślnie obiecała ją zamawiać. Na razie temat jest w totalnych powijakach, dopiero w niedzielę będziemy wiedzieć o szczegółach opieki nad Polą w fundacji, ale jeżeli się uda wszystko... to będzie trzeba znaleźć transport... przez caluśką Polskę, aż do Jeleniej Góry. Kciuki bardzo potrzebne, tym bardziej, że dostałam nowe zdjęcia Poli. Suczka bardzo, bardzo boi się obcych ludzi, nie umie chodzić na trzech więc po prostu kuśtyka... a mimo otwartego kojca jeszcze NIGDY nie wyszła na wybieg, boi się przekroczyć próg, a przypomnę że jest od początku grudnia w przytulisku... :( Wybija z rytmu ją wszystko, wystarczy że któryś szczeniak kwęknie albo stanie się coś nieoczekiwanego jak odgłos z ulicy i już podkula ogon i kieruje się w stronę budy... :( Stan psów w przytulisku na dziś: pięcioro szczeniąt i dwie dorosłe sunie (Fibi + Pola).
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Tyśka) replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jeżeli Rodzina zdecydowała się na Bajkę, mimo takiego zachowania to pozostaje ufać, że będzie dobrze. Trzymam kciuki... -
Lola już na pokładzie, uff. Można odetchnąć. Śliczna, malutka teriereczka. Dla Poli również widać światełko w tunelu, zainteresowała się nią jedna fundacja... Więcej napiszę i dodam zdjęcia jak znajdę chwilę.
-
Dziękuję wszystkim za pamięć i wpłaty! Nie sądziłam, że tak się zasiedzi chłopak. Dzisiaj nikt do mnie nie dzwonił :( Chłopak ma ogłoszenia na Warszawę, Wrocław, Poznań, Opole, Mińsk Mazowiecki, Katowice, Świdnik, Kraków, Bydgoszcz. Od anica jest jeszcze ogłoszenie na Łódź, ale teraz widzę, że wskoczyło do archiwum. Poproszę anica o odświeżenie tego ogłoszenia.
-
Nie wiadomo czy Albi znajdzie dom przez ten czas - myślę, że można go ogłaszać, a jak ktoś się zgłosi to albo poczeka, albo można w umowie dodać zapis o obowiązku kastracji i wyznaczyć termin do kiedy. Chociaż wiem, że zdania są podzielone, jeśli chodzi o wydawanie niekastrowanych psów do adopcji to uważam, że nie ma co się martwić na zapas. :) Na razie chyba i tak jest zbyt mało informacji i zdjęć o Albinku, aby ruszyć z ogłoszeniami.
-
Trzymam kciuki za dom! Też myślę, że trzeba kotkom znaleźć wspólny dom, będzie im raźniej, a że są wyjątkowo piękne to taka dwupakowa adopcja nie powinna stanowić większego problemu ;)
-
Ogłoszę go, ale poproszę o zdjęcia. Warto spróbować, czasem z ogłoszeń znajdują się DT.
-
Lola wstępnie zaklepana dla nas, odbiór suni około godziny 9. Dowiedziałam się od razu, że na jutro zapowiedzieli się Państwo z Lublina, ktorzy chcą adoptować jedną córeczkę Fibi - mam nadzieję, że skoro zadają sobie trud pojechania 280km (w dwie strony) to, że to dobry dom, a nie chwilowy kaprys... ani jakiś wsiok. Trzymam kciuki... Pani Marzenka kupiła do DT Loli kocyki i różne szmatki i pluszaki w ciuchlandzie, a Gosia makaron, ryż i mokrą karmę. Mięso DT ma, jeszcze tylko kupić suchą Joserę - ale na razie trzeba na nią uzbierać pieniądze.
-
Niestety, odpowiedź DT dostaliśmy już po zamknięciu przytuliska. Za chwilę skrobnę do opiekunki przytuliskowców informację o Lolce, a jutro co najwyżej można próbować dzwonić od 7 tam, aby nie wydali Loli... ale różnie to może być w praktyce. Dopóki pies jest za kratkami to nigdy nie jest nic pewnego... Tyle dobrze, że raczej adopcji rano nie ma, ludzie najczęściej jeżdżą po godz. 12.