Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
kiyoshi kochana! <3 :) Byłabym uradowana mocno! Może Twój opis kogoś ujmie? Wszystkie ogłoszenie wrzucam na pierwszą stronę, post 2. Zwłaszcza, że czasem skaczę po miastach i samej mi to ułatwia ;) OGŁOSZENIA ORIONKA-AMIKA NA OLX: <<olx na WARSZAWĘ>> <<olx na KRAKÓW>> <<olx na GRUDZIĄDZ>> <<olx na WROCŁAW>> <<olx na WROCŁAW II>> <<olx na POZNAŃ>> <<olx na JAROSŁAW>> <<olx na GLIWICE>> <<olx na ŁÓDŹ>> <<olx na CHEŁM>> Mam obiecane nowe zdjęcia, ale nie wiem kiedy będą. Miały być dzisiaj razem z fakturą, a Rafał zapomniał :p Muszę mu się przypomnieć.
-
Dziękuję. Przepraszam, nie rozumiem - z jakimi telefonami?
-
Szczeniaki w tym tygodniu skończą 12. tygodni... najwyższy czas, aby opuściły kojec miejski :( Proszę jeszcze raz o pomoc w szukaniu domów dla nich, można pokazywać je na FB: https://www.facebook.com/groups/299972840880410/permalink/489859501891742/
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Tyśka) replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Z Warszawy przeniosłam na Lublin: https://www.olx.pl/oferta/wierna-jak-julka-mix-owczarek-kaukaski-kaukaz-CID103-IDCXTfu.html Wrocław zostawiłam, ale zmieniłam zdjęcie główne: https://www.olx.pl/oferta/mix-kaukaz-psia-wiernosc-w-wersji-xxl-CID103-IDCXUiR.html -
Cały czas jesteśmy w kontakcie z panią, która chciała kupować Poli karmę w Staruszkowie - pani do wtorku będzie wiedzieć czy na 100% ma DS dla Polci :) Od samego początku szuka z nami Rodziny dla suni, bo sama nie może przygarnąć Poli, a leży jej na serduchu. Zadzwoniła też jedna pani zainteresowana adopcją, ale mamy wątpliwości spore - no ale na wszelki wypadek szukamy wizytatora i tu.
-
Proszę o kciuki za Polę :)
-
O matko, nie wierzę!!! :( Nie chcieli pracować z psem?
-
Nie chce mi się nawet tego komentować :( jeszcze w tym samym dniu wysłali smsa czy mogą prosić o filmik z suczką - poprosiłam o e-mail i przypomniałam o tym, że mieli wysłać swój adres. I cisza zapadła. Dzisiaj DT Loli poinformował, że Lola zaczęła sikać na łóżko. Nic więcej nie wiem, prosiłam o dopytanie. Lola jest bardzo zaborcza wobec innych zwierząt, więc być może za bardzo chcieli ją przyzwyczaić do stada, zwłaszcza do Sary, która jej nie akceptuje... a może to coś innego. Czekam na opis sytuacji.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Możesz pomęczyć ją w domu ;) Zdrowiej! -
Uwierz mi - kupują bez większego powodu, tzn. nie tylko wtedy, gdy pojawi się już problem. I to nie tylko dla psów po przejściach, a wychuchanym z hodowli. Taki domek naprawdę ma swoje plusy, np. na wyjeździe - ale nie będę przekonywać. Podejrzewam, że nie przeszłabym pozytywnie wizyty przed/a, bo u mnie kennel to normalne wyposażenie domu tak jak inne dzienne legowiska (i kanapa psia).
-
Po tygodniu posuchy dzwoni telefon. Z głosu Pani brzmi na starszą (ode mnie), być może samotną kobietę... głos oceniłabym na jakieś 70lat. - Dzień dobry ja dzwonię w sprawie tego pieska, który lubi koty. Myślę sobie: "a to dopiero zagadka!", i czując się jak w grze "zgadnij kto to" zadaję pytanie: - Czy chodzi pani o suczkę? - Tak. - Czy... może o rudą? - Tak. - To sunia ma na imię Mimi. - Tak, to Mimi!!! - przerywa mi radośnie. Uff, to już coś wiemy ;) - Chciałabym zadać pytanie, dlaczego Pani zwróciła uwagę akurat na Mimi? Skąd pomysł na jej adopcję? Pani entuzjastycznie odpowiada: - bo jest TAKA FAJNA!!!! Próbuję wyłapać na czym ta fajność polega Pani zdaniem. Nie zdołałam zapytać, bo słyszę zatroskane: - a czy ona jest łagodna do kotów? Odpowiadam jak Mimi obecnie żyje i jakie ma stosunki z kotami. - ale nie zagryzie mi kota? - pani się upewnia. Odpowiadam. - Ile ona ma lat? I już wiem, że ktoś nie czytał ogłoszenia, a fajność ocenił na podstawie zdjęć, ale odpowiadam. - Ojej... - w głosie słychać zawód (jestem pewna, że pomyślała teraz, że Mimi jest za stara!) Ale kontynuuję... Opowiadam po krótce o Mimi, o tym jakiego domu szukam i ile czasu może potrwać jej aklimatyzacja... i że jest kochana, ale delikatna, lękliwa... Pani przerywa moją opowieść jednym zdaniem: - aha, to jednak nie. No to nie To ktoś chętny na takie atrakcje? Nadal szukam kogoś, kto pomoże mi w odbieraniu telefonów, gdy będę mniej dyspozycyjna.
-
Ludzie z Poznania się już nie odezwali :/ a mieli wysłać smsem swój adres. Z kolei dzisiaj zadzwonił pan z podkarpackiego, że koniecznie chce suczkę nr 1... najjaśniejszą... Ma wzięcie, reszta jak zaklęte.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Może Iguś się bał, że on też dostanie kołnierz hańby jak będzie niegrzeczny :D Mój kundliszonek też nie znosił tej wątpliwej ozdoby na szyjce... ufff, dobrze że już po wszystkim. -
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tyśka) replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Jaka kochaniutka drobinka :) -
Powiem tak: myślę głośno. W ogłoszeniach byłyby dwa numery: mój i Tej Dobrej Duszy. Odpowiadając na Twoje pytanie... wydaje mi się, że jeżeli dom telefonicznie wypadnie OK to jedynie prosiłabym o informację (smsem), że taki domek na horyzoncie jest (ja oddzwonię w wolnej chwili i dopytam), a ja najwyżej zadzwonię do Rodziny z konkretami: odnośnie wizyty p/a albo transportu, a nie po to by robić drugi raz wywiad... co trzeba dowiem się już wcześniej, ufam Dogomaniakom na tyle, żeby nie powtarzać już jakiś wywiadów. Myślę też, że szczegóły pomocy ustaliłabym z chętną Osobą telefonicznie, bo nie chciałabym na razie opisywać całej swojej sytuacji publicznie na Forum ;) Ale na ten moment wiem, że będę w rozjazdach, wyjazdach i w szpitalu i dopiero w praniu wyjdzie na ile będę potrzebowała pomocy drugiej osoby do odbierania telefonu. Bo może wszystko szybko pozałatwiam... ale może i zniknę na dłuższy czas. Ciężko mi powiedzieć :(. Na wszelki wypadek podam namiary też Drugiej Osobie namiary do Hotelu. Tak jak pisałam, nie chcę jedynie, aby pies się zasiedział w hotelu tylko dlatego, że ja nie jestem dyspozycyjna. Dziękuję.
-
O rany... jaka śliczna czarna owczareczka :(
-
Psy spostrzegają inaczej świat niż my. Dla nas klatka = więzienie, dla psów bardzo często klatka = azyl. Nie miałam zbyt wiele tymczasowiczek, ale te, które były po przejściach (dzikie, lękliwe) same szukały norek i same wchodziły do klatki oraz transporterka - paradoksalnie obecność klatki dawała im poczucie bezpieczeństwa. To nam wizualnie klatka się nie podoba - chociaż już widziałam czasem ładnie ozdobioną klatkę, z narzuconym kocem różowym z a la zasłonkami, a w środku z super miękkimi poduszkami i takie są lepiej odbierane. To znaczy przez ludzi, psom to nie robi różnicy. https://piesologia.pl/dlaczego-wsadziam-psa-za-kratki/ https://piesdokwadratu.pl/2017/09/klatka-dla-psa-barbarzynswo-czy-troska/ https://copiesnato.pl/15-pytan-o-klatke-kennelowa/ Uważam, że danie Brunowi możliwości wyboru między klatką a normalnym legowiskiem świadczy dobrze o właścicielach. Przecież nikt Bruna nie wrzucił do klatki, sam zdecydował ;)