Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Zrobiłam Rexowi ogłoszenie na WROCŁAW: https://www.olx.pl/oferta/piekny-dostojny-owczarek-niemiecki-dlugowlosy-komu-to-cudo-CID103-IDDSoJa.html
  2. Cieszę się, że jakoś mogłam pomóc - ale i tak największą robotę wykonałaś Ty. Uratowałaś Bruno, odmieniłaś jego los. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwy :) Powodzenia, ślicznoto!
  3. Jeżeli byś się zgodziła to bym zadzwoniła i porozmawiała o szczegółach. Przede wszystkim chodzi mi o to, że gdybym nie mogła odebrać to żeby ktoś był do pomocy: czyli tak naprawdę proszę o pomoc w pierwszym etapie adopcji - odbieranie telefonów, przesiew ludzi niewłaściwych. Nie proszę o podejmowanie decyzji czy to ten dom, czy nie - bo jakby jakaś rodzina brzmiałaby dobrze to chciałabym sama z nimi porozmawiać i wtedy dopiero umówić się na wizytę. No ale z tych różnych okoliczności nie zawsze będe uchwytna na telefon i to moja bolączka.
  4. Dziękuję Zosia pojechała parę dni temu i Orion mieszka obecnie sam. Jest psim tradycjonalistą i choć lubi z Pimpkiem iść po kumpelsku na sparing i się bawić w najlepsze na wybiegu, tak on - samiec z krwi i kości, nie chce współdzielić pokoju z innym samcem. Co to to nie! Nie wpuszcza żadnego samca do pokoju, nie pozwala. To JEGO i już...! Na razie mieszka więc jako jedynak w dwupsim pokoju, a być może niedługo pojawi się w hotelu inna psia dziewczyna w typie Oriona to wtedy zamieszka z nią. Innego wyjścia nie ma. ;) Mam obiecane zdjęcia oraz fakturę za luty - od czwartku będę już w rozjazdach, więc będzie mnie mniej. Ponawiam prośbę o pomoc innej osoby w odbieraniu telefonów. Proszę.
  5. I są! :) Rafał w nocy zrobił mi niespodziankę i wysłał. Niestety, u niego czas pracy kończy się w środku nocy i dopiero koło 2-3 nad ranem wraca do siebie i ma czas wysyłać zdjęcia, faktury czy odpisywać na wiadomości... i wstaje o tej 6, chyba że ma wyjazd z psem do lecznicy to wtedy sen się skraca jeszcze bardziej. To dlatego czasem są opóźnienia w przekazywaniu informacji. ;) Zdjęcia jednak są i to spacerowe po mieście. Dowiedziałam się, że Rex to idealny kompan na spacerze, grzeczny w mieście, nic go nie zadziwia ani nie wyprowadza z równowagi. Taki bezproblemowy pies bardzo rzadko się zdarza. Zdjęć jest trochę... ;) a ja aby je zgrać muszę dorwać WiFi - więc uzbrójcie się w cierpliwość, najpierw muszę zrobić swoje obowiązki, żeby wyjść do centrum handlowego, gdzie dorwę internet. Jednak warto poczekać, sama zachwycam się wyglądem dumnego, pięknego dostojnego owczarka. Nawet ze zdjęć bije od niego niesamowita dostojność i spokój. Aż chciałabym go adoptować:).
  6. EDIT: Już wiem co i jak. Wizytatorka jest w kontakcie z Rodziną. Więcej pewnie napisze Livka w wolnej chwili, nie będę wchodziła w Jej kompetencje :)
  7. Podobno sytuacja rodzinna ich zatrzymala - problem w tym, że przekładają wyjazd już trzeci raz i robią to w dniu, w którym mają przyjechać. Jestem sceptycznie nastawiona czy w ogóle dotrą, ale może przewrażliwiona też.
  8. Właśnie jestem zaskoczona, że o szczeniaki nikt nie dzwoni. To był PIERWSZY telefon, na szczęście konkretny. Ale o resztę maluchów cisza. :( Rodzina z Poznania na razie jest nastawiona tylko na tę sunię, a rodzina z Lublina podobno dzwoni i dopytuje czy na pewno sunia nie została nikomu wydana... Szczeniaki mają 3 olxy, 2 wyróżnione. Dużo postów na FB w różnych grupach i udostępnień. I nic.
  9. Dzisiaj rozmawiałam z chętną rodziną z Poznania na suczkę nr 1 - dom brzmi bardzo fajnie i umówiłam się na wizytę przed/a. Miałaby dobry sprawdzony dom... a tu się okazuje, że ten chętny dom z Lublina zarezerwował sunię z 2tyg temu i dojechać nie może... ale przez tydzień suczka będzie jeszcze trzymana dla nich, bo dzwonią co parę dni i podtrzymują chęć adopcji... :(
  10. Dziękuję, Nesiowata - wiem, że zaglądasz... zostawiasz po sobie ślad. Dziękuję Wydawało mi się, że znalezienie Orionowi domu to będzie bułka z masłem. :( A tu cisza.
  11. Podeślę Ci swoją sprawdzoną tylko podaj mi maila. :) Wizytatorce z kolei podesłałam swój autorki plik porad-grafik, który drukuję na wizycie p/a i zostawiam w rodzinie.
  12. Zabawowy Grześ u mnie teraz pokazuje się na: Nowy Sącz - https://www.olx.pl/oferta/grzes-co-fajny-jest-nieduzy-slodki-wychowany-filmik-CID103-IDrZn4j.html Chełm - https://www.olx.pl/oferta/kundel-bury-fajny-pies-slodki-jak-czekolada-nieduzy-piesek-CID103-IDBQirq.html
  13. Dziękuję za komentarze. Problem jest niestety bardziej złożony, bo obie suki są dzikie. Karmiciele dają im jeść i muszą odejść na spory kawałek, nie jedzą przy człowieku. Dostałyśmy zdjęcia suczek, ale robione na zoomie, więc niewyraźne, a i tak na nich (mimo zoomu) są tylko dwie plamy, nie widać nawet za bardzo sylwetek, bo suki wyczuły zagrożenie i zaczęły uciekać. Jeżeli ktoś podjąłby się pomocy tym sukom, musiałby wyłożyć pieniądze na hycla/łapacza jak Jamor. Nie wiem, który hotel podejmie się wzięcia dwóch dzikich kundelkowych suk średniej wielkości (i to szczennych) i raczej wątpię, aby ktoś z forum chciałby wziąć odpowiedzialność za sunie. O miejsce w hotelu nie pytałam, bo uważam, że o to powinien pytać już ktoś, kto chce wziąć je pod swoje skrzydła. Serce mi pęka, bo poza Polą, która wpadła we wnyki i nieśmiałej fajnej Rudej z córką nagle okazuje się, że mogą być bardziej patowe sytuacje.
  14. Dziękuję za zostawienie śladu :) Jutro (28.02) kończy się wyróżnienie na Jastrzębie-Zdrój, więc zasponsorowałam tygodniowe promowanie na Warszawę: klik
  15. Na lubelskich grupach jedna pani (być może ta sama) próbowała walczyć o psiaka zanim trafił do Radys. Pisała do fundacji, organizacji prozwierzęcych i lubelskich DT - ale nie było żadnego zainteresowania, niewiele osób go udostępniało... i jak trafił do Radys słuch po nim zaginął. Ulżyło mi teraz to, że pojawiła się nadzieja na poprawę jego losu. kiysohi <3
  16. Napisałam do wizytatorki, czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, że uda się umówić na jutro.
  17. Nie wiem co mam napisać... dostaliśmy z Gosią kolejne zgłoszenie, wręcz błaganie o pomoc dla dwóch suczek średniej wielkości... jedna z cieczką, druga szczenna. Szczeniaki podobno są ślepe albo niezdarne, nie wychodzą z szopy jeszcze... ale jak zaczną to zginą - suczka ulokowała się u ludzi, którzy nienawidzą psów... ludzie będą gonić widłami i kto wie jak jeszcze traktować :( Suczki latają przy głównej ulicy, żebrzą o jedzenie w rowie... :( Nie dają do siebie podejść. Osoby, które je karmią nie mogą wejść i zajrzeć do szczeniaków, bo to jest na czyjejś posesji: na pewno musiałyby od razu szczeniaki z matką zabrać, ale dokąd? Gmina ma podpisaną umowę z mordownią, nie może wiedzieć o psach. RUDA suczka z białą córką-krówką ostatnio zniknęła na jakiś czas... jest paskudna pogoda, zimno, deszczowo i śnieżnie... nie było ich w stodole, karmiciel się martwił. Dopiero wróciły dzisiaj. To zbyt trudne.
  18. Co słychać, ile obecnie masz kotów pod opieką?
  19. W tym przypadku zastanawiam się czy jest sens robienia wizyty przed/a. W końcu dexterka poznała już rodzinę, mieszkanie w bloku... czego można dowiedzieć się więcej? Niemniej jednak, jeśli trzeba to podam namiary, wizytatorka czeka na jakiekolwiek informacje od opiekuna Bruna.
  20. Odezwała się jedna osoba, może zrobić wizytę jutro albo w środę. Potrzebuję numeru do opiekuna Bruna. Ale teraz nie wiem... czy potrzebna ta wizyta??
  21. Lola dalej szuka domu. Państwo zrezygnowali, bo nie odpowiadała im procedura adopcyjna: jakaś umowa, wizyta p/a. No cóż... :( Chociaż wysłali smsa ze swoim zdaniem nt utrudniania adopcji.
×
×
  • Create New...