Zazdroszczę możliwości zabierania Oscarka do pracy. Ja za 2msc będę się z kundliszonem widziała raz na pół roku i już serce mnie ściska :(
Jaki królewicz wpatrzony w Ciebie!
Ja trzymam kciuki... wierzę, że dla wszystkich ta zmiana jest stresująca i dlatego chcieli oddać sunię. Ale przemyśleli na spokojnie i powalczą o tę miłośc. Trzymam kciuki.