Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Może to Ty go zaczarowałaś? :D Cieszą mnie takie wieści, choć nie uwierzę, że nie ma w sobie nic z wariata.
  2. Małgosiu, sprawiłaś, że autentycznie płaczę... ze szczęścia. W końcu chłopak się doczekał. ;) Przperaszam, że miałam wątpliwości co do adopcji. A Mixer u Was się zmienił - scharciał, hehe :D Ma inny wyraz pyska niż u Murki. Nie wiem, na ile to kwestia zdjęć, a zmian, które nastąpiły w nim samym, ale jest jakiś inny :D.
  3. Bardzo miło jest popatrzeć na wodo-psa ;) Montaż filmiku - pierwsza klasa. Co do zabawności, mój z kolei ma przezabawny noooos :D Z boku wygląda to tak tragicznie, że aż komicznie.
  4. Nie takich wieści oczekiwałam :( Trzymam kciuki za to, by omega podziałała... Może faktycznie coś wisi w powietrzu? Jakaś wirusówka i stąd te biegunki?
  5. Kraków totalnie mi nie po drodze, choć może kiedyś do Was wpadnę, wracając z Wrocka do domu ;) Udanego wypadu.
  6. Jednak mimo wszystko - WOW. Podziwiam. Posiadanie koni to moje niespełnione marzenie. Kosztowne hobby, to prawda, ale mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy mam tę myśl, że może jednak kiedyś...
  7. Opis bardzo mi się podoba :) Dziękuję Ci Murko. Czy możemy podać w ogłoszeniach kontakt do Ciebie? Malwina jest psem wymagającym i myślę, że najlepiej będzie jak od razu ludzie będą o nią pytać właśnie Ciebie.
  8. Ufff... kamień z serca.
  9. Magda, u nas jest 2x chłodniej. Do tego pochmurno :)
  10. Mam nadzieję, że Zoja się odnajdzie szybciutko :( Astkę trzeba jak najszybciej wyciągnąć. Obawiam się właśnie, że trafi w ręce typowego Seby - u nas w okolicy wiem, jak wygląda życie psów typu bull. Smutne, łańcuchowe, zazwyczaj na takie psy decydują się zakompleksieni macho... :( Żal mi tych astów mieszkających w budzie - przecież one nie mają podszerstka... :( Kudłatej też szkoda... serce boli tym bardziej, że szanse na adopcje są zerowe, zwłaszcza w schronisku: starsza, czarna sunia :(. Eh, smutny jest los psa schroniskowego...
  11. Ludzie są... beznadziejni. Kiedy przestaną szukać psa do budy? Nie rozumiem, jak można swojego przyjaciela wsadzić do budy, bo co to za radość z posiadania psa, gdy mieszka na dworze, z dala od nas?
  12. Ja również. A w głowie nadal mam zdjęcia Tyczki, które wstawiałam na forum szczebrzeszyniaków. Cieszę się, że odmienił się jej los i ma jak pączek w maśle. Kochane, ponawiam prośbę o dane do konta, na które można wpłacić grosik. Stałej deklaracji nie mogę już zapewnić, ale zawsze coś skapnie dla kochanej starowinki.
  13. Dusieńko, moja droga... powiedz mi, gdzie takie Rodzinki jak Twoja znaleźć?
  14. O tym samym pomyślałam! Cieszę się, że Tuptusiowy odmienił się los.
  15. Cieszę się, że wyniki są OK (choć niepokoi mnie druga część wypowiedzi Pokerkowej - jaką resztę? :( )
  16. Dzisiaj jeszcze mocniej kciukuję :) (choć coś mi mówi, że ta wizyta przed/a to tylko formalność)
  17. DoPi, znam ten ból, kiedy trafia nam się super pies na DT, a my nie wiemy czy zostawiać go, czy jednak nie. Miałam różne tymczasy, ale też jeden spełniał moje marzenia o psie. Wtedy wydawało mi się, że muszę sunię oddać, bo inaczej nie będę mogła być DT, poza tym czekała na nią naprawdę super rodzinka, a ja nie mogłam wtedy poświęcić tej suni tyle czasu, ile chciałam. Z bólem serca podjęłam decyzję o wyadoptowaniu. Rodzinka oczywiście trafiła się super, mimo że szczególnie suczki nie ogłaszałam. I wiem, że sucz ma tam dobrze, ale... od tamtej pory przestałam być DT - sytuacja mi nie pozwala, a poza tym żyję z poczuciem, że mój pies marzeń właśnie poszedł do nowej rodziny. Od tej adopcji mija już 2lata, a nadal nie mogę się pogodzić ze swoją decyzję. Akurat tej adopcji żałuję, ale ze względów egoistycznych, a nie że temu psu jest źle (bo ma jak pączek w maśle), po prostu nie posłuchałam choć raz swojego serca. Jestem niemal pewna, że drugi taki pies mi się nie trafi.To dziwne, ale naprawdę tego psa nie chciałam wyadoptowywać, ale zrobiłam to, bo spojrzałam na całą sprawę zdroworozsądkowo. Teraz wiem, że jeśli czujemy, że to TEN pies, ten jedyny to nie ma co na siłę szukać mu domu. Dlatego ja obecnie przestałam kogokolwiek nakłaniać na wyadoptowanie tylko pod pretekstem "bo nie będę już DT" - zwłaszcza, jeśli czuje, że taki drugi pies się nie trafi.
  18. Też wierzę, że wybrałyście dobrze. Ufam, że będzie dobrze - i trzymam kciuki. Kiedy mała wyjeżdża?
×
×
  • Create New...