Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Trzymam kciuki za owocne ogłoszenia, niech telefon się rozdzwoni :)
  2. Prze prze przecudowna :)
  3. Najlepiej pocztą pantoflową. Ja mam zaufanie do Murki, do Grety (Szamański Krąg - na fejsbuku znajdziesz :), swego czasu była na dogo pod nickiem Kuna), do P. Joli z Zakopca, szafirki. Innych niestety nie znam. Możesz się odezwać do łódzkiej fundacji z prośba o pomoc.
  4. Na szczęście północniaki z reguły mają futro w miarę "samoczyszczące się", więc ciesz się, że Dora nie okazała się np. pudlem olbrzymim i nie musisz często ją kąpać :D Niemniej jednak ból rozumiem i łączę się na znak solidarności i zrozumienia :D
  5. NIestety, życie pisze różne scenariusze. Mój rówieśnik zginął rok temu, tuż przed maturą. Poszedł na wakacjach do pracy na czarno, bo chciał zarobić na własny samochód. A że był taki pomocny, to zgodził się raz użyć wózka widłowego. Był to raz za dużo. Przewrócił się, ciężkie skrzynie spadły na jego klatkę piersiową, która gruchnęła... trafił do szpitala, ale dwa dni później zmarł. Miał niecałe 18lat, plany, był bardzo, bardzo mądrym człowiekiem, chciał składac papiery na medycynę. Do tego bardzo koleżeński i naprawdę z powołaniem. I co? I go już nie ma... Był jedynakiem, rodzice nie doczekają się sprawiediliwości, bo pracodawca się wyparł że niby kazał mu użyć wózka widłowego... to jest straszne. :(
  6. Czego można się dowiedzieć na dogo :D
  7. Mnie pozostaje zacisnąć kciuki i łapki :)
  8. Jaki uroczy :) Tylko czy kogoś w końcu zauroczy?
  9. Dlatego ja strasznie ubolewam, że nie mogę się teraz dopsić, bo Morus jest zajebistym psim nauczycielem i ma cudowny wpływ na moje tymczasy i psy, z którymi się spotykamy ;) Genialna sesja, choć Masza patrzy trochę z politowaniem na ten szał-ciał Hiro z zabawką :D
  10. Ciocie, przepraszamy za milczenie, ale obie z elficzkowa jesteśmy dzisiaj zabiegane. Nie oznacza to oczywiście, że u psiaków nie byłyśmy. Dzikuski są wpisane na stałe w mój dzienny harmonogram. Od niedawna też elfliczkowa bywa regularnie, co wspaniale wpływa na psiaki. AgaG, niestety Murzynek się rządzi i tego nie ukrywamy. W efekcie niestety Rudas totalnie się wycofał, myślimy sobie z elficzkowa, że gdy tylko Murzynek trafi do hoteliku albo domku (który niestety jeszcze się nie odezwał, może się odezwie, ale zaczynam tracić nadzieję) to Rudy ochłonie. Przecież do tej pory to on rządził wszystkimi psiakami, a obecnie zajmuje ostatnie miejsce w hierarchii. Zresztą Rudy, to odrębna historia. Bardzo mnie martwi jego stan, jest bardzo przygaszony, zamknięty w sobie. Stroni od kontaktów z psami, z którymi jest bardzo związany i których nie opuszczał na krok. Obecnie oddzielnie je, coraz rzadziej się pojawia na jedzenie... Dzisiaj nie przyszedł i nigdzie go nie widziałam, a trochę terenu obeszłam: cmokałam i nawoływałam... Niestety, choroba to opcja najbardziej prawdopodobna, zwłaszcza że spotykam Rudego w najdziwniejszych miejscach, w których śpi i nie reaguje. A to on zawsze penetrował teren, to on pierwszy zauważał człowieka, to on wreszcie zawsze był czujny i człowiek nie podszedł niezauważony. A teraz ciągle śpi, jest totalnie obojętny, przeraźliwie uległy wobec innych psów, do ludzi w ogóle nie kozakuje - kiedyś ze strachu był cały spięty i na sztywnych łapach podchodził do człowieka, teraz przeprasza całymsobą że żyje i ucieka, jak najdalej.... Zrobił się takim chłopcem do bicia. Niedojadanie też nie wpływa na niego dobrze. Martwi mnie to strasznie, najgorsze że na dzień dzisiejszy nie da się mu pomóc :(. Mam nadzieję, że jutro go spotkamy, bo bardzo, bardzo mi siedzi w głowie - nie mam pojęcia, gdzie jest i co się z nim teraz dzieje :(. Z pozytywnych rzeczy to są OGROMNE postępy u pozostałej trójki. Tinusia się cywilizuje, każdego dnia jest o milowy krok naprzód na drodze "domowy pies". I każdego dnia aż jestem zmuszona zbierać szczękę z ziemi - jestem sunią mocno zachwycona! Dzisiaj mnie obwąchała, a potem ślicznie jadła mi niemal z ręki. Nie odskakiwała w ogóle, gdy dawałam jej jeść. Przypomnę: miesiąc temu było nie do pomyślenia, by ten pies w ogóle do mnie podszedł. 1,5msca temu sunia na mój widok uciekała, gdzie pieprz rośnie. Aż nagle stało się coś, co ją odblokowało i postępy są tak ogromne każdego dnia, że jak tak dalej pójdzie tow ciągu tych 3msc okaże się psem adopcyjnym i będziemy bez serca, jeśli po sterylce ją wypuścimy. Lisek z kolei dzisiaj odważył się po raz pierwszy przy elficzkowa - po raz pierwszy sie o nią otarł, po raz pierwszy ją obwąchał. Mnie również obwąchał, a potem - obserwując Murzynkowe nastawienia się na pieszczoty, powtórzył ten ruch po czarnuszku - stanął obok mnie w charakterystycznej pozie i czekał. Ale go nie pogłaskałam, to jeszcze nie ten czas. Lisek dzisiaj też się tak odważył, że kilkakrotnie próbował nakłonić Murzynka do wspólnej zabawy (niestety, nie zdołałam nagrać), a potem... próbował Murzynka zdominować. Obie (z elficzkowa) byłyśmy w szoku - tym bardziej, że Murzynek nie reagował, wręcz emanował spokojem, zrównoważeniem, mądrością. Murzynek dzisiaj miał również test czesania - elficzkowa go czesała taką a la rękawicą i psiak w ogóle nie drgnął. Pozwalał wszędzie się czesać, również w okolicach ogona. To naprawdę bardzo łagodny pies wobec ludzi. Boże, kocham te psy bardzo mocno :). Liska najbardziej, to taki MÓJ psiak, ale wiadomo - kocham każdego i będziemy szukać im domy z najwyższej półki. I teraz, wisienka na torcie ;). Filmik z dzisiaj, który mogłabym oglądać godzinami. I który ciągle wywołuje u mnie takie same emocje: szok, niedowierzanie, łzy szczęścia. Znam te psy od 2lat. I jak przypomnę sobie je sprzed dwóch lat czy nawet paru miesięcy wstecz to w życiu by mi się nie śniło, że doczekam się TAKIEGO obrazka :) Zapraszam Was na najpiękniejszy na świecie film krótkometrażowy o psim zaufaniu, psiej miłości... i cudowności. Ja po prostu wymiękam :). Z drugiej strony Wam współczuję - bo jak możecie mi uwierzyć, że Tineczka i Lisek to dzikuski? No jak w to uwierzyć :)?
  11. Niestety, zdjęcie nie zachęca. :(
  12. A jaką karmą go karmicie? Wg mnie będzie średniej wielkości psem ;)
  13. Wierzę, że będzie jakiś odzew na ogłoszenia po wakacjach.
  14. W takim razie zaciskam bardzo mocno kciuki i nie puszczam aż będzie happy end! :) Tymczasem... Murzynkowy filmik, jeszcze ciepły ;) Wiem, wiem... to łyżeczka, ale już nie poprawiam :D
  15. Nie mów, że znalazłaś im domy? Super! Gratuluję! Wszystkie się przeprowadzają czy jeszcze któryś szuka domku?
  16. Przecież ja kiedyś śledziłam Kejlę :) Cieszę się, że na nowo odnalazłam jej wątek (trochę przy pomocy Agniesiulki). I faktycznie to w niej się zakochałam już wtedy, w schronisku... i już wiem czemu - przecież faktycznie to drugi Lisek :)) Kto wie, może jest spokrewniona? Przecież to okolice... a od nas psy ostatecznie trafiają do zamojskiego schroniska.
  17. Właśnie, zapomniałam. Plusem jest to, że nie jest też bardzo daleko. Dom pod Lublinem (czyli dom w promieniu 130-150km) - z głosu Pani wyczułam nutkę radości, gdy dowiedziała się, że psiak z Lubelszczyzny :). Oczywiście będzie potrzeba podpisac umowę z DT (ktoś ma jakiś sprawdzony wzór?) oraz spotkanie urządzić w domu Państwa... ale to już formalności. Mam nadzieję, że tylko nie zapeszyłam, tfu tfu! Bo serce chce juz się radować, a przecież decyzji jeszcze nie podjęli. Ja też mam taką nadzieję. Moje serce skradł Lisek, wiadomo. Ale podobają mi się tutaj wszystkie psiaki, więc mam nadzieję, że ktoś je wypatrzy i wkrótce skończą swoje życie niechcianych psiaczków. Rudego jest mi strasznie żal. Ostatnio śpi z dala od stada, jest taki biedny, przygaszony. Najbardziej się biedaczek boi, je tylko przez nasz upór - inaczej wszystko wyżera mu Murzynek. Minęły czasy, gdy Rudy rządził, mam wrażenie, że taki uległy się zrobił po przybyciu czarnuszka. Mam nadzieję, że i Rudy doczeka się swojego domu. Kiedyś... ale niestety, najdłużej będzie czekał na dom. :( Faktycznie Kejla. Właśnie ładuje się filmik miziankowy, więc zobaczysz Murzynka :). Daj chwilkę jutubowi. O jaaa, Agniesiulka - kocham Cię ponad wszystko. Jesteś przecudowna! Dzięki Tobie kolejny kłopot z głowy - transport. No po prostu... brak mi słów :))
  18. Ciocie, co do zdjęć to musicie mi uwierzyć, że bardzo się starałam, ale mój aparat cyfrowy jest staruszkiem i nie zawsze daje radę, mimo że wyciskam z niego, ile się da. A współpraca z Murzynkiem wyglądała dziś tak: Albo tak (psiak mlaska :D) Ale... coś wymodziłam. Tak kocham Ciocię Elficzkowa :)
  19. Biedny, pozbył się balastu. Czekamy na wieści od Szafirki :)
  20. Ulalala, jaka z Ciebie laska :D
  21. To prawda, Tinusia ma bardzo, bardzo dobry humor :). Kurczaka zjadła ze smakiem, oblizywała się, mlaskała, a kurczaka doprawiła mielonką z puszki i była tak najedzona, że siadła dumnie pod bramą i rozglądała się zaciekawiona. Zdjęcia Murzynka również mam, ale zaraza nie chciał współpracować. Nie dla niego życie psiego gwiazdora ;). Niemniej jednak zdjęcia mam, filmiki również (z dedykacją dla Cioci Agniesiulki), mnie jednak przygnało co innego. Kolejny telefon w sprawie DT dla Murzynka! Tym razem była to całkiem inna rozmowa. Bardzo konkretna, padły ze strony potencjalnego DT rzeczowe pytania: wiek, stosunek do psów, odległość, warunki DT. Padło też pytanie czy byłaby opcja, by chłopak został na stałe. Dom z ogrodem, z młodą wysterylizowaną sunią. Rodzina młoda, ale brzmi bardzo pozytywnie. W domu mają naradę, mają odezwać się późnym wieczorem. Ale zanim napisałam tego posta, zdążyli mi wysłać smsa z prośbą o zdjęcia Murzynka - czyli pewnie się naradzają :). Moja intuicja mówi (a ta rzadko się myli), że to ogromna szansa dla Murzynka, więc kciuki potrzebne :)
×
×
  • Create New...