Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Poza tym, agat21, sunia jest mała. Jak na owczarka czy w porównaniu z bernardynem :))) Mniejszą sunię mogliby rozdeptać, a Wilczyca jest idealna :)))
-
Tak jest! Postaram się :) Świetny pomysł, można spróbować. Choć perspektywa taaaakiej podróży na drugi koniec Polski trochę mnie przeraża - ale spróbowac nie zaszkodzi, a może okazać się, że to szansa dla Murzynka :) Byłoby świetnie, gdybyś mogła pomóc :). To szukamy domków z ogródkiem. Świetnie, bardzo Ci dziękuję, że się tym zajęłaś. :) O tak, Murzynek też na Twój widok się ucieszy, jestem tego pewna :). Odnoszę wrażenie, że bardzo Cię polubił, mnie tak entuzjastycznie nie wita, jak Ciebie ;). Wspaniale, oby posmakował Tinii! :))
-
O mój Boże... ona jest bardzo w moim typie. Aż za mocno, by spokojnie teraz zasnąć :(
-
Hodowcy dogów - mega :D Ja kocham najbardziej wiejskie wesela, ten klimat! :D Pochwal się butami.
-
Próbowałam Pani zaproponować, by poszukała pieska na DT dopiero, jak wyjdzie ze szpitala, ale mnie chyba nie zrozumiała. Niemniej jednak uważam, że ta Pani byłaby rozwiązaniem dla spokojnego psiego staruszka. Ja jej niestety odmówić muszę, ale cieszy mnie chociaż to, że ktoś zadzwonił w sprawie Murzynka. Szukamy dalej, co prawda na ogłoszenia ktoś klika, są nawet odsłonięcia telefonu przy każdym z moich ogłoszeń, ale oprócz tej Pani nie zadzwonił nikt. Wierzę jednak, że znajdziemy dom Murzynkowi. Tak bym się cieszyła, gdyby tak się stało jeszcze przed hotelikiem - wtedy miejsce w hoteliku można by podarować albo Tince, albo Liskowi. Ach, ale ze mnie marzycielka :) Dziękuję za kolejną paczkę karmy od elficzkowa i Jej Siostry. Akurat dzisiaj miałam już ostatnią puszkę, a dziś kurier przywiózł kolejną paczkę. Dziękuję :). (Akurat na zdjęciu są dwie paczki, ale to czysty przypadek - akurat też niedawno składałam zamówienie w zoo+ na jedzonko swoich kotów i kurier dostarczył dziś zarówno paczkę dla dzikusków, jak i moich mruczków. Było co wnosić ;)) Dzisiaj po 18 widzimy się z elficzkowa u psiaczków, podamy Tince pierwszą porcję leku. Z tej racji dostanie gotowanego kurczaka :)
-
Hej :) Ty trochę odsapnij, bo taka bieganina na zdrowie Ci nie wyjdzie ;)
-
Heh, a ja na weselu byłam 6lat temu i na razie cisza. A tak lubię wesela...
-
Niestety, mamy takie same wątpliwości, elficzkowa. :( Starałam się delikatnie Panią dopytać, ale odniosłam wrażenie, że mnie nie rozumiała, bo nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi na moje pytania. Niemniej jednak dom koniecznie trzeba sprawdzić, spokojnie z Panią Jolą porozmawiać - może jakaś inna, ale malutka, spokojna, starsza bida znajdzie tam tymczasową przystań. A ja wierzę, że Murzynek niedługo znajdzie swój domek - w końcu mu to obiecałyśmy.
-
W końcu Was odnalazłam. Pamiętam Nesię i cieszę się, że u niej wszystko dobrze :) Kto by pomyślał, że taka z niej delikatnisia.
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Tyśka) replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
Też doszłam do wniosku, że nie ma sensu ogłaszać na nieznanych portalach. Te najpopularniejsze są najlepsze. Uważam, że ogłaszanie na innych miasta to świetny pomysł. Teraz już kończa się wakacje, więc ruszają znowu adopcje. Oby ktoś wypatrzył Snikersa. -
Do mojego psa skacze i podszczekuje, ale to wg mnie wynika z jego niepewności - bo szczekając, ma uszy przy sobie i wystarczy, że mój podejdzie kawałek lub na niego spojrzy, to Lisek ucieka. Jednak mojego psiaka nie zna, no wczoraj próbował się z moim obwąchać, ale jednak się bał. Z całego towarzystwa natomiast wg mnie jest najbardziej towarzyski i najbardziej zabawowy. Zawsze leży obok któregoś z psów, ostatnio Murzynka zaczepiał do zabawy, podskakiwał, podnosił dupkę do góry... ale Murzyn nie chciał się bawić. I nigdy, ale to nigdy Lisek nie jest sam, nawet jesli na chwilę położy się gdzieś kawałek od psów, to za chwilę do nich leci.On bardzo, bardzo uwielbia towarzystwo innych psów i bardzo je naśladuje. Sam jest raczej niepewny i ostrożny. Nie wygląda na takiego, który by był agresywny do innych psów, nie ma takich zapędów. On tu jest od zawsze, a tu były zawsze inne psy: Tinka, ich mamusia, kuzynostwo, szczenięta. I jak pamiętam, to ze szczeniakami Tinki (poprzednimi, a nie tegorocznymi) również trzymał sztamę :). Mieszka tu od paru lat, na pewno jest młodszy od Tinki, ale ma przynajmniej te 5-6lat. Ma ładne ząbki, ale niestety jest tu od swoich narodzin. Tinka niestety jest starsza, a jej stan zębów jest tragiczny. :( Ten psiak jest bardzo pojętny i tak, jak pisałam wyżej - bardzo naśladuje inne psy. Myślę, że gdyby trafił do cierpliwego DT ze zrównoważonym psiakiem to spokojnie opanowałby nie tylko chodzenie na smyczy, ale stał się ucywilizowanym psem. Jednak z racji, że od zawsze żyje bez człowieka, a z psami - to przydałby się DT w postaci domku z ogrodem. W bloku może być ciężko...
-
Niestety, naprawdę chciałabym, ale nie widzę Murzynka u tej Pani. Ale mocno o niego prosiła, mówiąc że przypomina jej psiaka z dzieciństwa. Powiedziała, że jeszcze zgłosiła się na szczeniaki, ale czarnuszek ma pierwszeństwo. Ja niestety, nie widzę tego w różowych barwach, ale sprawdzić Panią warto - zresztą, powiedziałam, że się odezwę do niej wieczorem.
-
Zacznę od końca. Lisek jest mniejszy od moich kotów :) Na oko waży około max 8kg. Jest długowłosy. Ma bardzo, bardzo piskliwy głosik, do tego jest czujny, ale naprawdę jest cudowny i uważam, że szczekliwość da się opanować - to naprawdę mądry pies. Przez długi czas myślałam, że to on jest suczką, bo Murzynek po nim skakał, zboczuch... a okazało się jednak, że się myliłam i suczką jest starsza, krótkowłosa siostra, Tinka. Lisek: Tu widać wielkość psiaków. Trójkolorowy to mój - ma ok 38cm w kłębie, niewiele mniejszy od szetlanda ;) Lisek stanął troszkę wyżej od mojego, ale widać że jest mniejszy.
-
Super. Rozmawiałam z tą Panią. Odniosłam miłe wrażenie, choć mam pewne wątpliwości czy da sobie radę z Murzynkiem - to nie jest mały pies i mam wrażenie, że to nie jest DT dla niego :( . Niemniej jednak Pani jest gotowa dać DT nawet mniejszemu psiaczkowi, byleby był spokojny. więc warto sprawdzić. Chciałaby najbardziej dać Murzynkowi, bo przypomina jej psiaka z dzieciństwa, ale jeśli damy jej małego, niekłopotliwego psiaka to nie ma problemu. Na stałe dać nie może psiakowi domu, ale jeśli jakiś jest w potrzebie... to pomoże, czemu nie. Byłby to DT w zamian za karmę i weta. Krótko o DT. Pani Jola jest rencistką, chodzi o kulach (i tu niestety pierwsza wątpliwość czy da radę codziennie wychodzić z Murzynkiem na spacer, to nie jest malutki psiaczek). Ma wielkie serce do zwierząt, powiedziała mi że fotel na psiaka już czeka :). Cały dzien Pani jest w domu. Szuka spokojnego psa, bo po prostu z większym i szalonym nie da sobie rady. Ma świnki morskie. Ma małe mieszkanie, ale mówiła że da radę izolować w razie potrzeby świnki od psiaka. Totalnie jej nie przeszkadza, że psiak mógłby załatwiać się w domu, świnki morskie trochę zmieniły jej poczucie estetyki i jest więcej w stanie znieść. Niestety, w ciągu najbliższych 3 miesięcy trafi do szpitala na zabieg (ma coś z nogami, ale niestety nie zrozumiałam dokładnie). Dlatego dla niej jest istotne, by wiedzieć kiedy psiak może do niej przybyć, wtedy sobie jakoś to ułoży. Przez jej czas nieobecności (w szpitalu miałaby być do 7dni) niestety, z tego co zrozumiałam, nie ma za bardzo kto zająć się psiakiem (jednak to do zweryfikowania - może warto dopytać czy jednak sąsiad nie mógłby pomóc? albo jakiś psiarz z okolicy?), bo powiedziała, że gdyby trafił do niej szczeniak lub mały psiak to przez ten czas mógłby załatwiać się w domu. Inna rzecz, że potem w listopadzie czeka ją rehabilitacja. Dla niej psiak może przyjechać nawet dzisiaj. Zaprasza też do siebie, bo wspomniałam o spotkaniu przed/a. Warto ją sprawdzić, ale pytania, które mi się nasuwają i które warto jej zadać to: - Jak wyobraża sobie wychodzenie z Murzynkiem na spacer? Co będzie, jak okaże się, że nie jest nauczony chodzić na smyczy lub ciągnie? - Co z Murzynkiem podczas pobytu Pani w szpitalu? - Czy jest w stanie jeździć z psiakiem do weterynarza? (trzeba wykastrować, przebadać, odrobaczyć, zaszczepić) - Co będzie, jeśli okaże się, że Murzynek: a). ma lęk separacyjny b). broni zasobów, jak miska, własne zabawki (niestety, już teraz warczy przy misce, odgania inne psy, może okazać się to sporym problemem) c). niszczy d). nie akceptuje świnek - jednak izolowanie stada w małym metrażu jest bardzo, bardzo uciążliwe. Nie wiemy wiele o Murzynku, m.in. o tym, jak zachowałby się w mieszkaniu. A jak okaże się psem szczekliwym to, co na to sąsiedzi? Murzynek też kuleje na jedną łapkę, zastanawiam się czy chodzenie po schodach na dłuższą mete nie wpłynie na niego źle. Kurcze, chciałabym by Murzynek tam trafił, ale szczerze mam naprawdę wątpliwości, a pytania się mnożą w mojej głowie... UlaFeta, dasz radę tam podejść jak najszybciej i porozmawiać z Panią? Ja próbowałam jej trochę opowiedzieć, ale to starsza Pani i odniosłam wrażenie, że do końca nie rozumiała na czym polega problem.
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Tyśka) replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
Dobrze, że na razie na plusie, ale przydałby się jakiś grosz... :( -
Tuni wyklarowało się źycie czyli Klarusia w swoim Domu.
Tyśka) replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Takie same mam marzenie dla swoich :))) -
dwbem, przepraszam że piszę tutaj, ale skoro wspomniałaś o swoich pinczerach... macie swój wątek? Średniaki kiedyś mnie fascynowały, ale nigdy nie trafiłam na właściciela - i nie ukrywam, chętnie bym je pooglądała. Fascynacja nimi mi minęła (okazało się, że to nie mój typ psiaka), ale chętnie je pooglądam :)
-
Niestety, wiem że jest niebezpieczne. Sama kilka razy tego doświadczyłam, a i słyszałam to i owo od znajomych, mieszkających w pobliskich blokach. Dobrze, że byłyśmy tam we trzy, a nie np. rozeszłyśmy się wcześniej. Dlatego lepiej po zmroku się tam nie zapuszczać w ogóle albo chociaż nie zapuszczać samemu. Ja dzisiaj musiałam, bo one czekają na to jedzenie (i obym miała rację - także na moje odwiedziny ;) ). A nie wiem co się dzieje, ale nie widzę ostatnio śladów po Karmicicielce - mam nadzieję, że wszystko z nią dobrze i jest zdrowa... tylko to chwilowa niedyspozycja.
-
Mysza, bardzo, bardzo Ci dziękujemy! :) Jesteś wielka :)))) Bardzo nam pomogłaś. Pojawiłaś się wtedy, gdy miałam kryzys. Ja wszystko bardzo przezywam, żeby zasnąć od par tygodni piłam melisę i brałam leki na uspokojenie, a i to nic nie dawało. Czuję, że dzisiaj w końcu zasnę snem spokojnym, bo takiej ulgi nie czułam dawno. Na pewno będziemy sunię obserwować. Wiadomo, że nic nie da gwarancji na zatrzymanie laktacji - niemniej jednak wierzymy, że się uda. No i to mimo wszystko najlepsza opcja. Najważniejsze, że nawet teraz jej humor dopisuje, to dobrze wróży na przyszłość. Oczywiście tak myśli mój mały rozumek ;) Ja będę z powrotem tutaj dopiero za 4miesiące, więc nie będę mogła towarzyszyć przy łapaniu. Ale wierzę, że będzie na tyle przyzwyczajona do człowieka i do nowości, że nie będzie problemu ze złapaniem ją w klatkę. Powtórzę się, ale sunia naprawdę przez ostatnie jakieś 4tyg. zrobiła ogromne, ogromne postępy. Podchodzi do człowieka, reaguje na niego żywo, macha ogonem! A nie chowa się po kątach. Ale do niej trzeba z miłością, mówić czule, zapraszać, zachęcać. Na brutalne traktowanie, gwałtowne ruchy reaguje ucieczką - niestety, wtedy budzi się jej dzika natura. Wierzę, że do czasu sterylki będzie na tyle oswojona, że można by spróbować ją umieścić w doświadczonym DT lub hoteliku. :)