-
Posts
52097 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Czy Wam też tak pędzi czas? Im jestem starsza, tym wydaje się, że szybciej... Niedawno pisałam tutaj o mojej Zulci, a mamy kolejny rok! Dzisiaj mija 14 lat, odkąd zabraliśmy Zulkę ze schroniska, wg książeczki nasza babinka zaczęła 19 rok życia...
-
Jagna, jeszcze nie byłam, ale na pewno podjadę, bo chcę zabrać ze schroniska najbardziej potrzebującego kota. Dwa lata temu TZ zabrał białaczkową Agę, która cały czas jest w DT, a teraz mamy miejsce dla kota w Mysłowicach. Planowałam, że pojadą dwa, ale musimy trzymać u p. Justyny miejsce dla kota znalezionego na leśnym parkingu w strasznym stanie, teraz jest leczony. Tylko nie mam kiedy podjechać do schroniska, kolejny dzień zabieraliśmy kotki ze wsi do sterylek, ale na szczęście w poniedziałek już ostatnia. Atak zimy pokrzyżował nam plany, trzeba było zrobić przerwę i dlatego tyle to trwa. We wtorek pojedzie tylko Lilianka, kotu ze schroniska trzeba najpierw zrobić testy,
-
Borys nie do poznania, to zupełnie inny pies! Cudownie widzieć go takiego odmienionego, szczęśliwego, na swoim miejscu:). A Linda dopełnia ten cudowny widok:)
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Jagna pięknie pisze o Lindzie i o pozostałych swoich psach. Ja lubię tu zaglądać również wtedy, jak mam gorsze dni w pomocy zwierzakom. Historia Lindy pokazuje, że zawsze warto walczyć do końca, pomimo problemów. Podobnie jest u Barytona:) -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Tola replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Na pewno wszystko zostało najpierw starannie zaplanowane, stąd taki efekt;) -
Jeśli wszystko uda się ułożyć, to we wtorek, razem z psiakami ze schroniska, do DT do Mysłowicach pojedzie koteczka Lilianka, mamcia Bajki i Benia.
-
Wczoraj dzwoniła pani Miłej, żeby opowiedzieć troszkę o nowych zachowaniach naszej dziewczyny:) Otóż nasza Miłeczka już tak pewnie poczuła się w swoim domu i w swojej rodzinie, ze zaczęła na porannych spacerach odszczekiwać się tym wszystkim małym piesiom, które do tej pory zawzięcie na nią ujadały;). Miła ma dość takiego zachowania, jest u siebie i protestuje;). A tak poza tym wszystko dobrze i po staremu;). Miła wspaniale wtopiła się w swoją rodzinę, zna jej zwyczaje. Uwielbia wylegiwanie się na kanapie, ale i spacery, na które podrywa się, gdy tylko widzi smycz w ręku swoich ludzi:). Często zabiega o pieszczoty, o kontakt, cieszy się na widok bliskich, Z kotami pełna zgoda, czasami są tylko kocie dąsy o miejsce na kanapie;) Zdrowie Miłej jak to u seniorki - była konieczna wizyta w lecznicy, bo jednak potrzebne są leki na wspomaganie stawów. Wszystkie te informacje z domu Miłej napełniają mnie ogromna radością, ze tak to się wszystko potoczyło, ze Miła jest szczęśliwa i niech to trwa:)
-
Ja tez dzisiaj trochę spokojniej reaguję, oby jutrzejszy dzień przyniósł kolejna poprawę. Zamówiłam suni puszki i suchą, ale będą dopiero we wtorek u Murki, a w lecznicy wet tego nie ma. Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Royal Canin Veterinary Diet Canine Gastro Intestinal Low Fat - 6 kg Nr artykułu 565032.0 1x 139,80 PLN 139,80 PLN Royal Canin Veterinary Diet Canine Gastro Intestinal Low Fat - 12 x 410 g Nr artykułu 565036.0 1x 124,80 PLN 124,80 PLN Suma z VAT 264,60 PLN
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Bardzo smutna wiadomość, miałam nadzieję, że jak jest diagnoza, to będzie już lepiej:(. Bardzo współczuję, bardzo. Rozumiem ból, żadne słowa nie ukoją:(. Przytulam Elu... Masiu [*] -
Problem leży nie tylko w agresorze, ale w zbyt dużej ilości psow w jednym boksie. Te psy z boksów ogólnych latami nie wychodzą na spacery, siedzą stłoczone w niewielkim pomieszczeniu, nie trzeba agresora, żeby były konflikty... Tam są warunki hardcorowe - pomoże tylko ich zmiana no i zmiana podejścia zarządzających. Rozmawiałam nieraz - jak niektóre z Was pamiętają z zamojskiego, widać na niektórych zdjęciach ślady krwi na wybiegach no i niektóre zabierane psy mają blizny na ciele. Tłumaczenie jest takie, że nie ma miejsca na oddzielenie psa, bo zageszczenie w schronisku u samców jest ogromne.... Ratunkiem dla tego konkretnego psa jest chyba zabranie ze schroniska, on może nie jest stary, tylko osłabiony, bo nie dostaje się do miski. Kokos zabrany z boksu ogólnego do izolatki przytył nie do poznania po 2 tyg. Tam jest chyba 6 boksów męskich i tylko w dwóch jest spokojnie. Dawny boks Amberka uchodzi za spokojny, a pies też był pogryziony:(
-
Dzisiaj byliśmy w tej wsi, z której zabrane zostały suczki, zawieżliśmy karmę; TZ dowiedział się, że jeden z mieszkańców dokarmia wiejskie koty i psy, suczki też regularnie dokarmiał. Dokarmia też czarnego psa, którego poznaliśmy przy zabieraniu dziewczyn, a na właścicielu wymógł postawienie psu budy. Zima ciężka w tym roku, może to jakaś pomoc będzie dla tych zwierzaków.