-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Ten pracownik może wskazać w boksie psy, które są już długo... W niektórych boksach to większość psów...
-
Na koncie fundacji jest wpłata od Poker - 200 zł
-
To raczej nie jest możliwie, aż tak nie jest zaprzyjaźniony. Jest jeszcze inny problem - nawet jak ktoś przejrzałby te ksiĄżeczki, to byłby problem z dopasowaniem ich do poszczególnych psów, trzeba byłoby odczytywać czipy wszystkich psów w schronisku... U nas psy nie mają nr, boksy teŻ nie są ponumerowane...Jedyna ewidencja to ten nr czip, ale dopiero po sprawdzeniu psa pracownik szuka książeczki... Musi wejść do boksu, przyłożyĆ czytnik... Wyobrażacie sobie, co się wtedy dzieje w boksie...
-
Poprawiłam, przepraszam Borys!
-
A widzisz, przeoczyłam, dzięki ze czuwasz!!!
-
Warte rozważenia, tylko jak to zrobić:(... Mari, z tych psów, które wyjechały ostatnio, to tylko Oliverek gdzieś się ukrywał, reszta psów od co najmniej 2 - 3 lat była tutaj systematycznie pokazywana na zdjęciach... Ale masz rację, były też psy, które nagle pojawiały się na zdjęciach, zostały zauważone, a potem okazało się, ze są parę lat w schronisku.
-
Dzisiaj dostałam zdjęcie zamojskiej Chałwy w krakowskim domciu - koteczka korzysta z pierwszych promieni słońca;)
-
To wyjątkowy czas - w tak krótkim czasie wyjechało 12 psów z zamojskiego schroniska, to rekord - najpierw 6 (Lili, Oliverek, Belmondo, Rudy, Marcelek i Kokos), potem Borys i zaraz Quatro, teraz kolejne 4 (Szaman, Chester, Batonik, Pongo od agat 21). Większość z nich w schronisku spędziła prawie cale swoje psie życie, a teraz wybawienie, nowy etap! Być może podąży za nimi jeszcze ten biedak, oby wszystko się ułożyło! Ja w sobotę lub w niedzielę wybieram się do schroniska, w zależności od pogody; porobię nowe zdjęcia. Ja wiem, ze szansa na zmianę losu dla kolejnego psa jest minimalna, bo większość z pomagających tutaj ma albo deklaracje na zamojszczaka albo zamojszczaka pod opieką, ale te psy z boksów ogólnych trzeba pokazywać, bo jak nie teraz, to może za jakiś czas ktoś się wzruszy, ktoś zakocha, ktoś zechce pomóc...Większość szczęściarzy, którzy wyjechali z zamojskiego schroniska przez długi czas była pokazywana na tym wątku; jedni natychmiast zostali zauważeni, inni po paru miesiącach, inni nawet po latach. Ale to jest dla nich nadzieja.
-
Jedyna dziewczynka w dzisiejszym psim transporcie, Lilianka, też już na miejscu w DT w Mysłowicach:)
-
Chciałam też jeszcze napisać o tym starym, poranionym psie. Mój Boże - 10 lat w schronisku, czy ja źle zrozumiałam? Czy w sytuacji, gdy mari23 oferuje DT, a w maju może też jechać do kikou, nie lepszym wyjściem byłoby zrobienie mu podstawowych badań i zorientowanie się w ogólnym stanie jego zdrowia, a w międzyczasie planowanie transportu do mari23? Koszt pobytu w klinice będzie ogromny, trudny do udźwignięcia i jest to tylko koszt hotelowania, a przecież dojdą badania, ewentualne leczenie...Może on, tak jak Borys, Kokos i wielu innych, odżyje poza schroniskiem, może jemu też do poprawy potrzeba po prostu pełnej miski i odrobiny spokoju?
-
Zaglądam na wątki dzisiejszych szczęśliwców i też jestem szczęśliwa, bo jak się nie cieszyć, gdy widzi się psy opuszczające schronisko po tylu latach! Dropiatek jeszcze chyba nie wierzy, ze to dzieje się naprawdę, że i on się doczekał. Ale jutro przekona się, że to nie sen i tylko brzydki zapach, a właściwie schroniskowy smrodek będzie mu o tym przypominał. Powodzenia, należy ci się piesku, tyle czekałeś.