-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Wizyta była wczoraj w domu w Żaganiu. Oba domy na pewno zapewniłyby suni opiekę i miłość, wybór był trudny, ale zawsze trzeba wybrać ten jeden jedyny dom. Bardziej skłaniałam się do domu bliżej Hani ze względu na złożoną sytuację suni. Wzięłam też pod uwagę rozmowy z Hanią i jej słowa, że Heidi potrzebuje przede wszystkim człowieka i jego uwagi, a dopiero potem jest zainteresowanie drugim psem i zabawami z nimi. W Bytomiu sunia byłaby znacznie dłużej sama, tzn z tym rezydentem, rodzina sporo pracuje; uwaga państwa tez byłaby rozłożona, a Heidi różnie to znosi. Nowa rodzina to ludzie młodzi, tak jak Heidi, prowadzą aktywny tryb życia, dużo wyjeżdźają (dostałam zdjęcia z wyjazdów z poprzednią sunią. W domu jest wiele jej fotografii, jest cała dokumentacja medyczna leczenia suczki i teraz kota. Myślę, że Heidi będzie tam szczęśliwa, chociaż tak naprawdę nigdy nie możemy być tego pewni, czas pokaże. Jeszcze raz dziękuję za cenne wskazówki:)
-
Dziękuję Wam wszystkim, z takim wsparciem łatwiej jest znosić ten ogromny strach i obawy o życie własnego czworonoga. Dzisiaj jest lepiej, Zulcia przede wszystkim odrobinę zjadła no i podnosi się, znowu układa się na materacyku, a nie kuli w ciasnym koszyku. Myślę, że to jednak to wysokie ciśnienie skutkowało takim złym samopoczuciem, bo ataki zespołu przedsionkowego nigdy tak suni nie osłabiły, a nie dostała żadnego innego leku. Wciąż czuwamy, ale bardziej na spokojnie. Dzisiaj wyglada tak
-
Dziękuję Wam bardzo za wparcie i te ciepłe słowa, z nimi było łatwiej. Dzisiaj jest lepiej, przede wszystkim trochę zjadła i i już nie leży taka skulona, chyba pomogły te leki na obniżenie ciśnienia, bo nic nowego z leków nie dostała. Ataki zespołu przedsionkowego nigdy tak jej nie osłabiły, więc dlatego o ten stan posądzam wysokie ciśnienie. Przyznam, że myślałam o najgorszym:( Dzisiaj jest tak
-
Na razie nie ma problemu, wynoszona załatwia się. Wcześniej miała atak tego zespołu przedsionkowego i po tym ataku tak osłabła. Byliśmy w lecznicy, dostała lek na obniżenie ciśnienia, bo było bardzo wysokie - 190 :( Leży, nie wstaje nawet jak Florka szczeka, a to zawsze ją podrywało, biegła do drzwi i też szczekała. Czekamy, jak się nie poprawi to jutro znowu pojedziemy do lecznicy. Na razie próbuję jej podać chociaż odrobinę płynnego RC, bo nic nie je.
-
Wyjazd 3 kolejnych szczęśliwców ze schroniska przeniesiony na jutro.
-
Stan mojej Zulci pogorszył się, ma wysokie ciśnienie, nie je, cały czas leży:( Wczoraj jeżdziliśmy do weta, dzisiaj chyba też pojedziemy:(
-
Stan mojej Zulci pogorszył się, ma wysokie ciśnienie, nie je, cały czas leży:(
-
-
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Wygląd starunia znacznie się poprawił, a w nas wstąpiła nadzieja, że z dnia na dzień będzie lepiej. Tak sobie myślę, że może Feniks nie jest takim staruniem, może to wyniszczenie sprawia, że tak był oceniony, a w rzeczywistości to młodszy pies... -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Potwierdzę, jak dojdzie -
Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z Bielska B. w sprawie mamusi z łańcucha - Fani. Pani ma już pieska, szuka suni do adopcji i b. ujęło ją spojrzenie Fani. Ponieważ Fani nie bardzo nadaje się do domu, w którym jest już jakiś piesek, opowiedziałam o Lili - że podobne spojrzenie, podobna budowa, waga; wysłałam zdjęcia. Co z tego będzie - zobaczymy, pani ma jutro dzwonić do szafirki, jak dalej będzie zainteresowana to kontakt przekażę Onaa. Pisałam dzisiaj z Hanią i trochę zmartwił mnie temat smyczy u Lili, bo to jednak może być problem przy adopcji do bloku.
-
Tak, jest o wiele więcej psów niż np. w grudniu, kwarantanna cała zajęta. U suk też sporo nowych, po sterylizacji.