-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Jest szansa na wyjazd dla kolejnych psów - potrzebne kciuki; na razie muszę podjechać jeszcze raz do schroniska.
-
Pisałam już na wątku starunia, że dzisiaj dzwonił wet schroniskowy i jest zgoda na zabranie psa ze schroniska. Czeka tam od 2008 roku i ma ok. 17 lat
-
To ja jestem sprawczynią tych wątpliwości, ale to chyba nie jest ten sam pies... Tak mi to dzisiaj przyszło do głowy, bo w sobotę nie widziałam w boksach ogólnych tego pierwszego:(
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
A teraz ta gorsza informacja - pies jest w schronisku od..... 2008 r:(:( Wet ocenił go na 17 lat, nie wychodzi z budy:(. To chyba pies z najdłuższym schroniskowym stażem; jeszcze nie wiem ile jest szorstkowłosa suczka, bo wydaje mi się, że też bardzo długo. Straszne to, tyle psiego życia w zamknięciu, bez człowieka, bez spacerów:( Ogromna psia tragedia:( . -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Jestem u staruszka i mam dobrą informację - do TZa zadzwonił przed chwilką wet schroniskowy i daje zgodę na wyjazd psa. -
Bardzo smutne to wszystko, niestety czas płynie nieubłaganie, a dla naszych czworonożnych podopiecznych szczególnie szybko i nic nie możemy zmienić:(. Pozostaje mieć nadzieję, że choroba jednak przystopuje no i cieszyć się, że sunia jednak jest zaopiekowana, kochana. Nie znajduję wielu słów pocieszenia:(
-
Mam podobne odczucie, niestety tak to wygląda:(. Większość z tych psów młodość straciła w schronisku, straszne to:( Pracownik mi dzisiaj powiedział, że ostatnio najwięcej przywożą psich staruszków, porzucanych w przeróżnych miejscach:(
-
Mówiłam właśnie mari, że w boksie, z którego wyjechało tyle psów, teraz pusto... Ale dawny boks Kokoska pełny... Jest tez bardzo dużo psów na kwarantannie, wszystkie stare i nowe kojce pełne:(. Dzisiaj policja przywiozła dużego, młodego psa; cieszył się, zaczepiał - piękny, młody, jeszcze radosny - mam nadzieję, że tylko zagubiony i ktoś jednak go szuka...
-
Dla tych starszych, niezauważanych przez wiele lat, niewidzialnych jesteśmy ostatnią deska ratunku, tutaj mają ostatnią szansę wzruszyć czyjeś serce.
-
Na prośbę mari23 zarezerwowowałam oba psiaki, przekazałam tez rozmowę z wetem. Jak tylko wet zadzwni, dam znać.
-
Tak mari, ciężko tam jechać, ciężko minąć te wszystkie boksy, bo serce pęka, łzy płyną... Ale takie miejsca są i trzeba jakoś pomagać tym nieszczęśnikom:(. Tak jak pisałam, teraz mala szansą na wyjście jakiegoś psa, ale może za jakiś czas, one będą czekać...