-
Posts
52252 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Staruszki (zdjęcia robione z dużej odległości). Rudy pies jest niewidomy (wielkość Makarego), bardzo słabo chodzi. Mniejszy czarny podobno niedowidzi. Wychudzony psiak, podobny do Feniksa i Makarego, został przeniesiony do tego oddzielnego boksu staruszków, tam na pewno będzie bezpieczniejszy...
-
-
-
-
-
No i jeszcze 2 psy i sunia, pozostawione przez właścicielkę w schronisku (wyjechała na stałe poza granice Polski) To psy, które były w domu, bardzo rozpaczają, sunia i mały czarny piesek są bardzo ze sobą zżyte. Serce mi pęka na samą myśl, co przeżywają, nie wiem jak pomóc:(
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Byłam dzisiaj w schronisku prawie 2 godz., napatrzyłam się na psią tragedię, wszystko mnie boli, bo w takich chwilach zdaję sobie sprawę z beznadziejności tego psiego losu i z naszej ogromnej bezradności. Naliczyłam 5 nowych psów w typie owczarka, 2 w typie belga, sporo małych suczek po zabiegach; czy to się kiedyś skończy:( Wszystkie patrzą przerażająco smutnym wzrokiem, u niektórych jest nieme błaganie o pomoc, u innych już tylko ból. No i są kolejne staruszki w schronisku:(
-
Dziękuję za kciuki za Hankę, pani odesłała ankietę, czeka na wizytę, może coś z tego będzie...
-
Jak jutro nic nagłego mi nie wypadnie, to wybieram się do schroniska. Dawno tak bardzo nie bałam się tego wyjazdu.
-
Dzisiaj miałam bardzo sympatyczne zapytanie z Warszawy o Hankę, chciałabym, aby rozwinęło się w głębsze zainteresowanie... Panią Kasię urzekły oczy koteczki. Prosimy obie o kciuki, Hanka powinna już mieć własny dom...
-
Tak pomyślałam, ze ten Wrocław taki przyjazny dla dorosłych, zamojskich psów, może warto jeszcze powtórzyć...
-
Uwierzycie? Dzisiaj zła passa w odwrocie - miałam 2 zapytania o Andreę! Jeden z telefonów był z Jarosławia i myślę, że warto o nim tutaj napisać. Państwo ok.60, mieszkają w bloku na parterze, niedawno na raka trzustki odeszła ich 12 letnia oneczka Aza, trafiła do nich jako szczeniak. W domu bardzo brak suni, w pierwszej chwili rodzina chciała wziąć kolejnego szczeniaka, ale po paru rozmowach doszli do wniosku, że w tym wieku chcą pomóc starszemu psu. Państwo szukają łagodnej spokojnej suczki, bo taka była ta ich poprzednia oneczka. Długo rozmawialiśmy. Pan opowiadał o zmarłej Azie i głos mu się załamywał, przysłał dużo zdjęć. Powiedział, że Andrea bardzo mu ją przypomina. Wstępnie zaproponował, że za 2 tyg. wraca z zagranicy żona (wie już o Andrei), jeszcze raz to przedyskutują i chcą wybrać się do hoteliku poznać Andreę. Nie wiem, co z tego wyniknie, ale warto mieć nadzieję, bo wydaje mi się, ze to rozsądne zapytanie o sunię.