Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52252
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    381

Everything posted by Tola

  1. Tysiu, to poproszę Cię o pomoc - krótką historię suni, ( gdzie znaleziona, orientacyjny wiek) - taki wzruszający zarys tekstu, resztę dołożę. Nie mam kiedy szukać tego na poprzednich wątkach:(
  2. To jaka decyzja w sprawie budy? Jest do odebrania każdego dnia, TZ w czwartek/piątek może po nią pojechać.
  3. https://www.facebook.com/mamajacnia/ Właścicielka bardzo prozwierzęca:)
  4. Karma zamówiona:) Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Royal Canin Starter Mousse Mother & Babydog dla suk i szczeniąt - 24 x 195 g Nr artykułu 206684.12 1x 134,80 PLN 134,80 PLN Royal Canin Medium Starter Mother & Babydog - 12 kg Nr artykułu 206679.9 1x 174,80 PLN 174,80 PLN Kupon rabatowy Nr artykułu 1.0 1x -30,96 PLN -30,96 PLN Suma z VAT 278,64 PLN
  5. A czy stolarz wystawi fakturę? Nie wiem co ze zbiórką - robimy na budę czy na karmę i profilaktykę dla rodzinki? Mam też inną propozycję - dzisiaj byłam u znajomej na Roztoczu, jest właścicielką Mamy (obowiązkowy punkt do odwiedzenia podczas pobytu na Roztoczu:)- ma do oddania ocieplaną budę. Budy nie widziałam, nie wiem, w jakim jest stanie, ale może warto na razie skorzystać z tej i na spokojnie szukać nowej lub czekać na jej wykonanie?
  6. Można, tylko wybór wtedy bardziej ograniczony...
  7. Takie fajne zdjęcie trójki zamojszczaków Kto poznaje;)
  8. Bardzo dziękuję:). Dzisiaj cisza z ogłoszeń, był tylko tel. w sprawie szczeniaka od Jaaga.
  9. Ja tez nie mogę się nadziwić, że tak piękny pies z tak wspaniałym charakterem był tyle lat niewidzialny w schronisku, ale w naszym schronisku to możliwe. A przy okazji chciałam opowiedzieć o swoim spotkaniu w sierpniu nad morzem... W czasie jednego ze spacerów o tej porze dnia, kiedy ludzi mniej, a za to sporo osób z psami, w pewnej chwili z daleka zobaczyłam bawiącego się psa, rudego, obok jego właścicieli. Podchodzę bliżej i widzę... no Rudy - ta sama wielkość, ubarwienie, sierść, a przed moim wyjazdem była już tutaj informacja, że Rudy wyjechał nad morze. Przystanęłam, żeby poobserwować i nagle słyszę wołanie - Rudy! Pomyślałam, że to przecież niemożliwe, za dużo szczęścia, ale podeszłam do ludzi, żeby porozmawiać. Okazało się, że to nie nasz zamojski Rudy, ale inny - z mazowieckiego schroniska - ma 7 lat i jest ze swoimi ludźmi od 4 lat. Dobrze, że podobny psiak też ma teraz wspaniałe życie i wyjeżdża nad morze:)
  10. Ale to chyba nie jest dobry pomysł, bo na zakup budy potrzebna byłaby faktura....
  11. Ile trzeba na dobrą budę, jaki to koszt? Mogę pomóc i zrobić zbiórkę na Ratujemy Zwierzaki. Może uzbiera się na budę i na coś jeszcze....
  12. Wspaniale widzieć Amberka tak szczęśliwego. Widać uciekając chciał wziąć los w swoje łapki.
  13. To co napisała Jaaga to najlepsze podsumowanie tej pięknie zakończonej historii 2 psich rozbitków:). Ja dziękuję wszystkim, którzy odwiedzali ten wątek, zostawiali tutaj dużo ciepłych myśli, swoją obecnością dodawali otuchy, wspierali bazarkami, ogłoszeniami i wpłatami - ta Wasza obecność dużo dla mnie znaczy, bez Was kochani nic by się nie zadziało. Jagnie dziękuję za wspólne rozmowy, które też są dla mnie ważne no i za przyjęcie psów, bo od tego zaczęła się ta ich historia. Dziękuję Wszystkim jeszcze raz
  14. To czekamy z niecierpliwością na zdjęcia Suvi, dawno jej nie było tutaj na forum.
  15. Ja miałam dzisiaj rano zapytanie o Laimę - starszy samotny facet szuka młodego "ostrego" psa do pilnowania posesji, mieszka przy drodze. Na moja odpowiedz, że Laima jest bardzo łagodna no i chcemy dla niej innego życia powiedział, że on już zrobiłby z niej ostrą:( Zasmucił mnie na cały dzień, przecieć on wreszcie znajdzie jakiegoś szczeniaka:(
  16. Rudi bardzo przypomina mi psa z naszych terenów, który był potem u Murki - Czerwony lub Red, tak go nazywano - starsze dogomaniaczki na pewno go pamiętają.
  17. Chciałabym, żeby z Pippi to tak się skończyło, niestety znowu jest pogorszenie:(. Takie sytuacje bardzo podcinają mi skrzydła:(. Miałam jechać do schroniska, byłam umówiona no i nie pojechałam:( Jeżynka (tak ją chyba nazwali w w lecznicy) jest cudna i wierzę, że długo nie czekałaby na dom, ale najpierw trzeba zadbać o jej psychikę.
×
×
  • Create New...