Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52085
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Największy - był przy siatce Mały, taki kosmaty piesek, nowy
  2. Dzisiejsze zdjęcia; U nas chłodno, w nocy temperatura bardzo spada, w budynku na pewno jest już bardzo zimno. Kaleki nieduży piesek, pokazywałam go już parę miesięcy temu Starszy owczarek, nie bardzo radzi sobie w boksie:(
  3. Stał i szczekał, ogólnie dzisiaj było głośno u psów.
  4. Elu, bardzo dziękuję za wstawienie
  5. Pies jest w w schronisku, dzisiaj był na zewnątrz, poszczekiwał. Mam chyba 1 zdjęcie, wstawię wieczorem. Więcej nie udało się zrobić, bo była awantura w tym boksie między psami. Mam też inne zdjęcia, jest sporo małych psów.
  6. Wracam ze schroniska, Szorstka dała się wyprowadzić p. Wiesławowi z budynku na wybieg, ale od razu była atakowana przez inne suki Daje się dotykać, ale dopóki jest w boksie nie jestem w stanie nic więcej sprawdzic. Wieczorem wrzucę zdjęcia, bo mi tutaj z tel. nie wchodzą.
  7. Dziękuję Elu, to miłe
  8. Elu, u nas początki też były trudne. Pierwszej zimy kotki nie wychodziły z jednego pomieszczenia, chowały się pod kanapę. Przeznaczyliśmy dla nich jeden pokój i tylko tam przebywały. Ale następnej zimy były bardziej odważne, poznały ten swój pokój i zaczęły wychodzić dalej, przychodzić do nas, poznawać mieszkanie. Teraz pokój, w którym przebywały pierwszej zimy traktują jak swój azyl, jak przychodzi ktoś obcy to właśnie tam uciekają. Co do zamkniętych drzwi to większość kotów nawet tych domowych źle się czuje w zamkniętych pomieszczeniach.
  9. A Zulka będzie mi pomagać robić róże z jesiennych liści;)
  10. Tak to wygląda w tej chwili
  11. Wydaje mi się, że nie... Zupełnie nie są zainteresowane drzwiami wyjściowymi, w mieszkaniu są spokojne, wyluzowane, apetyty im dopisują, zaczęły się nawet bawić zabawkami. Co prawda często przesiadują na oknie i czasami jak widzę je wpatrzone w ten świat za szybą, to zastanawiam się, czy są szczęśliwe, ale teraz nie wyobrażam już sobie, że mogłyby zostać same tam na wsi. Bardzo zżyły się z naszymi suczkami, a Telma wręcz uwielbia ocierać się o Florkę i Zulkę;). Jak suczki wychodzą na poranny spacer, to siada w przedpokoju i zawodzi, a jak wracają to autentycznie się cieszy, chodzi za nimi z podniesionym ogonem, ociera się, mruczy. Luizka jest mniej wylewna, ale też już spokojnie zasypia przy Florce. Obie chodzą swobodnie po całym mieszkaniu (Luizka unika wchodzenia do kuchni). Często rozmawiamy z TZem, że to cud, że przeżyły tyle lat same na wsi. Teraz na pewno nie dałyby rady zadbać o siebie, są mniej sprawne, więcej czasu przesypiają. Po tylu samotnych jesieniach i zimach należy im się leniuchowanie w zaciszu domowym.
  12. Belmondo wciąż podróżuje, tym razem był w zamku Chojnik w Karkonoszach:)
  13. Wczoraj Wicuś obchodził pierwsze urodziny (w paszporcie 09.10. ma wpisany jako datę urodzenia) i jak widać na zdjęciach - był chyba zadowolony z prezentów:) Wszystkiego najlepszego Wicusiu!
  14. Olx na Kraków dla Aury i Almy https://www.olx.pl/d/oferta/dwa-cudne-szczeniaki-szukaja-nowych-domow-CID103-IDLVK7O.html
  15. Z tego co wiem to u Dexterki nie ma miejsc... Po wpisie Mazowszanki zabiło mi mocniej serce, że może Szorstkiej pisany jest inny los niż kojec w hoteliku... Dziękuję bardzo za podpowiedzi, na pewno przydadzą się nie tylko mnie.
  16. Na e- mail nie potrafię, pani wysłała mi w smsie, a nie mogę go zapisać:(. Wysyłam Ci smsem.
  17. 500 zł, mówiła, że może trochę opuści, ale to zalezy od wagi psa.... Oj tak, bardzo bym tego chciała. Jutro jadę do schroniska i już cały czas o tym myślę.
  18. Dodam jeszcze, że potem byliśmy DT dla paru psów, z wszystkimi ciężko było się rozstać, ale nigdy już nie powtórzył się aż taki strach przed rozstaniem.
  19. Wieści z domu Hanki i Żwirka w Warszawie bardzo dobre - rodzina bała się, że koty mogą się nie dogadać, a dzisiaj dostałam filmik, jak Hanka wylizuje malucha:). Popłakałam się z radości, bo Żwirek został znaleziony jako parodniowe kocię, wykarmiła go mama ale ludzka, a teraz jest szansa, że zazna jeszcze i kociej mamy:) Filmiku nie potrafię wstawić. Żwirek Hanka
  20. Jutro będę w schronisku w sprawie Szorstkiej, to zobaczę, czy jeszcze jest...
  21. Rozumiem Wasze rozterki i dosłownie czuję ból tego rozdartego serca, bo 14 lat temu podobnie przeżywaliśmy z TZem naszą Zulkę , dla której byliśmy wtedy DT. Szukaliśmy jej domu, a jednocześnie myśl, że mamy ją oddać i być może nigdy już jej nie zobaczymy, była nie do zniesienia. Zulka ma swój wątek na dogo, wtedy przed laty wiele osób próbowało mi pomóc w podjęciu decyzji - niektórzy pisali, że powinnam ją oddać, bo wtedy zrobi się miejsce na kolejnego bezdomniaka, inni uważali, że jak oddam sunię to do końca życia będziemy żałować. Po rodzinnej dyskusji też zadecydowaliśmy, że jeśli do końca roku szkolnego (był czerwiec;) nie zgłosi się b. dobry dom, to sunia zostaje. Zulka jest wciąż z nami, a ja z perspektywy lat wiem, że to była najlepsza decyzja:)
×
×
  • Create New...