Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='santino']Dziewczyny, napiszcie do mari23 - ona swojego czasu oferowała leki dla Rudego, ale na szczęście nie trzeba. Pisała wtedy o wątrobowych, ale na pw napisała mi też że jakby inne trzeba było to może się postarać załatwić i wysłać. Może mogłaby jakoś pomóc... edit: dobra -zresztą sama przecież mogę napisać ;) dam znać jak się odezwie.[/QUOTE] jestem :) santino do mnie napisała i zgłaszam się do pomocy - jeśli da się kupić "ludzkie" preparaty - mogę je załatwić i wysłać, tylko podajcie nazwy leków mam w domu suczkę z 2 małymi córeczkami (porzucone 19 czerwca ) też zabiedzone mocno, jedna niestety świeżo po dekapitacji główki kości udowej :( więc i "moim" jakieś preparaty pd razu zastosuję, jak już będę wiedziała, jakie a te "Wasze" szczeniaczki.... ech, brak słów ! wciąż nowe i nowe biedy :(
  2. [quote name='Ellig']Za duzo psiakow, trace orientacje:)[/QUOTE] to tak, jak ja... i jeszcze łez brak.... kasy niestety też :(
  3. [quote name='__Lara']Jaszko, to nie próbujemy znowu z fontanną na allegro, może za nieco niższą cenę?[/QUOTE] możecie mi podać link lub napisać na PW..... tyle watków - umknęło mi.... mam "naście" psiaków w domu, ale i 3 wodne żółwie, w tym 2 przygarniete - oddane przez ludzi ( planuję zrobić im "oczko wodne" i potrzebuję fontannę z filtrem..... kasy brak, ale.... na taki cel może dam radę... choć na 100% nie obiecuję...
  4. tak, Saba z wrocławskiego schronu ( w schronie była z Apollem - trafiły tam od pana, który umarł na raka mózgu) miała około 9 lat tylko :( wciąż nie mogę przestać o niej mysleć, a w jej domku - naprawdę żałoba- pan Ludwik mnie zawiadomił, płacząc, a pani Ewa tak bardzo płakała, nawet mówić nie mogła do telefonu
  5. [quote name='Kulkerson']Piękny pies. Czekamy na relacje i decyzje w sprawie Szarika. Ma smutne oczy....[/QUOTE] Bardzo piękny.... i bardzo smutny... gdyby miał swój domek i czuł się kochany - te oczy nie byłyby takie..... czasem mam dość życia, kiedy bezsilnie patrzę na te wszystkie psie biedy :(
  6. [quote name='Bjuta']Bakuś jest naprawdę super! Taki przytulas słodki! :)[/QUOTE] i taki szczęśliwy, że pewnie wcale nie tęskni za jakimś tam "domkiem", którego mu cioteczki szukają :)
  7. [quote name='mari23']Mam kogoś, kto szuka "szczekacza" na podwórko, jako para do wielkiego onka-milczka :) ale Lady chyba nie należy do hałasników.... Chcieli mojego Misia.... po 3 latach mam oddać ????? :([/QUOTE] do tego domku "na próbę" pojechała Diana, ale... jakiegoś wilczura do pilnowania ( na długi bardzo łańcuch i do pobiegania z młodym panem) szuka młody człowiek..... ale nie znam go dobrze, więc nie wiem.... a Lady - taka cudna.... nie dowiary! gdzie ludzie mają oczy? :(
  8. [quote name='mari23']przed chwilką usłyszałam "znajome" człapanie.... poderwałam się - w przedpokoju kałuża i... Charliś!!!:multi::multi::multi::multi: troszkę chwiejnym krokiem, ale wstał sam i chodzi!!! i znów ryczę !!! ale teraz z radości niestety, radość była krótka, a poprawa chwilowa :( Charliś.... do 1 w nocy czuwałam przy nim, bo po wczorajszym południowym spacerku wdrapał się po schodach do domu i znów się położył - niestety, już się nie podnosi... próby wstawania tak go zmęczyły, że zupełnie bezwładnego położyłam na boku, czuwałam przy nim płacząc i tuląc, myślałam, że on umiera, tak ciężko oddychał, nie chciał jeść, pił tylko troszkę ( musiałam mu głowę podnieść i podkładać płaską miseczkę z wodą) w końcu zrozumiałam, że moja obecność go męczy, osłabia, bo on nie śpi, próbuje podnosić do mnie głowę - otworzyłam więc szeroko okno, żeby było mu chłodniej i zostawiłam w spokoju... rano już oddychał normalnie, ale..... znów rozpłaszczony, jak żaba, nie podniesie się leży taka bezradna bidulka i patrzy tymi swoimi smutnymi oczkami...... serce pęka ! jak mu pomóc? czy zawieźć go jeszcze do doktora Sekuli ? Charliś bardzo się męczy, wyjazd dość daleki osłabi go jeszcze bardziej, a czy pomoże ? nie wiem, co robić :(
  9. [quote name='Havanka']Ależ cieszę sie z tych zdjęć Bambusia !!!! Wygląda na to, że piesek odnalazł swoją przystań na drugim końcu Polski !!! Widzę, że nowa Pani Bambusia dostarcza mu rozrywek na placu zabaw :evil_lol:!!! Marysiu napisz Pani, że bardzo Jej dziękujemy za nowe życie naszego bezdomniaczka!!![/QUOTE] ja jej to piszę w każdym mailu ! naprawdę jestem bardzo wdzięczna za to szczęście Bambo - bo jesli on jest szczęśliwy - ja podwójnie! tęsknię wprawdzie jeszcze za nim, ale myśl o jego szczęściu koi smutek, a ilość zmartwień i pracy nie pozwala na długie rozmyślania.... a co do placu zabaw - też tak pomyślalam :) i wogóle ładna posesja, rośliny zwłaszcza - będzie miał co Bambuś "podlewać" ;) na filmiku fajnie bawi się z Gigą, ale nie potrafię tego na wątek wrzucić...
  10. [quote name='Basia1244']Marysiu!Tak miało być! Teraz czas na dziadeczki - niech młodzież zmyka do swoich domków, a dziadeczki niech mają cudowny spokój w twoim domu![/QUOTE] spokój jest bardzo potrzebny teraz Charliemu.... nie podnosi się na łapkach, rozjeżdżają mu się na boki... :( a Dianusia - jeśli nie będzie u nich szczekała, pilnowała - to wróci do mnie.... z jednej strony chciałabym, żeby ten wspaniały dom był jej (tak mówi rozsądek), a z drugiej..... ( to mocno mówi moje serce) żeby do mnie wróciła.... zawsze z przymrużeniem oka traktowałam przypisywanie psom ludzkich zachowań.... a Diana - jakby chciała podziękować, pożegnać się - stając na 2 łapach objęła mnie za szyję, polizała i pobiegła ! ( oczywiście płakałam ja i stojąca obok Ania - nowa "pani" Diany)... głupia jestem, wiem.... Ania zapewnia, że będzie Diana miała u nich dobrze - wiem o tym, bo przecież bym jej im nie dała..... wiem..... lepiej tam Dianusi, niż u mnie i niech ona będzie szczęśliwa, to jest dla mnie najważniejsze - jej dobro.... a ja będę płakać - trudno, dla szczęścia Diany to i łez nie pożałuję ;) piszę oczywiście, a klawiatura mokra
  11. przez dziurę Bambo raczej nie wejdzie, choć on "szczuplutki" i jak bardzo zechce, to pewnie się wczołga ;) Dianusia jest "na próbę", czy będzie szczekała, pilnowała, bo Bazyl ( cudny onek, jej nowy kolega wcale nie szczeka i stareńka foksterierka Maja też nie szczeka - no, chyba, że na Dianę, bo nie spodobała jej się "konkurencja") jak nie zaszczeka - pojadę po nią.... i już nie oddam ! a Charliś.... do 1 w nocy czuwałam przy nim, bo po wczorajszym południowym spacerku wdrapał się po schodach do domu i znów się położył - niestety, już się nie podnosi... próby wstawania tak go zmęczyły, że zupełnie bezwładnego położyłam na boku, czuwałam przy nim płacząc i tuląc, myślałam, że on umiera, tak ciężko oddychał, nie chciał jeść, pił tylko troszkę ( musiałam mu głowę podnieść i podkładać płaską miseczkę z wodą) w końcu zrozumiałam, że moja obecność go męczy, osłabia, bo on nie śpi, próbuje podnosić do mnie głowę - otworzyłam więc szeroko okno, żeby było mu chłodniej i zostawiłam w spokoju... rano już oddychał normalnie, ale..... znów rozpłaszczony, jak żaba, nie podniesie się :(
  12. [quote name='kora78']ale juz u Ciebie nie spala w lozeczku przecie. nie martw sie. ogrod piekny, zadbany. sama wiesz, ze Diana nie jest psem dla kazdego i do wszystkich warunkow. sadze, ze takie sa dla niej idealne. ona nie teskni za domem, za mieszkaniem, bo w miescie nigdy nie byla i nie zna[/QUOTE] wiem, że masz rację.... wiem.... rozum tak mówi, ale serce...... :( nie nadaję się na dom tymczasowy po prostu i tyle :(
  13. wczorajszy mail od pani Alicji: Witam! Dzisiaj było trochę inaczej.Mam już czasami trochę luzu.Śpi na tyle mocno i spokojnie, że czasem nie kontroluje sytuacji. Zdarzyło się kilka razy, że wstałam i poszłam coś robić a on dalej spał.Do domu już sam wchodzi, nie muszę go zachęcać. Przez chwilę bawił się z Gigą, ale za późno złapałam za aparat i nie nagrałam tego. Zły wpływ ma na niego ma cocker spaniel. Całe szczęście jutro jest ostatni dzień u nas. W niedzielę rano odprowadzimy go do jego domu. Córka wraca po południu. Ogólnie jest coraz lepiej. Pozdrawiamy :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/944/c04043bebb02a5efmed.jpg[/IMG][/URL] mam jeszcze filmik, jak Bambo bawi się z Gigą, ale nie potrafię wrzucać filmików, mogę komuś przesłać na maila :)
  14. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/944/8b7b5e0d6c18d527med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/939/869f3aa904211f80med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/944/f8809464e49bbe9amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/991/ef5d6367492455f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/981/741e618f4d5a444emed.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='kora78']Diana zasluzyla biedula na dobre zycie. a to, co opisujesz, dobrze wrozy :)[/QUOTE] jeśli tylko będzie szczekała na obcych - zostanie ( i jeśli nie zje kotów, kaczuszek i kurczaczków ;))a to wczoraj komórka utrwaliłam - niewiele mogłam, bo Diana była wciąż w ruchu, a ja za późno pomyślałam o zrobieniu zdjęć - jak bawiła się z Bazylem słodko [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/991/79dd81e9b07080dcmed.jpg[/IMG][/URL] To Nusia zwiedza teren [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/981/d807a8fc4464d0b6med.jpg[/IMG][/URL] a to Bazyl - słodka przytulanka kojec służy tylko do zamykania psów podczas wizyty obcych, nie na stałe Diana z Bazylem mają być na podwórku, oczywiście z dostępem do domu, jak domownicy obecni :) trochę żal, że nie do łóżeczka z pańcią....
  16. [quote name='kora78']mari, to dobra wiadomosc przeciez! wspaniala!! nie smuc sie trzymam kciuki, by sie Diana sprawdzila[/QUOTE] Charliś wstał i sam chodzi!!! chwiejnie troszkę, ale sam, dał radę nawet w przedpokoju siusiu zrobić! I jeszcze maila dostałam od pani Alicji, z fotkami Bambo i dobrymi wiadomościami!!! tyle pociechy, tyle dobrego.... a ja weszłam na wątek Diany.... i ryczę... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/991/79dd81e9b07080dcmed.jpg[/IMG][/URL] to wczorajsze zdjęcie - Diana poznaje nowy domek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/944/8b7b5e0d6c18d527med.jpg[/IMG][/URL] a tu Bambuś w drzwiach swojego domku (więcej zdjęć Bambo wrzucam na jego wątek)
  17. przed chwilką usłyszałam "znajome" człapanie.... poderwałam się - w przedpokoju kałuża i... Charliś!!!:multi::multi::multi::multi: troszkę chwiejnym krokiem, ale wstał sam i chodzi!!! i znów ryczę !!! ale teraz z radości
  18. ja ryczę od rana.... i znów.... ja ich znam od dawna, Ania ( córka) pracuje w naszej bibliotece, opowiadałam jej kiedyś o Dianie - nie z myślą o adopcji, bo mieli przecież psy.... Ania zapytała o Dianę sama..... a Diana zachowała się cudownie ! Koleżanka ( Beata) mówi, że psy wyczuwają fluidy nowego domu, czytał gdzieś jej syn, żeby ją pocieszyć kiedy oddała do adopcji szczeniaczki po prawie 4 miesiącach... teraz Beata pociesza mnie.... czy Diana naprawdę chciała tam zostać? tak mnie objęła, przytuliła się.... i pobiegła ! nie dzwonią.... chyba dobrze jest.... tylko ja ryczę jak jakaś głupia ! jeśli Diana będzie szczęśliwa - to jest najważniejsze, nie moje łzy
  19. Dianusia pojechała wczoraj "na próbę" do DS - nie wiem, ile napiszę przez łzy, wczoraj nie dałam rady napisać nic... to moi znajomi, znam i ich, i zwierzaki u nich, mam blisko do nich (ok. 5 km) zawiozłam ją sama, chciałam zobaczyć, jak się tam zachowa, jak przyjmie ją Bazyl - ich cudny onek długowłosy i malutka stareńka foksterierka Maja.... Diana stanęła na 2 łapach, jakby objęła mnie za szyję, mocno się przytuliła przez długą chwilę a potem.... pobiegła z Bazylem wokół domu, do kojca Bazylowego, bawiła się z nim, biegała, wracała do mnie tylko zawołana, posesja jest wielka, ogrodzona - długo jej nie było zza domu widać, obwąchiwała wszystko w towarzystwie Bazyla, bawiła się z nim, jak z Łatkiem (ależ on smutny jest teraz!) nagle Bazyl wlazł do szeroko otwartego kojca, zaczął jeść i pić, powarkiwał na Dianę, jak podeszła ( a chwilę wcześniej byli tam razem, z 1 miski pili) Bazyl to misiek-przytulak, oni chcieli psa, który będzie szczekał, bronił terenu, dlatego prosili o Dianę.... wieczorem nie wytrzymałam i napisałam sms z pytaniem, jak Diana, bo za nią bardzo tęsknię - dostałam odpowiedź: ona na pewno też trochę tęskni, ale my a nią rozmawiamy, głaszczemy i przytulamy, żeby jej nie było smutno... to dom, gdzie mieszka dorosła córka z rodzicami, nie ma dzieci, duża zadbana i ogrodzona posesja.... ludzie naprawdę dobrzy.... wiem, że o takim domu dla Diany marzyłam, ale serce mi pęka ! a jak Bazyl będzie jej dokuczał, albo ta staruszka Maja.... umówiłam się z nimi, że mają tydzień na decyzję, czy Diana zostanie u nich.... a ja tydzień na oswojenie się z tym.... gdyby coś się działo - zadzwonią, przyjadę po Dianę w 10 minut..... z radością i już nikomu nie oddam !!!!!
  20. dzisiejszego ranka Charlie mój kochany niestety nie znalazł siły, aby wstać.... leży bezradny, patrzy na mnie..... nic mu nie jest poza tym, że się nie podnosi, a podniesiony nie ustoi, łapki mu się rozjeżdżają.... wczoraj do późnego wieczora dreptusiał radośnie, a rano go zastałam w kałuży moczu, rozpłaszczonego, jak żaba.... próbował wstać..... chciałam go wynieść na ogród, ale znów upał się zaczyna, a on nie lubi upału, więc podłożyłam mu suchy kocyk i został w domu.... śpi, teraz już na boczku, nie rozpłaszczony - tak go położyłam..... jak zobaczył, że płaczę przy nim, podniósł główkę i przytulił się do mnie, on dotąd nie lubił się za bardzo tulić, tylko głaskanie i drapanie za uszkami lubilł.....
  21. U Bambo wszystko dobrze, Mimi też świetnie się miewa, choć wciąż ma kołnierz ze względu na sączek ( jutro zdejmiemy jedno i drugie :)) i to na tyle dobrych wieści..... Dianusię zawiozłam wczoraj "na próbę" do naprawdę wspaniałego domu.... znam tych ludzi, ich zwierzaki - to wymarzony dom dla niej.... czemu płaczę ?????? dzisiejszego ranka Charlie mój niestety nie znalazł siły, aby wstać.... leży bezradny, patrzy na mnie..... nic mu nie jest poza tym, że się nie podnosi, a podniesiony nie ustoi, łapki mu się rozjeżdżają.... wczoraj do późnego wieczora dreptusiał radośnie, a rano go zastałam w kałuży moczu, rozpłaszczonego, jak żaba.... próbował wstać.....
  22. [quote name='Havanka']Mam nadzieję, że pani poradzi sobie ze swoim cieniem - Bambusiem. Przyznam,że trochę też sie boję tej otwartej furtki. Jeżeli to kwestia zapominania, można po prostu powiesić kartkę " proszę zamykać bramkę", czy coś w tym stylu. Marysiu, co ze szczeniaczkami i ich mamusią Tosią?[/QUOTE] Mimi ma się naprawdę dobrze, jest wesolutka i już nie popłakuje za mamusią ( niestety musi być odizolowana, żeby jej mama nie usunęła sączka i szwów, które źli ludzie pozakładali córeczce.... a Bambuś - już minął tydzień, więc chyba nawet przy otwartej furtce nie ucieknie.... w końcu jest cieniem swojej pani..... brakuje mi go tutaj....ale jego dobro jest ważniejsze od mojej tęsknoty!
  23. nie było mnie wczoraj, ale... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/980/4ab9c3ee9565eeb8med.jpg[/IMG][/URL] to moje "usprawiedliwienie"... nie jedyne zresztą, nie jedyny problem... :(
  24. 30,- Danuta K. z Głuszycy dla [B]M[/B]ery i [B]W[/B]ektora - wpłynęło dnia 14.07. tytuł wpłaty bardzo mnie rozbawił - chyba w banku przekręcili imiona, wpisałam dokładnie, żeby i inne cioteczki się pośmiały ;):evil_lol:
  25. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/980/4ab9c3ee9565eeb8med.jpg[/IMG][/URL] to Mimi..... miała wczoraj operację... Bunię chcą przyjechać zobaczyć w niedzielę państwo z Wrocławia, a Tosia - jak nie znajdzie wcześniej domku - w sierpniu zostanie sąsiadką Bambo Bardzo dziękuje za ogłoszenia - państwo Bunię z ogłoszenia znaleźli :)
×
×
  • Create New...