-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='Iljova']Ale napewno znajdzie się gdzieś kawałek wolnej podłogi ;-) dla Ciebie ;-)[/QUOTE] no, ciężko znaleźć, bo jeszcze kot rozciągnięty "jak długi", a długi, że ho ho ;) z ogloszeń telefonu ani jednego :( ani Bunia, ani Tosia, ani te dwie sierotki nie znalazły zainteresowania.... ta jamnisia to taki łobuziaczek jest - i do strachu, i do zabawy prędka :) Alfa jest bardziej "zrównoważona" i pewnie nie tyle odważniejsza, co mniej okazująca strach ale bardzo się cieszę, że witają mnie radośnie, podskakują na mój widok prosząc o pieszczoty wczoraj dwie "wolontariuszki" czyli moja szefowa z córeczką chciały wieczorem iść na spacer z moimi psiakami na smyczy... szefowej dałam jej ulubieńca - Łatusia - ależ się cieszył! a małej Martysi.... był problem wielki - Miłeczka całkowicie odmówiła pójścia gdziekolwiek - położyła się płasko, pociągnięta lekko zaczęla się szarpać.... odpięłam więc smycz.... wzrok mój padł na radośnie podskakującą Betę - niech się uczy chodzić na smyczy..... z oporami doszła do furtki, kiedy jednak została sama za furtką - tylko z dziewczynką - gwałtownie rzuciła się do ucieczki - z powrotem do furtki, próbowała przecisnąć się pod furtką.... zabrałam więc i ją do domu, a na spacer poszła.... szczeniaczka Bunia ( więcej na rękach, niż na smyczy ;) ) tak więc obie sunie, a Beta szczególnie cieszą się na widok smyczy i radośnie idą.... ale ze mną tylko
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Kurczę i ja ryczę... Biedna psinka, tak jakby wiedziała, ze sprawia kłopot, choć nie chce...[/QUOTE] stan Charliego niestety się pogarsza powoli, już z coraz wiekszym trudem utrzymuje się na łapkach i z trudem chodzi, choć je i pije, ale przy schylaniu się do miseczek po prostu pada.... je i pije więc leżąc...wciąż podnosi główkę patrząc na mnie tymi ślepymi już prawie oczkami, co nie zdarzało mu się dotąd - tuli główkę tak mocno, kiedy go dotykam.... najgorsze jest to, że już nie da sobie podać Vetmedinu - żadne kamuflowanie w wędlinach i pasztecie nie skutkuje, a podanie " na siłę" nie tylko go stresuje, ale uskutecznione powoduje odruch wymiotny i "zwrot" tabletki :( on zawsze był charakterny i niecierpliwy, nawet teraz, jak go biorę na rece, czasem warknie... wetka mówi, że klinika to tylko niepotrzebny stres, który przy jego sercu może mu życie skrócić, a pomóc już nie.... nie wiem, co robić - a może jednak trzeba zawieźć go do jakiejś kliniki? na wątku Charliego nie ma nikogo, kto by doradził, co robić :( zostałam sama :( kikou ma ogromne doświadczenie w opiece nad staruszkami, prosiłam ją na PW o radę, ale ona chyba internetu nie ma .... nie wiem, co robić.... po wczorajszym "galaretkowym incydencie" wetka odstawiła też Cocarboxylazę, za pare dni pobierzemy mu krew do badania... reszta psiaków - stan bez zmian, pani, która pojechała do Gdańska już Bety nie chce, wzięła inną sunię - inna bezdomna sunieczka domek znalazła u niej, tak więc nic nie ubyło w moim "psiostanie" ;) dzisiaj do nowego domku jedzie bokser Hermes - ubędzie mi więc jeden pies " w terenie"...pan przyjedzie do mnie po Hermesa około 17-tej, wcześniej jeszcze chłopaka zaszczepię, dostanie książeczkę zdrowia -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Annica']Zapłaciłam dziś 60 zł, czekam na znak ;)[/QUOTE] oto ten znak i inne dobre wiadomości - wczorajszy dzień na naszym koncie upłynął pod znakiem Saby ( i Reksa;)) 4 wpłaty na łączną kwotę 140 złotych zasiliły konto Saby: 10,- Magdalena Anna B. Bytom (27.07.) 20,- Patrycja Anna K. Warszawa ( 27.07.) 50,- Joanna J., Brzeziny ( 27.07.) 60,- ANNICA deklaracja stała ( 27.07.) Dziękujemy gorąco w imieniu obdarowanej Saby !!! -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Collie']Zrobiłam dla Depiego ;) : [video=youtube;ISqAmigetuI]http://www.youtube.com/watch?v=ISqAmigetuI[/video][/QUOTE] powtórzę i jeszcze raz za ten filmik podziękuję ! wstawiajcie, gdzie się da - dość już się naczekał Depi!!!! -
Charlisiowi ostatnio się polepszyło, cieszyłam się bardzo, choć jemu lepiej, a mojemu kręgosłupowi gorzej od noszenia go po schodach ( wczoraj jeszcze boksera dźwigałam, i niestety po południu odczułam skutki, wciąż czuję i chyba to dostanę w końcu te same bolesne zastrzyki, co Charliś a dzisiaj.... ranek zaczął się smutno.... Charlie wrócił ze spacerku, zjadł gotowanego ryżu z mięskiem, jak go wynosiłam rano, był suchy - to już kolejny ranek, kiedy nie sika pod siebie.... po porannym "obrządku" i spacerkach, gotowa do wyjścia do pracy.... nagle poczułam "dziwny zapach".... to Charliś rozpłaszczony, patrząc bezradnie tymi ledwie widzącymi oczkami - zrobił kupkę pod siebie.... i to taką "galaretkę", jakby trzustkę czy wątrobę miał chorą.... czy to po Nivalinie i Cocarboxylazie? bo miał taki objaw po podaniu sterydu, zaraz, jak zachorował, sterydy wetka odstawiła i kupki się unormowały.... myślałam, że po dwudniowym maratonie będę miała dzisiaj "dzień bez weta", tylko zastrzyki Charliego, a tu..... jestem już ( dopiero!) w pracy, a wciąż mam przed oczami obraz tego cierpiącego psa - utaplanego we własnych odchodach..... to przepiękny pies, dumny, z charakterem......te jego oczy, jak on patrzył na mnie, kiedy go myłam..... spokojny, nie protestował, choć dotąd zawsze ząbków używał przy pielegnacji nie mogę przestać płakać, wciąż widzę te jego oczy...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
no, teraz to tak mnie wzruszyliście, że jak miałam w oczach łzy, to już ryczę mocno.... bo i ranek zaczął się smutno.... Charlie wrócił ze spacerku, zjadł gotowanego ryżu z mięskiem, jak go wynosiłam rano, był suchy - to już kolejny ranek, kiedy nie sika pod siebie.... po porannym "obrządku" i spacerkach, gotowa do wyjścia do pracy.... nagle poczułam "dziwny zapach".... to Charliś rozpłaszczony, patrząc bezradnie tymi ledwie widzącymi oczkami - zrobił kupkę pod siebie.... i to taką "galaretkę", jakby trzustkę czy wątrobę miał chorą.... czy to po Nivalinie i Cocarboxylazie? bo miał taki objaw po podaniu sterydu, zaraz, jak zachorował, sterydy wetka odstawiła i kupki się unormowały.... myślałam, że po dwudniowym maratonie będę miała dzisiaj "dzień bez weta", tylko zastrzyki Charliego, a tu..... jestem już ( dopiero!) w pracy, a wciąż mam przed oczami obraz tego cierpiącego psa - utaplanego we własnych odchodach..... to przepiękny pies, dumny, z charakterem......te jego oczy, jak on patrzył na mnie, kiedy go myłam..... spokojny, nie protestował, choć dotąd zawsze ząbków używał przy pielegnacji nie mogę przestać płakać, wciąż widzę te jego oczy... -
[quote name='Havanka']Saba już w Psim Niebie - zdrowa, młoda i szczęśliwa ... Pozostawiła po sobie ogromną pustkę . Zawsze jednak będzie żyła w naszych sercach !!![/QUOTE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/815/c264bdc59d62aa80med.jpg[/IMG][/URL] brakuje tu Saby - to ta właśnie pustka....
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Marysiu, który to boksio, bo żadnego Hermesa na tej stronie nie ma!! :( [URL]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/index.php?option=com_psy&task=lista&cat=1&Itemid=74[/URL] A może do tej drugiej fundacji zgłosiłyście?... Jeśli nie ma go na sos, potrzebowałabym zdjęcia i tekst - poproszę mojego boksiowego Aniołka o pomoc :)[/QUOTE] na pewno Fundacja SOS Bokserom, ale z ogłoszeniami się wstrzymaj - dzisiaj Hermes klejnoty stracił ( oj, źle z nim było troszkę po narkozie), w piątek ma jechać do domku.... domek od tejże fundacji i przez nią jest właśnie weryfikowany.... na stronie jest w tym trzecim dziale " boksery w zaprzyjaźnionych domach i oddawane przez właścicieli", podpis-Hermes, DT ciężki dzień był i dzisiaj, i wczoraj, aż mój kręgosłup wysiadł w końcu, jak Charliemu prawie :( ale to wątek Azorka - oto i on sam - leje tam, więc leży psina, bo nudy i obszczekać nawet nie ma kogo... ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1012/a793c366a93f009cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/960/7fcd80940c51d123med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/815/c264bdc59d62aa80med.jpg[/IMG][/URL] a tu - najwyraźniej jakieś zwarcie w instalacji nastąpiło u Puśki, bo światła jej się nierówno palą ;):evil_lol: -
Alfa po sterylce, zniosła to ciężej, niż Becia, leży smutna, ale była nawet na spacerku i załatwiła, co trzeba …w lecznicy ucieszyła mnie jej waga - na czczo 7,5 kg... z 6,9 przytyła, to prawie 10% wagi - sporo, zważywszy, że tęskniła, była smutna i bez apetytu, jadła prawie tylko gotowane [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1003/a9b7b4a4e6f6d3b9med.jpg[/IMG][/URL] to dzisiejszy obrazek - role się odwróciły, Beta to prawie klapsa by dostała - jak wyszłam z nimi na spacer - zaczęła zaczepiać biedna Alfę do zabawy skacząc obolałej biedulce na grzbiet.... to z radości, że wyszła z klatki ( właśnie dlatego tam była) teraz Alfa uznała, że należy się jej miejsce na łóżku i tu się ulokowała, ta rozrabiara oczywiście zaraz do niej dołączyła - leżą obie słodko , ale gdzie ja będę spała ? ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję Wam za miłe odwiedziny :) spieszę z najnowszymi wieściami, czyli relacją z dnia dzisiejszego: Charlie ma się nieco lepiej, wyniesiony na podwórko słaniając się na łapkach chodzi i już się kontroluje, nie sika pod siebie :) Alfa po sterylce, zniosła to ciężej, niż Becia, leży smutna, ale była nawet na spacerku i załatwiła, co trzeba …w lecznicy ucieszyła mnie jej waga - na czczo 7,5 kg... z 6,9 przytyła, to prawie 10% wagi - sporo, zważywszy, że tęskniła, była smutna i bez apetytu, jadła prawie tylko gotowane Bokser Hermes stracił klejnoty przed piątkowym wyjazdem do domu, dostanie wpis do książeczki jako ostrzeżenie - bardzo źle reaguje na narkozę - dostał bezdechu po dawce na 20 kg przy jego wadze 31 kg.... byłam przerażona, ale wszystko dobrze... Łatek.... ten biedak wygląda okropnie! Miał mnóstwo "puchu", wydawało mi się, że jakoś mniej mu ta alergia dokucza, ale on chyba tylko przywykł do nieustającego świądu i już się tak często nie drapie.... ale jego skóra - bardziej widoczna po wyczesaniu podszerstka jest czerwona, w plamach, także czarne plamy się pojawiają i rany po zadrapaniach..... straszy widok!!! tak mi go żal :( już zamówione jest odczulanie dla niego - według tabelki miał mieć dwa zastrzyki, ale udało się połączyć i z dwóch wybrać te, na które Łatuś jest uczulony, dostanie więc tylko jeden zestaw - przy cenie 198 złotych za jeden to jest bardzo dobra wiadomość ( dogadali się zamawiający z amerykanami, którzy te zastrzyki wysyłają), nie wiem, jaki będzie koszt tego połączonego zestawu, ale na pewno dużo mniejszy, niż dwóch pojedynczych.... no i Łatuś wreszcie przestanie cierpieć.... to cudowny pies! jak on delikatnie i czule bawił się z malusieńką Bunią! Przed chwilą omal nie umarłam na zawał.... jakiś obcy kot zaatakował siedzącego sobie na schodach Węgielka..... wybiegłam, kot uciekł, Wegielkowi nic się nie stało, ale jeszcze drżę cała i coś mnie za gardło "trzyma".... A ja…. najeździłam się wczoraj i dzisiaj strasznie, dźwigałam najpierw Alfę, potem boksera we trzy kobiety dźwigałyśmy, Charliego – nie policzę ile razy, chorą Kasie też nosiłam na rękach…. teraz mój kręgosłup wysiadł…. ciężki dzień miałam i wczoraj, i dzisiaj.... może jutro będzie lepiej.... tego Wam życzę i dziękuję, że tu ze mną jesteście! -
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
dotarły wpłaty - oby takich więcej! 19,- dla Hery i Hektora - Magdalena Anna B. z Bytomia (26.07.) 200,- na hotel dla Hery i Hektora - Hanna R. z Warszawy ( 26.07.) -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Jest ten boksio już na stronach fundacyjnych, bo się pogubiłam?... Jeśli chodzi o powódź to owszem, miałam dziś... w butach!!! Nie było absolutnie żadnego sposobu, żeby suchą nogą dojść do stacji metra - przed wejściem był prawdziwy ocean :( Włączyłam w pracy olejak, siedzę na bosaka i suszę buty...[/QUOTE] Boksio ( ma na imię Hermes i już pieknie na nie reaguje) zgloszony do Fundacji SOS Bokserom, już długo jest "kątem" i czeka na dom u pewnej pani w ogrodzie... własnie powinnam po niego jechać, a sama jestem w pracy i nie mogę wyjść... pani, u której on jest zgodziła się, żeby jeszcze do niej wrócił po zabiegu.... ufff... tylko ten transport..... co robić ????? Nutusia, współczuję.... ale skoro dojście do merta w wodzie, to ono kursuje jako łódź podwodna? ;):evil_lol: -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']Azorek prosi o raport w sprawie deszczu bo woda znowu się podnosi i Azorek martwi się co u Cioteczek i ich podopiecznych.[/QUOTE] u nas nie pada, ale pochmurno.... stan Odry wciąż trzyma się na stałym poziomie, czyli wysoko... wiecie, czym martwią sie wszyscy tutaj patrząc na Odrę... nie powodzią, ale tym, ile komarów znów będzie, jak ta woda opadnie..... ten problem mamy niestety corocznie :( Azorkowe fotki śliczne dotarły, tylko nie mam chwili, żeby je wrzucić.... dzisiaj mam sterylkę "sierotki" a potem kastrację boksera, po którego dość daleko muszę jechać.... a gdzie ja go potem "upchnę" - pojęcia nie mam :( -
[quote name='sunia2000']Na żywo wygląda jeszcze gorzej:( Wiadomo, aparat pogrubia:)[/QUOTE] i po raz kolejny słów brakuje! :( :( :( dobrze, że z Boną już wszystko wróciła do normy - chociaż tyle pocieszenia, bo rzeczywistośc zaczyna mnie przerastać... wczoraj musiałam wozić bezdomnego, przerażonego, młodziutkiego pieska - w typie dobermana ( tylko z długim ogonem) ku czemu zmierza ten świat??? w końcu i dzieci wyrzucać zaczną, bo wakacje...
-
[quote name='Poker']Sądzę ,że to nie ta sama pani. Jadę jutro na wizytę PA. Pani ma inicjały B.P. Ma w domu 16. letniego psa.[/QUOTE] jeśli chorego na padaczkę, to ta sama.... dzisiaj sterylka Alfy o 10.30 a potem o 13.00 kastracja boksera.... po boksera jechać muszę ja, co z nim potem zrobię? nie wiem, do państwa już nie wróci, a gdzie ja go umieszczę???? :(
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']mari, super :loveu: a mogłabyś podsumować ile wpłynęło na Rozi i ile jest na minusie? niektórzy darczyńcy poprosili mnie o rozl. ;)[/QUOTE] służę rozliczniem ;) zapłacono: 300,- 25 stycznia 2011 300,- 24 lutego 2011 300,- 30 marca 2011 300,- 2 maja 2011 300,- 22 czerwca 2011 [B][SIZE=3][COLOR=red]1.500,- złotych zapłacono[/COLOR][/SIZE][/B] wpłaty na Rozalkę: 100,- Joanna N. z Dzierżoniowa 20,- Agnieszka 103 [SIZE=3][COLOR=red][B]120,- wpłaty dla Rozalki[/B][/COLOR][/SIZE] tak więc [SIZE=3][COLOR=red][B]"dług" to kwota 1.380[/B][/COLOR][/SIZE],- złotych, jeżeli niczego nie pominęłam, sprawdzę jeszcze wieczorem ponownie, albo niech mnie ktoś poprawi( jakby brakowało przelewu w kwietniu, może przeoczyłam, a może go nie było...) -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Mari, czy są nowe wpłaty na Sabę i Miśka vel Rudzika? Funiu dzięki za fotki Sabci :)[/QUOTE] niestety nie... ostatnia dla Rudzika to było 100zł dnia 18.07. od Darii J. ze Zduńskiej Woli jutro rano pójdę do banku po nowe wyciągi - może coś przyszło :) -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
mari23 replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wpłynęło: 10,- nr aukcji 166564835 Sonia u Jagi od KTK1 -
[quote name='_ogonek_']Marta, z tego co się orientuję formalnie mają tam zakaz przyjmowania nowych zwierząt, ale to co jest na papierze niestety od rzeczywistości odbiega - nowe psy nadal pojawiają się w Dbc, ale już niekoniecznie bezdomne. Są pewne domysły na ten temat, ale nie będę nieuzasadnionych bzdur pisać.[/QUOTE] nie wiem, jak to możliwe?????? i nie tylko o Dobrocinie teraz myślę !!!! czy to zakaz przyjmowania, czy tez brak pozwolenia na taka działalność, a gminy za publiczne pieniądze pieski wysyłają :( jeśli ktoś jeszcze nie wie - miałam w domu kontrolę Powiatowego Lekarza Weterynarii, ponieważ wpłynął donos pana S.G., że mam nielegalne schronisko, nielegalne praktyki weterynaryjne ( szpital) ,nielegalny pochówek na posesji, nielegalny przewóz zwierząt.... oj, dużo tego nielegalnego... wyniki kontroli oczywiście nie potwierdziły tych zarzutów, na pisemny wniosek stowarzyszenia otrzymaliśmy kopię tego donosu.... winowajcy nie tylko są bezkarni, ale i oskarżają! kontratakują...
-
[quote name='Poker']A może jest w ciąży? Koksunia była w ciąży bardzo smutna, dopiero po sterylce aborcyjnej poweselała. [/QUOTE] Jutro się okaże, bo jutro sterylka Alfy.... czarna nie była w ciąży... a dzisiaj po powrocie z Mimi od weta obie sierotki przyłączyły się do reszty i powitały mnie tańcem radości!!! jakże się ucieszyłam widząc je takie ożywione - obie! biała też !!!