-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
czemu to przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami tak często sie sprawdza ???? tylko ostatnio, to już nie parami, a stadami chodzą złe wiadomości :(
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Pewnie, że będzie dobrze - psina młoda i szczuplutka, da radę! Mam nadzieję, że nowa bida naszego Doktora też da radę - zajrzyjcie, proszę... [url]http://www.dogomania.pl/threads/211358-Niepewne-jutro-bezimiennego-pogryzionego-psiaka?p=17275228#post17275228[/url][/QUOTE] straszna bieda - zajrzyjcie, może ktoś mógłby jakoś pomóc.... :( -
FART - 2 tyg z otwartym złamaniem -W KOŃCU W DOMU STAŁYM!!!!
mari23 replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Dziś już 19 lipca. Czy Fart pojechał już do swojego domu?[/QUOTE] czekamy na wieści.... a ja mam w domu.... chyba miniaturkę Farta.... też po operacji... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/980/4ab9c3ee9565eeb8med.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='PACZEK']Dziękujemy wszystkim za szczere słowa otuchy i wsparcia! Chcielibyśmy podziękować każdemu z osobna ale jeszcze nam trudno o TYM rozmawiać. Jesteście kochani!!!!! Usiadłem do kompa miałem coś napisać o Busi naszej kochanej ale innym razem bo i o Cyganku dziś się dowiedziałem i taki żal że eeee....ch nie mam siły.[/QUOTE] żal, smutek.... tylko czas może to uleczyć - jeszcze długo nam wszystkim będzie cięzko, a najbardziej Wam - najbliższym Sabusi....
-
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Ja tez nie umiem wrzucac filmikow. KTO UMIE ? Chetnie zobaczymy filmik z Bambusiem :)[/QUOTE] wciąż szukam takiej pomocy..... -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
mari23 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']ech kurcze pół dogo nie zaśnie jak czegoś się nie dowie;)[/QUOTE] i od rana to samo..... tyle, że zamiast pracować - zaglądam i czekam na wieści.... -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Zuziu - przyszły rachunki - dziękuję !!! postaram się jak najszybciej zapłacić... -
sama tu chyba zostałam, ale napiszę, bo może zajrzy Charlisiowa wybawicielka ze schroniska czyli Kasia... Gonię zbanowali, kazik chyba na wakacjach.... edytuję, bo zobaczyłam, że i Kazik zbanowany :(:-( Charliego wczoraj wieczorem wyniosłam na podwórko,podtrzymywałam, postał chwilę, zrobił siusiu, potem chwiejnym krokiem podreptał kawałek i zrobił coś jeszcze.... jak już się zmęczył - przyniosłam go do domu ( schody) i położyłam, zjadł troszeńkę, nie chciał pić.... rano o 5 obudził mnie hałas - to Charlie próbował wstawać i stukały jego miseczki.... podniosłam go ( już mokrego niestety) i zaniosłam na podwórko -na początku chwiejnie i bokiem ( wciąż na prawo) ledwie chodził, ale już się jakby "rozchodził" i wciąż drepta sobie po domu - jakby bał się położyć, że nie wstanie..... i odwrotnie, niż wczoraj wieczorem - pił, ale nie chce jeść :-( właśnie tu do mnie przyszedł rano jest chłodniej i on silniejszy chyba :loveu: porównywałam kiedyś jego chodzenie do chodu konia zwanego "inochód", teraz znów "końskie" określenie pasuje do Charliego, bo chwilami robi " ciąg w prawo" czyli przekładając łapki idzie do przodu ukosem w prawo.... to chyba jest jednak kręgosłup.... ale dzisiaj lekarz go zobaczy - może coś da się zrobić lato zawsze było dla Charlisia trudne ( dla mnie też ;-)), ale że będzie aż tak źle, to nigdy nie myślałam:-( to "zawsze" przy 2 latach u mnie i ok. 16 jego życia brzmi jakoś tak dziwnie...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ladymonia0610'][COLOR=red][B]CIOTECZKI I WUJKOWIE ZAPRASZAM NA BAZAREK DLA ŁATKA MARI23 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211379-%C5%81ATEK-ALERGIK-KUP-SZCZEPIONK%C4%98-POMO%C5%BBESZ-%C5%81ATKOWI.-DO-29.07.2011r-godz.00.00?p=17277572#post17277572[/URL][/B][/COLOR] ORAZ NA ALLEGRO CEGIEŁKOWE DLA MIMI [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1719471373[/URL][/QUOTE] Wszystkie nieszczęścia świata mi się trafiają - padaczka, alergik, sercowce, wątroba, nerki, jelita i dziury przy nosie, złamanie szyjki kości udowej i w końcu paraliż Charliego.... o psychicznych urazach niektórych "po przejściach"już nie wspomnę.... Dziekuję, Monisiu za pomoc! a Charliego wczoraj wieczorem wyniosłam na podwórko,podtrzymywałam, postał chwilę, zrobił siusiu, potem chwiejnym krokiem podreptał kawałek i zrobił coś jeszcze.... jak już się zmęczył - przyniosłam go do domu ( schody) i położyłam, zjadł troszeńkę, nie chciał pić.... rano o 5 obudził mnie hałas - to Charlie próbował wstawać i stukały jego miseczki.... podniosłam go ( już mokrego niestety) i zaniosłam na podwórko -na początku chwiejnie i bokiem ( wciąż na prawo) ledwie chodził, ale już się jakby "rozchodził" i wciąż drepta sobie po domu - jakby bał się położyć, że nie wstanie..... i odwrotnie, niż wczoraj wieczorem - pił, ale nie chce jeść :( właśnie tu do mnie przyszedł:multi:rano jest chłodniej i on silniejszy chyba :loveu: porównywałam kiedyś jego chodzenie do chodu konia zwanego "inochód", teraz znów "końskie" określenie pasuje do Charliego, bo chwilami robi " ciąg w prawo" czyli przekładając łapki idzie do przodu ukosem w prawo.... to chyba jest jednak kręgosłup.... ale dzisiaj lekarz go zobaczy - może coś da się zrobić lato zawsze było dla Charlisia trudne ( dla mnie też ;)), ale że będzie aż tak źle, to nigdy nie myślałam:-( to "zawsze" przy 2 latach u mnie i ok. 16 jego życia brzmi jakoś tak dziwnie... -
wyniosłam dzisiaj Charliego na podwórko, poleżał na materacyku... potem próbował wstać, pomogłam mu i wstał, nawet chodził, ale "znosi go" na prawo.... sam wszedł po schodach.... padł w kuchni koło misek, ale jeść nie chce... jutro ściągnę wetke do niego albo go zawiozę... strasznie żałosny widok - piękny, dumny Charlie rozpłaszczony, jak żaba, mokry od własnego moczu.... serce pęka!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Też nie rozumiem co z tym szczekaniem... Po co ludziom szczekacz?!?!?!? Ja ma 4 - chętnie bym się zamieniła na mniej jazgoczące :) To był oczywiście żart, choć swoim dziamgotaniem chwilami mnie przy życiu trzymają!!!!!!![/QUOTE] już odpowiadam: oni mają wielkiego, cudnego długowłosego onka Bazyla, który nie szczeka, to miziak, przytulanka... maja też Maję - foksterierkę stareńką - też nie szczeka..... mieszkają na wsi, na uboczu - piękna posesja, więc kusi złodziejaszków - kiedyś okradli ich wybijając szybę z tyłu domu od strony ogrodu ( tak okradziono kilka budynków w tej miejscowości, na tej ulicy - bo to na uboczu) dlatego chcą trzeciego psa - ale szczekającego, broniącego terenu - tak robiła Dianusia u mnie, nie wiem, czy "sprawdzi się" u nich to moi znajomi, kochają zwierzęta i dbają o nie, wymarzony dom dla Diany - dlatego zgodziłam się na tą "próbę", jeśli próba będzie negatywna.... pojadę po Diane z radością i już nie oddam nikomu!!! strasznie za nią tęsknię, a i ona też, bo chodzi u nich od bramy do furtki.... chce wyjść... a to mój piękny, kochany Charliś.... bezradny, jak dziecko na dziecięcym materacyku - wyniosłam go troszkę na podwórko :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/984/f9fae0aa4508abb5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/942/08ad815a19982c39med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/967/361a808e539f3ce9med.jpg[/IMG][/URL] -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tattoi']Mari- co się stało? Pogryzienie???[/QUOTE] Nie, szczeniaczki niedożywione, porzucone z matką, są u mnie od 19 czerwca. Ta na zdjęciu - Mimi - złamała szyjkę kości udowej, prawdopodobnie wyskakując razem z siostrą z kojca ( tak mówił lekarz oglądając zdjęcie), wprawdzie dobiegł do niej Bambo, ale nic jej nie zrobił - to niemożliwe, żeby pies jej złamał tak łapkę - opinia tegoż weta dzisiaj zdjęli jej sączek i dali 2 zastrzyki, za tydzień ściąganie szwów.... i będzie dobrze - tak mówi doktor, który operował -
[quote name='santino']Dziewczyny, napiszcie do mari23 - ona swojego czasu oferowała leki dla Rudego, ale na szczęście nie trzeba. Pisała wtedy o wątrobowych, ale na pw napisała mi też że jakby inne trzeba było to może się postarać załatwić i wysłać. Może mogłaby jakoś pomóc... edit: dobra -zresztą sama przecież mogę napisać ;) dam znać jak się odezwie.[/QUOTE] jestem :) santino do mnie napisała i zgłaszam się do pomocy - jeśli da się kupić "ludzkie" preparaty - mogę je załatwić i wysłać, tylko podajcie nazwy leków mam w domu suczkę z 2 małymi córeczkami (porzucone 19 czerwca ) też zabiedzone mocno, jedna niestety świeżo po dekapitacji główki kości udowej :( więc i "moim" jakieś preparaty pd razu zastosuję, jak już będę wiedziała, jakie a te "Wasze" szczeniaczki.... ech, brak słów ! wciąż nowe i nowe biedy :(
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
mari23 replied to santino's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Za duzo psiakow, trace orientacje:)[/QUOTE] to tak, jak ja... i jeszcze łez brak.... kasy niestety też :(- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
mari23 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Jaszko, to nie próbujemy znowu z fontanną na allegro, może za nieco niższą cenę?[/QUOTE] możecie mi podać link lub napisać na PW..... tyle watków - umknęło mi.... mam "naście" psiaków w domu, ale i 3 wodne żółwie, w tym 2 przygarniete - oddane przez ludzi ( planuję zrobić im "oczko wodne" i potrzebuję fontannę z filtrem..... kasy brak, ale.... na taki cel może dam radę... choć na 100% nie obiecuję... -
tak, Saba z wrocławskiego schronu ( w schronie była z Apollem - trafiły tam od pana, który umarł na raka mózgu) miała około 9 lat tylko :( wciąż nie mogę przestać o niej mysleć, a w jej domku - naprawdę żałoba- pan Ludwik mnie zawiadomił, płacząc, a pani Ewa tak bardzo płakała, nawet mówić nie mogła do telefonu
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
mari23 replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kulkerson']Piękny pies. Czekamy na relacje i decyzje w sprawie Szarika. Ma smutne oczy....[/QUOTE] Bardzo piękny.... i bardzo smutny... gdyby miał swój domek i czuł się kochany - te oczy nie byłyby takie..... czasem mam dość życia, kiedy bezsilnie patrzę na te wszystkie psie biedy :( -
[quote name='Bjuta']Bakuś jest naprawdę super! Taki przytulas słodki! :)[/QUOTE] i taki szczęśliwy, że pewnie wcale nie tęskni za jakimś tam "domkiem", którego mu cioteczki szukają :)
-
[quote name='mari23']Mam kogoś, kto szuka "szczekacza" na podwórko, jako para do wielkiego onka-milczka :) ale Lady chyba nie należy do hałasników.... Chcieli mojego Misia.... po 3 latach mam oddać ????? :([/QUOTE] do tego domku "na próbę" pojechała Diana, ale... jakiegoś wilczura do pilnowania ( na długi bardzo łańcuch i do pobiegania z młodym panem) szuka młody człowiek..... ale nie znam go dobrze, więc nie wiem.... a Lady - taka cudna.... nie dowiary! gdzie ludzie mają oczy? :(
-
[quote name='mari23']przed chwilką usłyszałam "znajome" człapanie.... poderwałam się - w przedpokoju kałuża i... Charliś!!!:multi::multi::multi::multi: troszkę chwiejnym krokiem, ale wstał sam i chodzi!!! i znów ryczę !!! ale teraz z radości niestety, radość była krótka, a poprawa chwilowa :( Charliś.... do 1 w nocy czuwałam przy nim, bo po wczorajszym południowym spacerku wdrapał się po schodach do domu i znów się położył - niestety, już się nie podnosi... próby wstawania tak go zmęczyły, że zupełnie bezwładnego położyłam na boku, czuwałam przy nim płacząc i tuląc, myślałam, że on umiera, tak ciężko oddychał, nie chciał jeść, pił tylko troszkę ( musiałam mu głowę podnieść i podkładać płaską miseczkę z wodą) w końcu zrozumiałam, że moja obecność go męczy, osłabia, bo on nie śpi, próbuje podnosić do mnie głowę - otworzyłam więc szeroko okno, żeby było mu chłodniej i zostawiłam w spokoju... rano już oddychał normalnie, ale..... znów rozpłaszczony, jak żaba, nie podniesie się leży taka bezradna bidulka i patrzy tymi swoimi smutnymi oczkami...... serce pęka ! jak mu pomóc? czy zawieźć go jeszcze do doktora Sekuli ? Charliś bardzo się męczy, wyjazd dość daleki osłabi go jeszcze bardziej, a czy pomoże ? nie wiem, co robić :(
-
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Ależ cieszę sie z tych zdjęć Bambusia !!!! Wygląda na to, że piesek odnalazł swoją przystań na drugim końcu Polski !!! Widzę, że nowa Pani Bambusia dostarcza mu rozrywek na placu zabaw :evil_lol:!!! Marysiu napisz Pani, że bardzo Jej dziękujemy za nowe życie naszego bezdomniaczka!!![/QUOTE] ja jej to piszę w każdym mailu ! naprawdę jestem bardzo wdzięczna za to szczęście Bambo - bo jesli on jest szczęśliwy - ja podwójnie! tęsknię wprawdzie jeszcze za nim, ale myśl o jego szczęściu koi smutek, a ilość zmartwień i pracy nie pozwala na długie rozmyślania.... a co do placu zabaw - też tak pomyślalam :) i wogóle ładna posesja, rośliny zwłaszcza - będzie miał co Bambuś "podlewać" ;) na filmiku fajnie bawi się z Gigą, ale nie potrafię tego na wątek wrzucić... -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1244']Marysiu!Tak miało być! Teraz czas na dziadeczki - niech młodzież zmyka do swoich domków, a dziadeczki niech mają cudowny spokój w twoim domu![/QUOTE] spokój jest bardzo potrzebny teraz Charliemu.... nie podnosi się na łapkach, rozjeżdżają mu się na boki... :( a Dianusia - jeśli nie będzie u nich szczekała, pilnowała - to wróci do mnie.... z jednej strony chciałabym, żeby ten wspaniały dom był jej (tak mówi rozsądek), a z drugiej..... ( to mocno mówi moje serce) żeby do mnie wróciła.... zawsze z przymrużeniem oka traktowałam przypisywanie psom ludzkich zachowań.... a Diana - jakby chciała podziękować, pożegnać się - stając na 2 łapach objęła mnie za szyję, polizała i pobiegła ! ( oczywiście płakałam ja i stojąca obok Ania - nowa "pani" Diany)... głupia jestem, wiem.... Ania zapewnia, że będzie Diana miała u nich dobrze - wiem o tym, bo przecież bym jej im nie dała..... wiem..... lepiej tam Dianusi, niż u mnie i niech ona będzie szczęśliwa, to jest dla mnie najważniejsze - jej dobro.... a ja będę płakać - trudno, dla szczęścia Diany to i łez nie pożałuję ;) piszę oczywiście, a klawiatura mokra -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
przez dziurę Bambo raczej nie wejdzie, choć on "szczuplutki" i jak bardzo zechce, to pewnie się wczołga ;) Dianusia jest "na próbę", czy będzie szczekała, pilnowała, bo Bazyl ( cudny onek, jej nowy kolega wcale nie szczeka i stareńka foksterierka Maja też nie szczeka - no, chyba, że na Dianę, bo nie spodobała jej się "konkurencja") jak nie zaszczeka - pojadę po nią.... i już nie oddam ! a Charliś.... do 1 w nocy czuwałam przy nim, bo po wczorajszym południowym spacerku wdrapał się po schodach do domu i znów się położył - niestety, już się nie podnosi... próby wstawania tak go zmęczyły, że zupełnie bezwładnego położyłam na boku, czuwałam przy nim płacząc i tuląc, myślałam, że on umiera, tak ciężko oddychał, nie chciał jeść, pił tylko troszkę ( musiałam mu głowę podnieść i podkładać płaską miseczkę z wodą) w końcu zrozumiałam, że moja obecność go męczy, osłabia, bo on nie śpi, próbuje podnosić do mnie głowę - otworzyłam więc szeroko okno, żeby było mu chłodniej i zostawiłam w spokoju... rano już oddychał normalnie, ale..... znów rozpłaszczony, jak żaba, nie podniesie się :( -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']ale juz u Ciebie nie spala w lozeczku przecie. nie martw sie. ogrod piekny, zadbany. sama wiesz, ze Diana nie jest psem dla kazdego i do wszystkich warunkow. sadze, ze takie sa dla niej idealne. ona nie teskni za domem, za mieszkaniem, bo w miescie nigdy nie byla i nie zna[/QUOTE] wiem, że masz rację.... wiem.... rozum tak mówi, ale serce...... :( nie nadaję się na dom tymczasowy po prostu i tyle :(