Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Havanka']Marysiu, nie wyobrażam sobie dnia, kiedy trzeba będzie je rozłączyć. Wcześniej kombinowałaś wspolną adopcję. Może uda sie? Zdjęcie wybrałaś faktycznie najładniejsze. Druga strona posesji jest znacznie "ładniejsza"; ruina i wysypisko ![/QUOTE] dlatego nie chciałabym się pospieszyć z adopcją... miałam być cicho, żeby nie zapeszyć, ale może kciuki potrzymacie... pani chyba chciała Tosię... chyba ( bratowa pani od Bambo ;)) wysłałam zdjęcia suniek i opis.... może wzięłaby dwie.... a tej pani z Wrocławia damy Tosię... po sterylce, mądra, spokojna, mała... byłyśmy dzisiaj dużo na podwórku - oczywiście one na smyczy.... cały czas obok siebie, choć smyczki najdłuższe wzięłam, automatyczną 5m jedną, druga 3metrowa... bardzo garnęły się do chłopca, który zza płotu je chciał pogłaskać, szczególnie biała teraz odpoczywają: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/952/dd746fb35af20911med.jpg[/IMG][/URL] już nawet wiedzą, do czego służy pontonik, choć on raczej "jednoosobowy" ;) Miłeczka, której łóżeczko zajęły uznała, że przysługuje jej "odszkodowanie" i śpi oczywiście na kanapie! :evil_lol: edytuję, bo zadziwiły mnie przed chwila bardzo....:-o właśnie miałam okazję zobaczyć ich reakcję na dziecko - wyjątkowo się ożywiły, radośnie podbiegły, musiałam pilnować, żeby nie polizały ( to moja Kasia - dwulatka z wiatrówką akurat:-() a jak wzięłam Kasię na ręce - podskakiwały do góry chcąc dosięgnąć.... polizać chyba chciały, pobawić się... z tym chłopcem przy ogrodzeniu też się bawiły, one znają i lubią dzieci, choć mieszkały z dala od ludzi, z samotnym panem po 60-tce Kasi już nie ma, one ożywione biegają, jakby jej szukały, po raz pierwszy podbiegły same do drzwi (jakby chciały iść za Kasią), dotąd musiałam je "przekonywać" za pomocą smyczy do wyjścia z domu
  2. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/992/614eeaeab796ae7emed.jpg[/IMG][/URL] to "dom" z którego przyjechały moje sierotki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/975/78012905a911564amed.jpg[/IMG][/URL] a to one same..... czy można je rozdzielić???? bo podwójna adopcja to cud byłby... serce mi pęka :( z powodu długotrwałego deszczy i zimna na zewnatrz zostały tylko 2 duże psy - Łatek i Hektor, a w domu jest ich... 12 ! wracając zaś co do podcinania skrzydełek...ech, życie samo mi je podcina codziennie :( wpadła mi w ręce broszurka o depresji.... mam WSZYSTKIE jej objawy :( a jedyne lekarstwo - między innymi na fotce powyżej ;)
  3. [quote name='marta0731']Jakbym była bezrobotna (tfu tfu ;) ) to może bym włączała częściej Ja to się Marysiu cieszę, że dzięki Dianie kaczki spier... :turn-l: (ależ się uśmiałam jak to przeczytałam:evil_lol:) i to chyba pasuje panciostwu:lol: Skoro piszesz że mają duże serce dla psiaków, to ja mocno trzymam kciuki, żeby Diancia tam została!!!:thumbs:[/QUOTE] a jakbyś słyszała pana, dopiero byś się śmiała - on to tak opowiadał, że wciąż to słyszę i "widzę" :) że serce mają - to wiem na 100% i tylko dlatego zgodziłam się dać im Dianę.... no i dlatego, że na próbę - tak szczerze - z nadzieją, że wróci.... bo gdyby tak zdecydowanie i od razu na stałe brali - oj, chyba jednak bym nie dała... tak teraz myślę, że może i lepiej, iż powoli oswajam się z oddaniem Dianusi, powoli, wciąż z nadzieją, że wróci.... a jak zostanie, to ten "ostateczny" dzień będzie może jakoś mniej już bolał, poprzedzony rozstaniem "na próbę" tak sobie tu myślę, i tak sobie tu znów ryczę...
  4. [quote name='Iljova']Ciekawe wiesci tutaj czytam, oby zakończyło się to domkiem dla suniek, albo chociaż jednej :)[/QUOTE] wiecie co.... ja się nie nadaję!!! popatrzcie tylko: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/950/52dd810f8fd15125med.jpg[/IMG][/URL] tak było po południu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/975/78012905a911564amed.jpg[/IMG][/URL] a tak wieczorem.... teraz też leżą tuż przy mnie - przytulone do siebie.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/955/1f4f5c7b04aaae0amed.jpg[/IMG][/URL] Alfa ma taką bliznę po prawej i podobną symetrycznie z drugiej strony....widać ją trochę na tej fotce, gdzie leżą razem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/992/614eeaeab796ae7emed.jpg[/IMG][/URL] a to "dom", który straciły.... jest w najlepszym stanie spośród zabudowań, które są na posesji... widoczne za domem wysokie drzewa rosną wewnątrz rozpoczętej dobudówki... za to sama posesja - idealne miejsce na azyl dla psiaków - dzikie ostępy prawie, piękne miejsce - marzyłam kiedyś o takiej ustronnej posiadłości
  5. [quote name='Avaloth']Tyle że deklaracje na nic, jeśli schronisko nie wyda Depiego do hotelu. Trzeba to sprawdzić dokładnie, ktoś wie na pewno czy nie wydadzą?[/QUOTE] podobno nie wydają, ale jeśli zbierzemy deklaracje - możemy spróbować załatwić sprawę ze schroniskiem, tak oficjalnie i konkretnie...może uda się dotrzeć do kogoś z wolontariuszy, bo, że nie wydadzą psiaka przypadkowej osobie do DT - to jest mądre i dla psa bezpieczne pytać nie wiedząc, czy wogóle mamy za co Depiego w hotelu umieścić, to chyba sensu nie ma podsumujmy więc deklaracje i szukajmy kolejnych - tylko tak pomożemy biedakowi Mari23 - 10 zł Kava 30-40 zł a jakby Depi domek jednak znalazł - deklaracje się nie zmarnują - biedaków czeka niestety wielu :(
  6. [quote name='giselle4']ja juz nie wiem co by sie sprzedalo:) chyba ze moj Tz hihihi[/QUOTE] to ja mojego dorzucę ! ;)
  7. ta kobieta, o której myślę nie jest zbyt zamożna.... dlatego pytam, bo raczej nie będzie ją stać na takie koszty, ma jamniczkę starą, też kiedyś przygarniętą a fotka.... i mnie przyprawia o łzy :(
  8. [quote name='malina1']Podnoszę Irę...[/QUOTE] dawno temu pewna pani chciała sunię-bokserkę.... zapytam, może wciąż chce... czy jest wysterylizowana?
  9. [quote name='xmartix']to myślę że pn byłby odpowiedni ale niestety Pani może do 16-tej. w takim razie jak Beta nie może się przemieszczać to proponuję pojechać po Panią i zawieźć do Marii i potem ją odwieźć. Zaraz pogadam z mężem[/QUOTE] zobaczymy, jak się będzie czuła po zabiegu - na razie spokojnie śpi w kenelówce ( zamknęłam ją tam, żeby ta druga nie próbowała jej "pomagać" zdejmując ubranko pooperacyjne albo i szwy...) Alfa wciąż leży przy klatce... myślę, że jeśli pani zależy - nie musimy się spieszyć, może jednak zaproponować też wizytę przedadopcyjną w sobotę/niedzielę ja transport jakiś też mogę zorganizować, syn czasem do Wroclawia jeździ, jak nie, to koleżankę poproszę... tylko poczekajmy, jak sunia się będzie czuła, jesli to już ma być, to zdjęcie szwów i szczepienia będzie ta pani robiła - poradzi sobie z tym bez męża i samochodu?
  10. [quote name='kora78']Diana, tak, jak u Ciebie dopiero po jakims czasie sie poczuje pewnie i zacznie bronic swojego terenu. to wg mnie pewne. nie przejmuj sie tak wszystkim, mari. zbyt wrazliwa jestes do tego brutalnego swiata.[/QUOTE] coraz częściej myślę, że nie nadaje się do tego świata.... :( trudno mi powiedzieć, po jakim czasie Diana u mnie zaczęła szczekać, ale chyba dość szybko.... trochę mi żal, że oni tak "użytkowo" ją chcą, ale przynajmniej postawili sprawę jasno, uczciwie, no i naprawdę kochają zwierzęta, dbają o nie i serdecznie traktują
  11. była tam pani Violetta.... podobno ja mam ją zastąpić .... tak mi co niektórzy sugerują....;) ale nie potrafię tak cudnie śpiewać :( a jak nasz Dinuś - lepiej troszkę?
  12. [quote name='terierfanka']zapraszam na bazar na tymczasy Ulvhedinn [url]http://www.dogomania.pl/threads/211572-NOWE-RZECZY-DZIECI%C4%98CE-I-M%C5%81ODZIE%C5%BBOWE-na-tymczsasy-Ulvhedinn-do-2.08-%29?p=17301150#post17301150[/url] :)[/QUOTE] zajrzę, oczywiście ;) dzisiaj opowiadałam o Kraksie panu, który podpowiedział mi "skrócenie męczarni" Charliego.... "litościwy" człowiek bardzo :(
  13. [quote name='Poker']ALfa amoże być jednak chora , niekoniecznie w związku z kleszczami. Do mnie kiedyś trafiła sunia z depresją schroniskową ,a miała po prostu prawie bezobjawowe zapalenie płuc. Po włączeniu leczenie natychmiast odżyła.[/QUOTE] już dzisiaj jest nieco weselsza.... jutro zabiorę ją do wetki, bo dzisiaj była sterylka Bety - bardzo dzielnie to zniosła, mocno krwawiła - mówiła doktor Ola, dlatego niewskazane jest wozić ją gdziekolwiek przez najbliższe kilka dni... dowiedziałam się od wetki, że ten Advocat to na kleszcze nie działa :( ale u mnie już ich nie nałapią, więc nie ma co ich traktować środkiem na kleszcze, kiedy jedna po sterylce, a druga być może niezdrowa... to zdanie wetki, więc się zastosowałam :) jakoś mi się to podejście spodobało, bo są weci, którzy zaaplikują wszystko jednocześnie, byle tylko zarobić ale zauważyłam, że one chyba mogą być osobno - rozdzielone na czas zabiegu, teraz Beta jest w klatce, Alfa poszła do kuchni i leży pod ławeczką, nie interesuje ją tamta.... (edytuję - już leży przy kenelówce jednak) jest jedna pani chętna na którąś sunieczkę - z Wrocławia, ale nie ma auta, żeby podjechać, więc po niedzieli spróbuję ja jakoś do niej dojechać, jednak spróbuję jeszcze panią, która chce Tosię namówić na dwie sierotki moje małe.... a Tośkę do Wrocławia ;) pani wszystko jedno jaka, byle mała sunia była wolałabym, żeby jednak razem domek znalazły.... takie maleńkie są i coś jeszcze - gmina ( pracownica urzędu) jest naprawdę super!!!
  14. [quote name='Avaloth']Wcześniej ktoś pisał że schronisko nie wydaje psów do DT, więc nie wiem czy do hoteliku wyda, niestety..[/QUOTE] no, niestety nie wydaje, ale... ...on ze schroniska pójdzie do adopcji! przecież znajdziemy osobę, która adoptuje takie cudo - nie?:cool3: inaczej go stamtąd nie wyrwiemy....:-(
  15. [quote name='kora78']zalezy, czy chcieli, by przychodzily pod dom, czy nie chcieli. chyba nie chcieli, skoro sie ciesza :) a gdzie Diana spi w nocy? w domu, czy w budzie? nie boją sie jej, nie gryzie nikogo? dopiero teraz zobaczylam te edycje. a jak daleko ta miejscowosco od Twojej?[/QUOTE] to jakieś 6-8 km ode mnie, a Ania pracuje w "mojej" bibliotece ;) pan był zadowolony z efektu i opowiadał ze śmiechem, jak Diana pogoniła to skrzydlate towarzystwo psy są na zewnątrz chyba nawet wszystkie, kojec jest cały czas otwarty, nie zamykają ich... Diana jednak upatrzyła sobie miejsce pod świerkiem, stamtąd widzi drogę... nie boją się jej, rozmawiają z nią i przytulają nawet... jak przychodzi ktoś obcy - Diana się cofa, widać, że się boi.... nie czuje się tam pewnie, a może nie szczekający Bazyl jest dla niej "wzorem" postępowania.... tak myśli Ania właśnie... Łatek do szczekaczy nie należy, a na pewno nigdy aż tak ostro nie bronił terytorium, jak Diana, to raczej on próbował jej dorównać.... jak o niej opowiadają - widać, że trafiła im do serca, naprawdę.... nawet pan prawie z rozrzewnieniem mówił o tym świerku i drodze, wciąż mnie zapewniają, że ma u nich bardzo dobrze, że z nią rozmawiają i pocieszają, żeby nie tęskniła.... jedno ich słowo i pojadę po nią... Ania zapraszała, żeby odwiedzić, ale słucham rad mądrzejszych i wbrew sobie nie pojechałam do niej, dla jej dobra miejsce Diany wciąż czeka, trafiły tam wprawdzie dwie sierotki malutkie po zmarłym panu, ale bały się Łatusia i są w domu..... ja naprawdę w psychiatryku skończę... :(
  16. wielkie serce to ma Charlie właśnie, bo powiększone przy niedomykalności zastawki ;) a słowa otuchy naprawdę mi pomagają.... ostatnio parę osób widząc, jak dźwigam Charliego zapytało, czy nie lepiej skrócić mu cierpienie..... a on ma dobre wyniki badań! nie cierpi, tylko wstać nie potrafi.... czy ja go męczę? tak ktoś powiedział....:-(
  17. [quote name='Collie']Przydałoby się odświeżyć wydarzenie Depiego na FB, bo pusto :( Pomysł bardzo dobry i myślę,że do zrealizowania :)[/QUOTE] jak daleko z Rzeszowa do Zamościa? mamy tam psiaki w niedrogim hoteliku - może by i Depi mógł tam pojechać, na pewno bliżej, niż tu do nas "na zachód" tam opieka serdecznia i fotki często, kontakt z dzieckiem, spacery.... chyba, że masz inną propozycję... musimy się za to zabrać, bo on naprawdę smierci tam doczeka, jak tak dalej będzie... a więc - działamy? no i prosimy o deklaracje, jesli nie znajdziemy skarbnika, może użyczyć konta "moje" stowarzyszenie na dobry początek ja sama deklaruję [B]10 zł/mc stałej[/B] ( niewiele, ale wiele mam deklaracji na dogo i psów w domu ogrom - chorych i starych)
  18. [quote name='mari23']ale jemu sie i przód rozjeżdża... dzisiaj nie dostał sterydu, tylko witaminy z grupy B - dzielnie zniósł... no i Nivalin... a jakby mało było tego wszystkiego - znów mam o 2 więcej... przyjechały dwie osierocone mikro-sunie.... zamieszkały w budzie Diany, bo tylko tam było miejsce, a sytuacja.... dramat.... pół nocy nie spałam, rano zaspałam do pracy ... dzisiaj będę spała spokojnie, malutkie bezpieczne [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!?p=17290214#post17290214"]http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!?p=17290214#post17290214[/URL][/QUOTE] sunie zabrałam do domu - bały się Łatka, choć on kochany i łagodny.... ale pewnie uznały go za wielkiego kudlatego potwora.... jedna ma dzisiaj sterylkę Nikaragua - na bazarek zajrzę.... zbankrutuję w końcu na dogo ;)
  19. [quote name='Basia1968']mari powolutku damy radę!! mari ja mam karme jakąś specjalistyczną dla kiciusiów tylko muszę zobaczyć na co - ale prawdopodobnie dla seniorów - czy taka przyda Ci się?[/QUOTE] mój kituś senior własnie, choć u mnie od stycznia 2010r., kastrowany znaleziony i bez łapki ma kamicę moczową i chore nerki - musi mieć Urinary ( 60zł/op)lub c/d Hillsa i pastę Uro-Pet( 50zł/tubka), inaczej się "zatyka" i nie sika.... :( kaleka niby, ale dzielnie sobie radzi wśród kilkunastu psów
  20. [quote name='ocelot']Bardzo dziękuję. A możemy liczyć na pomoc przy dzikim stadzie z dworca? Dziadka pokieraszowanego na juz musimy oddać gdzieś w dobre ręce, a bez kasy....[/QUOTE] 1.574,74 zł - tyle jest i decydujcie, na co je wydacie, jesli większe będż koszty - nie bardzo mamy srodki, zbyt duzo wzięliśmy pod opiekę psiaków, a wpływy niuewielkie, 1% nie mamy jeszcze, może za rok się uda to załatwić....
  21. [quote name='Paulina_mickey']"Jest cudowny co prawda ciągnie na smyczy i bywa głuchy :) ale wynagradza usmiechem i pogodą ducha. Odkrył już wszystkie tajemnice ogrodu i wylizał wszystkie czworo dzieci. chodzi za mną jak cień i domaga się pieszczotek :) Miłość na pysku a serce jak na dłoni. Tak więc to ja dziękuję. Prosze w moim imieniu podziękować wszystkim których nie poznałam a którzy opiekowali się nim i pomogli w naszym spotkaniu." Info od Pańciostwa Rokiego :loveu:[/QUOTE] poryczałam się z radości ! zajrzę na bazarek, co go poniżej tu widziałam, może troszkę pomogę, nie za wiele, bo mam 14 sztuk w "nielegalnym schronisku" kalekiego kota na Urinary będącego nie licząc.... może tak po troszkę co miesiąc będziemy ten dług splacać? u nas z Kremówką - Rozi też zaległość mamy :(
  22. [quote name='iwoniam']Dzięki :-) Lenka jest cudowna, mówię wam..choć pewnie wcale mówić nie muszę[/QUOTE] no, nie musisz.... ale jednak mów! :) i jeszcze mów, jak leki zaczną sie kończyć ;)
  23. [quote name='Marinka']Miśku kochany nikt cię nie odwiedza :(:(:( Funiu co słycha u Misia?[/QUOTE] o, Marinka nasza odzyskała dostęp do internetu :) a Misia odwiedzałam, tylko nie zdążyłam nic napisać, raz napisałam, a zamiast dodać - skasowało..... Funiu, czy daleko masz do rzeszowa? bo... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/50002-Nova-Scotia-Duck-Tolling-Retriever-Złoty-Depi-Rzeszow[/URL] jak zakladano ten watek, pies miał lat 7... to był rok 2007..... on wciąż tam jest w tym schronisku - a ja na widok kudłatego rudzielca obojetna być nie potrafię.... pomożecie mi uratować Depiego przed dożywociem?
  24. [quote name='ocelot']mari tak się umawiałam z Lemoniadą, że rachunek Szili wyslemy do Stowarzyszenia.[/QUOTE] No to dotarł i dzisiaj zrobię przelew.... a ja się zastanawiałam, co to za rachunek.... Szila [*] od Kremówki czyli Rozalki odeszła za TM, a z nią skojarzyłam imię....
  25. [quote name='agata51']Wierzę w was, dziewczyny.[/QUOTE] mam w domu 14 psów, jakby Diana z "próby" wróciła... to 15 będzie.... i do Rzeszowa pewnie z 600km... :( ale tak dłużej być nie może, bo on tam dożywotnio biedak zostanie! czy jest ktoś z Rzeszowa, kto zabrałby Depiego, adoptował na siebie? bo schronisko nie wydaje na DT, do hotelu... a my musimy znaleźć niedrogi hotel i deklaracje, aby Depisia od "właściciela" tam zawieźć, przygotować do adopcji i znaleźć mu szybko domek, albo z tych deklaracji pomagać "adoptującemu", którego potraktujemy jak platny DT - co Wy na to? utopia? marzenia? oby nie....
×
×
  • Create New...