Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='inga.mm']Tak kombinuję, że mogłabym wziąc ja na dt, chociaż to piesek większy niż zazwyczaj przyjmuję. Jesli nie znajdziecie bdt lub ds, to mogłaby u mnie być[/QUOTE] Aniele..... aż mi łzy poleciały...
  2. [quote name='kazik132']wow:o no to będzie się działo:)[/QUOTE] taaaaaaaa, już się dzieje! watek z wzruszająco-płaczącego przeobraża się w komediowo-kabaretowy ;) ale i łzy będą - przed chwilka się popłakałam.... ze śmiechu! z Dianą idzie mi naprawdę dobrze ,lecz jest Bambo niesforny bardzo.... No więc Bambo (inny watek;)) rozciągnął się na kanapie, a że staram się go cywilizować, stanowczo (tak, tak, stanowczo) powiedziałam: Bambo, zejdź! Bambo różne miny i figury wyczyniając wił się na różne strony w oczy mi patrząc, wciąż leżąc jak długi na kanapie.... zwątpiłam, ale dalej "zejdź" wołam... parę razy, a tu jak poprzednio.... zrezygnowałam w końcu i usiadłam do komputera...na to malutka Kasia ( 25 marca skończyła 2 latka) zeszła z bujaka i podeszła wołając jak ja - zejdź ( ja już plecami do obojga siedziałam)... po chwili Kasia trąca mnie i mówi: "już zejdział"... odwracam się i widzę.... zejdział naprawdę!:crazyeye: przerwa w relacji, bo muszę jej teraz "tocitać książkę":cool3:
  3. jak daleko spadły psiaki!!! nikt tu nie zagląda? dobrze, że na allegro ktoś zajrzał i kupił cegiełkę dla Hery i Hektora: 5,- zł Megi S1
  4. [quote name='PACZEK']Tu to mogę napisać MARI23 jesteśmy z Tobą!!![/QUOTE] wiem.... bardzo, bardzo dziekuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziękuję w imieniu swoim, 14 psiaków, kota i 3 żółwi.... tyle "uzbierałam", bo z nich wszystkich to tylko 1 żółw kupiony był 20 lat temu ;) "zbieraczka" albo nielegalne schronisko! ;)
  5. [quote name='czerda']jak ty mari musisz pięknie wyglądać jak zamieniasz się w ośmiornicę....[/QUOTE] oj, tak ! Jeszcze tylko dwa psy i potrzebna będzie podwójna ośmiornica ;) Dziękujemy za wpłatę - na konto Stowarzyszenia wpłynęła darowizna na rodzinkę - od barinos 20-,- złotych Mimi wczoraj jeszcze dostała zastrzyki (oj, jak strasznie płakała i próbowała gryźć!) Jutro sterylizacja mamusi czyli Tosi i szczepienie Buni ( zaszczepiona była tylko Mimi ze wzgledu na chorobę Buni) szczeniaki już zdrowe, przyczyną choroby bylo najprawdopodobniej tylko silne zarobaczenie. Psiaki sa bardzo skoczne - na dzień mają taki wybieg- zagrodę niegdyś Ślepkowi zrobioną ..... mój mąż codziennie podwyższa, a one i tak wyskoczą, jak zechcą ;) no i wczoraj nowy "wybieg dzienny" zrobił swojemu ulubieńcowi Ślepkowi mój mąż....
  6. "zmaltretowany" :evil_lol:przez Funię Rudzik-Misio dostał pieniążki: 10,- Beata K. Nowy Dwór Mazowiecki (4.07.):loveu: 15,- Ewa G.. z Warszawy -Kancelaria P. (4.07.):loveu: mizianka dla psiaka i pozdrowienia serdeczne dla wszystkich jego cioteczek !!!!:loveu::loveu::loveu:
  7. [quote name='ranias']Marcelku zaglądam z wizytą :lol:[/QUOTE] i ja też.... i z wiadomościami finansowymi: 10,- grzenka (4.07.) 30,- Katarzyna W. (piove) 40,- Marek M. z Szydłowca (4.07.) 50,- AIMEZ-MOI (4.07.) 100,- Leyla za 2 m-ce po 50zł (5.07.) 10,- dorota1 za lipiec (5.07.)
  8. [quote name='Kamila Proc']u mnie leje caly czas[/QUOTE] u nas już nie leje.... ale słońce tak ostro praży, że chyba wolę deszcz..... moje starowinki to już na pewno nie gochają, kiedy jest tak duszno... i grzmiało troszkę, maluchy wpadły w panikę, burza bez deszczu była wieczorem wczoraj :( a teraz milsze wiadomości - Arguś i Marcelek dziekuja za wpłaty: 10,- grzenka (4.07.) 30,- Katarzyna W. (piove) 40,- Marek M. z Szydłowca (4.07.) 50,- AIMEZ-MOI (4.07.) 100,- Leyla za 2 m-ce po 50zł (5.07.) 10,- dorota1 za lipiec (5.07.)
  9. [quote name='santino']Dzwoniłam. U Rudiego coraz lepiej. Je już normalnie. Koopka dzisiaj ładna i... twarda:sweetCyb: Rozmawiałam z wetką ws. karmy. Powiedziała, że nie musi jeść specjalnej, ale dobrze byłoby mu kupić jakąś dla szczeniaków, bo jest bardziej kaloryczna a on chudzina po tym choróbsku. Pomyślałam o tej: [URL]http://www.telekarma.pl/p2038/dog.chow.puppy.with.lamb.15.kg.htm[/URL] Co uważacie? Chciałabym ją zamówić najpóźniej jutro, żeby była u mnie w pt , bo chcę zawieźć Rudiego do BDT już z pełną wyprawką. Aha, kto oferował hepatil, bo już zapomniałam :oops:[/QUOTE] zgłaszam się, to ja! ;) mam HepaMerz i Hepatil w domu, zostało po Kreciku [*] proszę adres do wysyłki i może listę innych potrzebnych leków ( jeśli "ludzkie" mogę załatwić przez cioteczkę czerdę - jest lekarzem ;)) tak pomagamy Lence - ona załatwia leki, ja wysyłam :)
  10. [quote name='Agnieszka103']Wszędzie brakuje pieniędzy...Proszę o przesłanie danych do wpłaty. Prześlę 20 zł. Malutko, ale mam nadzieję, że uzbiera się potrzebna kwota. Niestety nie mam możliwości wpłacenia większej kwoty :([/QUOTE] pomoc na dogomanii opiera się głownie na maleńkich wpłatach wielu osób..... sama mam dużo niedużych deklaracji na dogo.... i psów dużo w domu też mam.... bardzo dziękuję za chęć pomocy :buzi:- zważywszy, że Rozi nie ma żadnych deklaracji - każda pojedyncza nawet wplata to WIELKA pomoc nr konta wysłałam na PW, a teraz zajrzałam, że jest w 1 poście też - inni tez mogą "skorzystać" ;)
  11. [quote name='feliksik']a tu krótki opis: DZIŚ DOSTAŁAM TAKĄ WIADOMOŚĆ I PRZEPRASZAM JEŚLI NIE UMIEŚCIŁAM JEJ W ODPOWIEDNIM MIEJSCU : "Wiadomość tą przesyłam do wszystkich moich znajomych na portalu... W nocy z 14/15 czerwca, w wyniku napadu rabunkowego metodą na stłuczkę na drodze pomiędzy Sochaczewem, a Warszawą skradziony został nasz samochód, a w nim nasza ukochana sunia - 2-letni jamnik - rudy długowłosy z tatuażem w lewym uchu 516W. Złodzieje uciekali samochodem na trasie Sochaczew- Wiskitki- Żyrardów, a dalej w kierunku nieznanym. Tą drogą szukamy naszego ukochanej suni. Jest ona króliczym jamnikim długowłosym, bardzo przyjazna dla ludzi ma na imię Cherry (Szery). Uprzejmie prosimy wszystkich znajomych o włączenie się w akcje szukania naszej KOCHANEJ CHERRY pieniądze nie mają znaczenia, obiecujemy wysoką nagrodę, ważne tylko żeby powróciła do nas.Po tej stracie nasza rodzina jest bardzo załamana, straciliśmy najweselszego, kochanego członka rodziny. PROSIMY prześlijcie tą wiadomość do wszystkich swoich znajomych, szczególnie w rejonie Warszawy!!!!! WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI: JAMNICZKA BARDZO CHORUJE I BIEŻE LEKI NA PADACZKĘ !!! Właściciele sprawdzili wszystkie schroniska bliższe i te dalsze. Złodzieje mogli wyrzucić psa z samochodu dużo dalej, mają nadzieję, że jest w Polsce i jeszcze żyje ... Właściciele nie mają dostepu do internetu, w samochodzie zostały trzy laptopy. Wracali do Polski po dłuższym pobycie zagranicą. Myślą o emisji ogłoszenia w telewizji ale na razie nie mają pieniędzy na to drogie ogłoszenie. Uczciwy znalazca otrzyma 2 tyś. zł. Przypominam jeszcze ich dane: Edyta, Paweł i Marcelina Narloch ul. Stefanika 8/10 03-133 Warszawa tel. 0532 562 735 tel. 0668 756 949 wydarzenie na Fb: http://www.facebook.com/event.php?eid=170234286375345 Gdyby ten jamnik w karwi to był właśnie ten... Ludzie byliby szczęśliwi, a Awit miałaby 2 tys. dla suni na najlepsza opiekę..... ciągle myślę o tej suni..... podobna jest do "mojego" Krecika
  12. [quote name='Nutusia']Magda to JA! :) Ewa, dzięki! Spodziewałam się banalnych żółtych kuleczek jak z kartek wielkanocnych, a tu takie CUDA!!!![/QUOTE] to było specjalnie dla Ciebie - na życzenie i dokładnie z taki podpisem :)
  13. [quote name='Vicky62']Bądź szczęśliwy Tobisiu za TM [*]...:-([/QUOTE] [*] :( :( :( tam jest szczęśliwy i zdrowy...... jemu już dobrze, nam tylko smutno..... :(
  14. [quote name='a.piurek']Asiorku właśnie po przeczytaniu Twojego wpisu załamałam się... W jakim kraju żyjemy?[/QUOTE] ano w takim, że oskarżeni staja się oskarżycielami tych, którzy ścigają przestępstwa przeciw bezbronnym zwierzętom.... nasze stowarzyszenie jest w odwecie oskarżane przez tego człowieka: [url]http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/402086,weterynarz-spod-wroclawia-mordowal-psy,id,t.html?cookie=1#pz_1184098[/url] [url]http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/oborniki-slaskie-weterynarz-zabijal-i-katowal-bezpanski******_184612.html[/url] artykułów jest więcej, był program w TV....
  15. [quote name='kora78']Dianke adoptowalas ze schroniska. Wszystko jest legalnie. siedze i niedowierzam temu wszystkiemu, siedze i krece glowa, oczy wybaluszam...masakra[/QUOTE] aż trudno uwierzyć... oskarżony oskarża..... nie martw się, Kora! Diana to pies mojego syna - on ją adoptował ze schroniska.... a ja naprawdę się nie boję i nic mi nie grozi, mam 14 piesków w domu ale ani ja, ani stowarzyszenie nie otrzymuje za ich pobyt ani złotówki !!! to nie jest schronisko, ani nawet azyl - to mój dom, w którym sobie mieszkam z moimi zwierzakami (mam jeszcze 3 żółwie wodne, w tym 2 też przygarnięte), mam prawo mieć w domu psy przecież - hobbysta - kolekcjoner jestem ;) ;) otrzymywane na konto stowarzyszenia darowizny przeznaczamy na leczenie, sterylizację czy kastrację, szczepienia - na wszystko mamy rachunki, faktury..... a warunki - no cóż, zapraszam ! byli państwo od Mimi - uznali, że pieski są tu szczęśliwe..... nie obawiamy się kontroli.... obawiamy się bezkarności winnych... dlatego prezesi proszą o pomoc prawną
  16. [quote name='Agnieszka103']Na chwilę obecną jaką kwotę trzeba uzbierać?[/QUOTE] 300 złotych co miesiąc.... płaciliśmy od kilku miesięcy, ale zapasy się skończyły, a bieżacych przychodów nie widać.... i jeszcze mamy inne problemy :(
  17. [quote name='Nutusia']Hihiiii.... oczyma wyobraźni zobaczyłam Marysię w roli... ośmiornicy! :) U mnie to samo, choć liczebność stada zdecydowanie mniejsza - rąk nie starcza do głaskania wszystkich. Więc albo na każdy łepek przypada po jednym głasku i następna kolejka, albo wykorzystujemy chwile, że jedno przyszło, a reszta na zewnątrz albo zajęta czymś innym :)[/QUOTE] tak, tak, osmiornica to i tak za mało.... ale dla niektórych za dużo! właśnie przed sekundą otrzymałam wiadomość - doktor S.G. w sprawie którego zostalo wszczęte śledztwo na wniosek Stowarzyszenia Help Animals z Malczyc złożył doniesienie, iż stowarzyszenie prowadzi nielegalne schronisko i ze psy są trzymane w złych warunkach..... będę miała w domu kontrolę - bo przecież te psy są u mnie.... i nie o kontrolę chodzi - tej się nie boję.... ten człowiek nie tylko czuje się bezkarny, ale jeszcze mści się na tych, którzy postawili mu zarzuty... apel ten umieszczam na prośbę prezesów Stowarzyszenia - bardzo prosimy o pomoc - szczególnie prawną !!! Jesteśmy nowym, malutkim stowarzyszeniem - nie możemy zostać sami z tą sprawą !!! Tylko nie o pomoc w postaci dyskusji na dogo prosimy - o kontakt na PW ludzi, którzy realnie mogą pomóc w doprowadzeniu sprawy do końca ( prawników, świadków) [B][SIZE=6][COLOR=red]WSZELKIE INFORMACJE W TEJ SPRAWIE I KONTAKT WYŁĄCZNIE NA PW do : czerda lub lora123[/COLOR][/SIZE][/B]
  18. [quote name='PACZEK']My już nie mamy sumienia molestować Cioci Marysi o wklejanie fotek:oops: No i zbliżanie się do naszych kurek jak prowadzają młode do bezpiecznych nie należy:evil_lol: Również i psy trzymają dystans bo kura niezłą jazdę urządzić potrafi. Zresztą kurczaczki znacznie ładniej na żywo wyglądają :evil_lol: i przy okazji psinki można pogłaskać.[/QUOTE] a jednak...... ;) dostałam "zlecenie" : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/950/06967f65d3c07422med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/942/3cfd92318f893ab2med.jpg[/IMG][/URL] [B][SIZE=6]To dla Ciebie, Madziu - Ewa[/SIZE][/B]
  19. [quote name='kora78']trzymamy, trzymamy? a jakie to szkolenie i co kto Ci poradzil?[/QUOTE] koleżanka trochę się interesuje taką tematyką i "nakładła" mi nieco do głowy - spróbuje nauczyć Dianę podstawowych komend czyli siad i leżeć - będziemy się bawić, ale i uczyć, żeby była mądrym, ułożonym psem, a nie dzikusem jakimś ;)
  20. [quote name='Awit']Mam prześcieradło, smycz też, nawet dwie, jedną mam zawsze, a drugą mam, bo chciałam gdzieś dokupić identyczną. Może uda mi się przekonać męża, by do jutra została. Mój tel jest w 1 poście, jakby ktoś się czegoś dowiedział, dajcie znać. Do brazowej nie mam tel, bo bym zadzwoniła. Jadę:-([/QUOTE] wciąż trzymam kciuki za małą i za Ciebie!
  21. [quote name='azalia']Ja też wzięłam za schroniska bitą,bardzo nieufną sunię,do obcych szczeka zęby nastawia,łapie za nogawki,aż boję się czy nie ugryzie.Najbardziej martwi mnie to,że rządzi moim 50 kilowym też wziętym ze schronu goldenem,ten biedak boi się jej,a ona podskakuje mu do pysia,a kostkę to swoją schowa,a jemu z pychola zabierze.On jest tak przyjazny,że nigdy nawet na nią nie szczeknie.[/QUOTE] oj, biedny piesek..... te skrzywdzone psy nauczyły się pewnie w schronisku, że silniejszy przeżyje.... ale nie wolno jej na takie zachowanie pozwalać.... tak myślę.... trzeba to "tempoerować", bo łagodny i spokojny psiak będzie miał ciężkie życie... u mnie jakoś na szczęście pomimo dużej ilości psów nie ma takich problemów - tylko Misiek wynosi Kilutkowi KAŻDĄ zabawkę i zakopuje w ogrodzie....i każdy smakołyk - np. ucho - swoje zakopie, wraca i czeka, aż któreś odwróci głowę czy "odłoży" swoje..... blyskawicznie kradnie ( siłą nie zabiera;)) i wynosi.... zakopuje.... Diana Łatusiowi nie dokucza - wręcz przeciwnie - widać, że się kochają... nie jestem fachowcem w tych sprawach, ale chyba powinnaś poprosić o rady osoby znające się na szkoleniu psów - ja właśnie takie dostałam i od dzisiaj zmieniam zupełnie postępowanie z Dianą - dla jej dobra i szczęścia ! Przecież jej nieszczęścia już się skończyły - teraz musi zacząć żyć innym życiem, odzyskać poczucie bezpieczeństwa - moja miłość i czułość to za mało, potrzeba jej jeszcze stanowczości i szkolenia - spróbuję stanąć na wysokości zadania! ;) nawet jeśli nie znajdzie cudownego domu ( tylko do takiego oddam!) - i tak powinna poczuć sie bezpiecznie i pewnie.... trzymajcie kciuki za mnie i Dianusię ! ;)
  22. Charliego już nie wożę do doktora Sekuli, bo choć wizyty gratis, jednak to dość daleko , a staruszek słaby i w samochodzie bardzo niespokojny.... zabiegi pomagają Charliemu na krótko - na 2, 3 dni i znów to samo..... no cóż, na swoje 17 lat i tak jest śliczny i sprawny - codziennie pokonuje schody w dół ( tu one jego raczej "pokonują" ;-)) i w górę - wspina się dziarsko, choć czasem łapki mu się rozjeżdżają.... niestety nie bardzo potrafi już utrzymać mocz ( i nie tylko), dlatego po powrocie z pracy mam niemało sprzątania.... ale co tam..... mogę sprzątać, byle Charliś był zdrowy i szczęśliwy! niestety, parę dni zimnych i już dzisiaj rano posłanko Charlisia było mokre, choć lato zazwyczaj mamy "suche", tylko jesień, zima i wiosna "podmokłe".... Charlie podchodzi domagając się pieszczot, identycznego wzrostu jest Tiara - zjawia się natychmiast i tak stoją "grzbiet w grzbiet" podstawiając kochane łebki do pieszczot, a że mam tylko dwie ręce - "mniejszość" czyli niżsi wzrostem patrzą czekając.....z jednoczesnym głaskaniem nawet ośmiornica by sobie u mnie nie poradziła ;)
  23. [quote name='Patmol']to trzeba szybko narobić Mimi dużo pięknych zdjęć na pamiątkę :diabloti: kiedy jedzie do Domu?[/QUOTE] 15 sierpnia państwo wracają z wakacji i obiecali "niezwłocznie" po Mimi przyjechać :) także mama suniek - Tosia w sierpniu ma jechać do domku - dobrze by było, żeby to sie stało tego samego dnia - wtedy ani córcia, ani mama nie miałyby czasu na tęsknotę przy wrażeniach podróży i nowego domu.... jeszcze Bunia czeka na domek tylko - jest wesolutka i zaczęła rozrabiać, a wydawała się taka spokojniutka..... chora była i smutna, teraz już szaleje :) Tosię chyba w tym tygodniu wysterylizuję
  24. [quote name='Havanka']Myślę, że większość psów po "przejściach", są właśnie takie jak Azorek. Są wdzięczne za nowe życie i tak właśnie to okazują.[/QUOTE] oj, tak, to prawda ! tylko Bambo - łobuz jest wyjątkiem ;) ale słodkim i kochanym wyjątkiem!
  25. [quote name='Patmol']i jak się dzisiaj czuje Mimi? [URL="http://smajliki.ru/smilie-1059389031.html"][IMG]http://s17.rimg.info/a075ae3f86287f4bc4774cfb54659799.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Mimi już wczoraj wieczorem zaczęła jeść i czuje się dużo lepiej, ale i tak do wetki na kontrolę pójdziemy. Była też wczoraj wizyta przedadopcyjna - oczywiście potwierdziło sie to, co czułam - to będzie wspaniały domek dla Mimi !!!! tylko.... jak ja ją oddam po 2 miesiącach wspolnego mieszkania.....:( Dzisiaj planuję trochę pojeździć.... po Brunę do wetki, potem odwieźć Brunę do jej ( i mojego rodzinnego) domu.... Charliego już nie wożę do doktora Sekuli, bo to dość daleko , a staruszek słaby i w samochodzie bardzo niespokojny.... zabiegi pomagają Charliemu na krótko - na 2, 3 dni i znów to samo..... no cóż, na swoje 17 lat i tak jest śliczny i sprawny - codziennie pokonuje schody w dół ( tu one jego raczej "pokonują" ;)) i w górę - wspina się dziarsko, choć czasem łapki mu się rozjeżdżają.... niestety nie bardzo potrafi już utrzymać mocz ( i nie tylko), dlatego po powrocie z pracy mam niemało sprzątania.... ale co tam..... mogę sprzatać, byle Charliś był zdrowy i szczęśliwy! niestety, parę dni zimnych i już dzisiaj rano posłanko Charlisia było mokre, choć lato zazwyczaj mamy "suche", tylko jesień, zima i wiosna "podmokłe".... Charlie podchodzi domagając sie pieszczot, identycznego wzrostu jest Tiara - zjawia się natychmiast i tak stoją "grzbiet w grzbiet" podstawiając kochane łebki do pieszczot, a że mam tylko dwie ręce - "mniejszość" czyli niżsi wzrostem patrzą czekając.....z jednoczesnym głaskaniem nawet ośmiornica by sobie u mnie nie poradziła ;-)
×
×
  • Create New...