Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. przepraszam za brak informacji finansowych, już uzupełniam zaległości: 100,- ranias (14.04.) 30,- Roland_De (20.04.) 15,- Paulina H. (24.04.) 50,- Anita G. (29.04.) 15,- ranias V (04.05.) 50,- ranias-dodatek (04.05.) 5,- Madziak25 (05.05.) 20,- Madzior (07.05.) za V i VI w poniedziałek pójdzie przelew do hoteliku
  2. tak, to prawda !!!!! Pianko - byłaś Bakusiowym Aniołem !!!!!! smutno mi tak bardzo, bo Kajtuś[*], Dino [*] i Bakuś [*] to obok Czucza[*] moje pierwsze i najukochańsze psiaki na dogo.... i są już razem za TM :( Bakunio przecież z Kajtuniem i Dinusiem był w hoteliku...
  3. zgadzam się z Marinką! Jeszcze trochę czasu i Daguś ( oraz jego Pani kochana!) zapomni, że coś mu dolegało :) wpłat dawno nie podawałam, przepraszam i nadrabiam zaległości: 50,- mtf zalesie (10.04.) 25,- Roland_DE (20.04.) 40,- ranias (04.05.) 50,- Aimez_Moi (05.05.) 60,- AguniaP (05.05.) 40,- Marek M. (06.05.) 40,- Zachary (07.05.) to tyle, i poszedł kwietniowy przelew dla funi - 680 złotych ( nadpłata 10 zł to moja pomyłka)
  4. kochane moje - dzięki Wam uśmiecham się z rana - kocham Was !!!! wpłat dawno nie podawałam, przepraszam i nadrabiam zaległości: 50,- mtf zalesie (10.04.) 25,- Roland_DE (20.04.) 40,- ranias (04.05.) 50,- Aimez_Moi (05.05.) 60,- AguniaP (05.05.) 40,- Marek M. (06.05.) 40,- Zachary (07.05.) to tyle, i poszedł kwietniowy przelew dla funi - 680 złotych ( nadpłata 10 zł to moja pomyłka)
  5. Czesać i drapać przy ogonie można Maksia pół dnia, a nawet i całą dobę - sam o to prosi :) spacery też lubi, ale niezbyt długie i w dobrym towarzystwie - ostatnio przyszła jedna "wolontariuszka" i wzięła właśnie jego - zaparł się przy furtce i nie poszedł. Wczoraj pierwszy chciał wracać, bo dziewczyny były aż cztery, poszedł więc z Piratem, Pikusiem i Bubą, ale zaczął lekko utykać na łapkę i przyprowadziły go z powrotem. Bardzo chętnie wbiegł do domu, co rzadko mu się zdarza, lubi być przed domem, ale ze względu na głośne obszczekiwanie przechodniów nie może to trwać tyle, ile by chciał ;) a ruch niemały, mieszkam przy "głównej" ulicy, wokół sąsiedzi to starsi ludzie, w tym jedna niezwykle wścibska i u.....liwa pani ;) [attachment=12824:PIC_0499.JPG] Maksio- godpodarz - to lubi najbardziej ( po drapanku i czesanku oczywiście) - "oblatywanie" posesji ;)
  6. ano tłok a dzisiaj dołączyła kotka po sterylce aborcyjnej, miała mieć szwy rozpuszczalne i 2-3 dni u mnie, ale ciąża była wysoka, cięcie duże, więc szwy będą do ściągnięcia, kota zostaje u mnie, ech :( o szczeniaki pytają sami niepoważni ludzie - dzwonią, bardzo chcą, umawiają się.... a potem się nie odzywają, nie odpowiadają nawet na sms z pytaniem :( Buba jutro ma sterylkę, taką "wypasioną", dzięki sponsorowi i Basi - dziękuję za pomoc !!!! Puszek powoli kończy opakowanie Euthyroxu, efektów póki co nie widać, może ta tarczyca lekooporna jest :( Misio był silniejszy już, ale dzisiaj znów słabiutki, może pogoda zmienna mu tak doskwiera przy jego anemii i serduszku tak bardzo chorym - on cały czas na diecie nerkowej ( gotuję sama) i leki dostaje Na koniec słodki Maksymilian Czesać i drapać przy ogonie można Maksia pół dnia, a nawet i całą dobę - sam o to prosi! spacery też lubi, ale niezbyt długie i w dobrym towarzystwie - ostatnio przyszła jedna "wolontariuszka" i wzięła właśnie jego - zaparł się przy furtce i nie poszedł. Wczoraj pierwszy chciał wracać, bo dziewczyny były aż cztery, poszedł więc z Piratem, Pikusiem i Bubą, ale zaczął lekko utykać na łapkę i przyprowadziły go z powrotem. Bardzo chętnie wbiegł do domu, co rzadko mu się zdarza, lubi być przed domem, ale ze względu na głośne obszczekiwanie przechodniów nie może to trwać tyle, ile by chciał, a ruch niemały, mieszkam przy "głównej" ulicy, wokół sąsiedzi to starsi ludzie, w tym jedna niezwykle wścibska i u.....liwa pani... Maksio- gospodarz - to lubi najbardziej ( po drapanku i czesanku oczywiście) - "oblatywanie" posesji, na zdjęciu właśnie skończył obszczekiwanie :)
  7. tyle szczęścia dawno nie widziałam ;) ależ się cieszyli, że odnaleźli swojego Tofika ! Okazało się, że już od wtorku się błąkał, mąż pani nierozważnie wziął go na spacer do lasu i tam....napotkali dziki :( przerażony psiak uciekł przed siebie w panice, wszędzie go szukali, a znaleźli na stronie Gminy Miękinia, gdzie go zgłosiłam, jako znalezionego na tym terenie.[attachment=12792:Tofik wraca.JPG] pani przyjechała z córką i wnukiem - panie płakały z radości, a chłopak nie mógł się odkleić od moich psów, był problem z wywołaniem go do odjazdu :) cieszę się bardzo ze szczęśliwego zakończenia przygody pieska, państwo obiecali na spacery chodzić ze smyczą tylko
  8. mój staruszek Charliś[*] z najlepszej wędlinki potrafił tabletkę wyłuskać i wypluć, a wędlinkę zjeść :)
  9. aż trudno uwierzyć, że odszedł :( i trudno się z tym pogodzić !
  10. bo staruszki tak mają - kradną serce w ułamku sekundy - już ja to dobrze wiem ! a najlepszy dowód - nasz Marcelek :)
  11. ból głowy już tylko "szczątkowy", ale zmusił mnie wczoraj do wizyty u lekarza rodzinnego (po długim czasie nie odwiedzania tego gabinetu ;)) dzisiaj miałam pobraną krew do badań, jutro kolejne badania i konsultacje.... aż jestem tym przerażona :( ale najważniejsze, że ból już tylko lekki, za to słaba jestem bardzo... jak mój Misio prawie ;) ojej, aż tyle? wielkie, ogromne dzięki !!!!!!!!!!!!!!!!!! mam skany ostatnich faktur, postaram się zebrać siły i wkleić, mój "nowy" komputer działa trochę wolno, pan informatyk obiecał dzisiaj jeszcze zajrzeć. Z dobrych wieści - miałam w domu pięknego, dużego psa, ale po całym dniu pobytu dzięki Facebookowi odnalazł go u mnie jego pan :)[attachment=12769:zdj.05.05.15 004.jpg] a dzisiaj przyjadą szukający małego, rudego pieska państwo - wydaje mi się, że to właśnie jego szukają, sporo kilometrów piesek zrobił, przebiegł lasami chyba 15 km, na imię Tofik chyba zareagował ( on reaguje nawet na spojrzenie w jego kierunku!)[attachment=12770:PIC_0440.JPG]
  12. modelka prześliczna, ale cień chyba troszkę "za wąski" znalazła :)
  13. zapomniałam, więc dopiero teraz potwierdzam - pieniążki dotarły :) BARDZO DZIĘKUJĘ ZA POMOC PSIAKOM !!!! bardzo się przyda ! Wczoraj byłam z Misiem na badaniach i kroplówce, a "przy okazji" dostałam cały plik faktur do zapłaty... na razie bałam się tam zajrzeć, głowa mnie od 3 dni tak boli, że siły nie mam, ale jutro będę musiała się "zmierzyć z rzeczywistością"
  14. pewnie, że odwiedzą :) jakże by mogło być inaczej? nie dość, że Lisio taki kochany psiaczek, to i cioteczki ma kochane tu na wątku :)
  15. Gaja pozdrawia z nowego domku! :) Państwo przyjechali po Pirata, jednak jego "niechęć" do obcych psów była powodem rezygnacji z adopcji. Za to bardzo bliski domku był Maksio - państwu mocno przypadł do serca, tu jednak Maksiowe chore łapy były przeszkodą - państwo dużo chodzą po górach. Pojechała więc przesympatyczna, rozkoszna Koko - Gaja. Wyposażenie, jakie młodzi państwo mieli w samochodzie "świeżo" kupione zrobiło ma mnie wielkie wrażenie - i duże posłanko, i miski, i smycz z obrożą.... oby więcej takich domków i takich ludzi! Mam nadzieję, że będzie dobrze, jedyna obawa to o zachowanie Koko podczas nieobecności państwa ( żeby nie szczekała - wiadomo, sąsiedzi ;)) Natomiast inne wieści z wczoraj są mniej optymistyczne- Misiowi spadła hemoglobina, miał wczoraj badania i kroplówkę, bo wymiotował. Ma odstawiony Enarenal ( być może tylko to było powodem wymiotów - oby!).Oprócz Cardisure i Megawitu dostaje też "ludzkie" żelazo. Mocznik ma "tylko" 100 przy normie do 45, więc jest źle, ale nie tragicznie ( pilnujemy diety nerkowej). Wczoraj tak "przy okazji" adopcji zajrzałam do ząbków Pirata.... zaniepokoiłam się, bo obok mocno zaczerwienionych dziąseł zauważyłam też jasną plamkę na pograniczu nosa i skóry.... w takim właśnie miejscu miała dziurki Tiarunia, skojarzenie było natychmiastowe, mam nadzieję, że jutro znów wetka nazwie mnie tylko "nadopiekuńczą mamusią"....
  16. zdublowało
  17. a cóżeś Ty, Basiu tej przesympatycznej dziewczynie na buzi namalowała??? ;) ;) Przerażonym wyjaśniam, że Gaję adoptowała cudowna para młodych, bardzo empatycznych ludzi. To już druga adopcja, przy której płakałam nie tylko ja, ale i wzruszona adoptująca. Rano dostałam wiadomość sms, że sunia" bardzo grzeczna, właśnie wróciła ze spacerku" :)
  18. i ja wreszcie odnalazłam wątek - Mikusiowi i Sawanie zdrowia życzę, a Was bardzo ciepło pozdrawiam :)
  19. bardzo grzeczne! i prześliczne! :)
  20. żal, że nie wszystkie doczekały :( ale dobrze, że chociaż te już bezpieczne
  21. ja dzisiaj znów "wróciłam" do piętnastki :( cóż było robić - psie dziecko na ulicy zostać nie mogło [attachment=12569:PIC_0409.JPG][attachment=12570:tel. 011.jpg] piesków przybywa, a adopcje niestety sporadycznie się trafiają :(
  22. serce mi pęknie zaraz :( :( mając liczne stado pomóc nie mogę, choć tak bardzo bym chciała
  23. gdyby nie komenarze - też bym nie zauważyła, takem wpatrzona w Marcelka była
  24. codziennie rano przed ósmą przejeżdżam przez nasze osiedle wioząc małą Kasię do przedszkola, ale dopiero od kilku dni spotykam staruszka spacerującego na smyczy.... to sobowtór Bakunia ! i codziennie rano mam oczy pełne łez....
  25. tak to prawda, ale dzisiaj trafili się państwo, którym Buba i jej dzieci wydały się zbyt duże... Buba ma szansę na domek blisko Nesi - chodziłyby razem na spacery, bo to rodzina :) mam nadzieję, żę się zdecydują... a ja dzisiaj.... ech, zobaczcie tylko: [attachment=12561:PIC_0409.JPG][attachment=12562:PIC_0406.JPG][attachment=12563:tel. 008.jpg][attachment=12565:tel. 013.jpg][attachment=12566:tel. 011.jpg] mały, bardzo młody psiaczek - panicznie boi się smyczy, ale jest przesympayczny, w domu z pieskami już się dogadał ( jedynie Maksio chwilami wydaje dziwne pomruki niezadowolenia, że jakiś smarkacz się tu kręci ;)) nie miałł obroży, ale skóra bez pcheł, tylko kleszcze (wszędzie lasy są wokłół tej wsi) Zakropiłam go Advantixem - wczoraj dotarła przesyłka od Mariusza PP - bardzo, bardzo dziękuję !!!
×
×
  • Create New...