Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. dokładnie tak reagowała moja mała ruda Pusia[*], psy bite boją sie ręki człowieka, a kopane - stopy.... tak mi się wydaje, ale sprawdzić trzeba oczywiście przyczyny Karmelkowej "tyło-nietykalności"
  2. właśnie tak wciąż myslę i to mnie powstrzymuje od "decyzji", choć kilka osób uważa, że nie powinnam pozwolić mu cierpieć... Dziękuję za te słowa - bardzo, bardzo dziękuję !!!! Dodały mi otuchy ! on naprawdę ma dobry apetyt i nawet troszkę przybrał na wadze ( 200g), je 3 razy dziennie ryż z filetem drobiowym i Ipakitine, dostaje 2 razy dziennie Cardisure. Po odstawieniu żelaza ustały krwotoczne zapalenia jelit, nie pomagało mu to żelazo i tak, więc nie ma sensu obciążać tym układ pokarmowy. Misio dostaje kroplówki, jest troszkę mocniejszy, ze spaceru wbiega po schodach do domu, dzisiaj nawet szczekał na mojego zięcia ( Misio od początku boi się Marcina i każdego "potężnego" mężczyzny - widać, że ma uraz do 2-metrowych panów), wydaje mi się, że jeszcze nie czas na niego, choć na pewno jest już "na ostatniej prostej". Tak sobie wciąż rozważam - czy wolałabym żyć będąc chora, czy już umrzeć.... chyba jednak żyć... od ponad 40 lat mam przelekłe zapalenie kłębuszków nerkowych i wbrew "prognozom" wciąż żyję... ale jeśli tylko Misio będzie cierpiał, nie będzie mógł jeść.... Boże, jakie to trudne!
  3. ja też bardzo nie lubię robić wizyt przedadopcyjnych dla "nie mojego" psa, bo rzeczywiście stres podwójny jest. SZyszeczka na pewno domek znajdzie, cudna jest !!!!
  4. kikou pieniążki dostała, ale pewnie zapomniała potwierdzić, to ja może jutro do niej zadzwonię i poproszę o potwierdzenie
  5. staruszek na pewno, ale czy ciotki znów nie będą narzekać, że za gruby? ;) ;)
  6. to samo pomyślałam patrząc na zdjęcie :)
  7. ja jakoś tak "na nową drogę życia"daję to, co ma na sobie, czyli obróżkę, bo najczęściej kupiona przez nowy domek "na oko" śliczna "nówka" nie trafiona rozmiarem, czasem zapominają...smyczy raczej nie daję, ubytki zdarzają się jednak. Może ta panna to Misiowa siostra? Wiek by się prawie zgadzał...tak "adopcyjnie" szacowali wiek Misia po znalezieniu i wg tego ma teraz 15-16 lat. Dzisiaj miał robione badania, mocznik spadł z 360 na 320, niewiele i tylko dzięki systematycznemu przyjmowaniu Ipakitine, niestety kreatynina wzrosła do 9,6 :( :( Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Misiaczek wciąż ma apetyt, wciąż chodzi za mną patrząc tymi wielkimi czarnymi koralikami....
  8. ależ niespodzianka !!!!!!!!!! nie dość, że tyle fotek cudnej Szyszki mamy, to jeszcze Lesio na deser.....te ż cudny (a) ;) ;)
  9. napiszę do maarit, ona mieszka w tamtych rejonach
  10. jak nie kłos, to śrut... biedny Karmelek sporo wycierpiał, ale u Poker odbiera "nagrodę" za to wszystko :)
  11. oj, tak! samo życie..... malutka Żabka kaszle, więc znów zastrzyki, Misio oprócz zastrzyków dostał znów kroplówkę. U Łatka na weekend gości piekny Cyryl, Puszek biszkoptowy zamieszkał więc od wczoraj z taką oto koleżanką: [attachment=14219:Zdjęcie2393.jpg][attachment=14220:Zdjęcie2398.jpg][attachment=14221:Zdjęcie2399.jpg][attachment=14222:Zdjęcie2401.jpg][attachment=14223:Zdjęcie2404.jpg] Pusia - takie imię otrzymała ta sunia z interwencji ( właściciele nie mogli podać imienia, bo chyba go nie miała nawet).Dwa psy tam zostały, to jej synowie. Sunia śliczna i przesympatyczna, tylko boi się aparatu. Mam jeszcze jeden kłopot - otóż spanielka Mika wraca z adopcji - od początku miała trudny charakter, ale teraz stała się agresywna wobec dzieci, a mieszka w budynku wielorodzinnym, gdzie dzieci są w każdej rodzinie. Ratunku! Lada dzień mi ją przyprowadzą, na razie uprosiłam, że zostanie tam, a ja zrobię jej ogłoszenia, ale jak znów ugryzie - przyprowadzą... [attachment=14224:Mika9.jpg][attachment=14225:Mika5.jpg]
  12. przydadzą się, bo ubywa ich z każdą adopcją... a labrador błąkał się po wsi, jego pani w szpitalu i raczej stamtąd nie wróci, ale pies już wcześniej był zaniedbany i często łaził bezpańsko. Jest chudy, brudny, już odpchlony i odrobaczony, chyba ma dysplazję, albo miał "spotkanie" z samochodem ( i oby "tylko" to drugie). Ubłagałam znajomych, którzy mają sunię labradorkę, żeby dali mu DT - jakiś cudem się udało. I jeszcze przed chwilą Puszek dostał strasznej jelitówki :( :( wetka pewnie już śpi, bo ma małe dzieci... niech ten dzień już się skończy!
  13. piszę po raz trzeci - jak i teraz zniknie, to nie wiem, co zrobię... a dzień mam dzisiaj kiepski :( z Misiem jakby trochę lepiej, ale moją nadzieję "temperuje" wetka przy każdej wizycie :( dzisiaj wróciłam z Misiem z kroplówki i nie minęło pół godziny, jak gnałam z powrotem do gabinetu - nagle Pikuś zaczął się dusić. Myślałam, że coś połknął, ale okazało się, że to alergiczne i jeśli ataki się powtórzą - konieczna będzie diagnostyka i leczenie. Do tego na cito szukałam ( i znalazłam) DT dla labradora - ubłagałam znajomych, którzy mają labradorkę i za zwrotem kosztów zgodzili się na tymczas dla tego biedaka: [attachment=14212:Zdjęcie2384.jpg][attachment=14213:Zdjęcie2386.jpg][attachment=14214:Zdjęcie2388.jpg][attachment=14215:Zdjęcie2390.jpg] zdjęcia sprzed gabinetu wet i w DT z sunią ( on chudy, ona - parówa ;))
  14. sama tu wlazłam - po banerku u Mattilu :) i do kciuków się przyłączę ! śliczna suńcia ! mam słabość do starszych piesków, ale Sabinka to jeszcze nie staruszka przecież (np. mój "tymczas" Misio ma lat 16 conajmniej)
  15. Kilka dni - tyle wg wetki poczekamy na poprawę u Misia - codzienie dostaje leki i kroplówkę, dzisiaj już silniejszy jest, sam wbiegł ( nie wszedł!) po schodach do domu. "Płukanie" na razie dało efekt, póki jest szansa na poprawę - będziemy go leczyć. Mam nadzieję, że ta poprawa nie jest chwilowa, sprawdzimy wyniki po kilku dniach... oby było lepiej! Tak bardzo bym chciała, żeby jeszcze wyzdrowiał - choć na trochę.... [attachment=14158:Zdjęcie2382.jpg][attachment=14159:Zdjęcie2383.jpg] a to Hiro - ze swoim panem przed gabinetem weterynaryjnym :) państwo pokryli koszty kompletu szczepień, kupili preparat na kleszcze i jakieś suplementy dla niego. Widać po uśmiechu, że pies szczęśliwy w swoim nowym domu - ma to, czego dotąd mu brakowało - stabilizację i mnóstwo terenu do biegania z przyjaciółmi :) Radość ze spotkania zmącił oczywiśćie stan Misia, choć bardzo się cieszę z domku Hiro ( jego poprzedni pan dał mi już spokój, ale koleżanka ma z nim ustawiczne "dysputy", bo chciałby znać miejsce pobytu psa i "doradzać" nowemu panu.... ech :( to jej pacjent, więc jakoś sobie z nim radzi, bo do mnie nie dzwoni.
  16. z Misiem źle :( bardzo źle! dostaje Ipakitine i kroplówki, ale rokowania niestety nie są dobre :( Hemoglobina spadła mu do 7,4, krwinki białe w ciągu miesiąca z 12 na 4 spadły ( i wszystkie wskaźniki dotyczące krwinek białych). Za to mocznik wzrósł do 360 a kreatynina aż do 9,4 :( dramat :( Misio słaby, ale bardzo dzielny... dwie bardzo oddane psiakom osoby dzwoniły wczoraj podpowiadając mi "decyzję"... nie chcę, żeby cierpiał, nie pozwolę na to... ale chyba jeszcze nie czas....
  17. mogę tylko powtórzyć, bo tak właśnie pomyślałam czytając wątek
  18. dokładnie takim samym, jak ja :) Odwiedzam Szyszkę, odszukuję wątki na dogo, bo widzę, że kolejna "dogo-rewolucja" za nami :(
  19. mnie zginęło wszystko, "wujek google" pomógł dopiero :) wpłaty podam: 60,- AgusiaP dla Argo (28.05.) 50,- Marta Anna M. dla Argo (01.06.) 40,- ranias VI (02.06.) 50,- Aimez_moi (03.06.) 40,- Marek M. (05.06.) 40,- Zachary (09.06.) 10,- Dorota 1 dla Argo (10.06.) 550,- Bazarek ratunkowy (03.06.)
  20. ja przed chwilą znalazłam metodę - wpisuję w google.... i jestem ;) wpłaty podam: 60,- AgusiaP dla Argo (28.05.) 50,- Marta Anna M. dla Argo (01.06.) 40,- ranias VI (02.06.) 50,- Aimez_moi (03.06.) 40,- Marek M. (05.06.) 40,- Zachary (09.06.) 10,- Dorota 1 dla Argo (10.06.) 550,- Bazarek ratunkowy (03.06.)
×
×
  • Create New...