Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. ojej, ja się tu dostać nie mogę, bo Orange mnie oszukuje i bierze pieniądze za coś, czego nie mam, a jeśli już mam - to krótko albo w złej bardzo jakości.... po świętach wezmę się za to, a teraz szybko piszę, póki działa ;) Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia dla Kasi - była bardzo zdziwiona, dlaczego tyle osób, których nie zna (pytała - skąd ją znają? ;)) składa jej urodzinowe życzenia - z serca dziękujemy obie !!!!! z wieści psich - u Misiaczka widać małą poprawę, mam nadzieję, że to będzie postępować w dobrym kierunku. Cardisure działa, kupiłam mu więc opakowanie na 3 miesiące za 190 złotych. Mam już skany wyników i faktur, jak "neostrada" pozwoli, to wkleję ;) Maksio wczoraj albo miał znów bóle stawów, albo tak bał się szalejącego ( za szczelnie zamkniętymi oknami) orkanu Niklas...znów miał jakiś napad dyszenia :( dzisiaj liże trochę łapy, chyba trzeba będzie już pomyśleć o stałej kuracji na te jego stawy. Koko już śmiała, odważna, zaprzyjaźniona i z Puszkiem, i z Łatusiem - to ona decyduje, z którym aktualnie przebywa, jak było ciepło, to we trójkę biegali po wybiegu. Niestety państwo, którzy zapowiedzieli się na sobotę po któregoś z piesów ani nie przyjechali, ani nie zadzwonili. Wprawdzie pogoda nie wiosenna, ale..... wiosennego kleszcza miał Pirat :( konieczne jest zabezpieczenie psów, a preparaty na kleszcze dla całego stadka to wydatek niemały :( zastanawiałam się nad obrożami Foresto, jakie na cały sezon dla Argo i Marcela kupuje funia, ale one są drogie bardzo, psiaków dużo, więc odpada. mruga znów dioda, więc zaraz padnie internet.... ech :(
  2. i ja do powitań serdecznych się przyłączam :) i nic więcej nie napiszę, bo wciąż oczy mi się pocą z radości, że Olenek szczęśliwy
  3. Bardzo, bardzo Wam za rady dziękuję !!!! Choć stadko liczne mam, to jakoś dotąd ze stawami nikt problemów nie miał ( nerki, toczeń, wątroba, serce - to choroby, które dotąd u staruszków leczyłam). Dlatego jestem Wam bardzo wdzięczna! :) a to "mój" Maksymilian z chorymi stawami: http://www.dogomania.com/forum/topic/144272-maks-skradnie-ci-serce/
  4. Maksio powitał dzisiaj swoją dawną koleżankę :)
  5. Kasia mówi dość dobrze i buduje pięknie zdania złożone, ale czasem jej się takie budzące wesołość powiedzonka zdarzają, że.... moja wina, wiem..... żal mi poprawiać ;) to takie słodkie.... zapisuję to, bo zapewne już niedługo będzie mnie tym rozweselać, spoważnieje od września zupełnie.... a kiedys jej poczytam, jak mówiła mając 2, 3 czy 6 latek :) Dziękuję w imieniu Kasi :) słownik na razie piszę ja ;) zapisuję "na pamiątkę" ;) ale.... kto wie ;) ;) Maksio ma koleżankę ( wcale nie nową - znają się z Lwówka), to Koko do nas dołączyła dzisiaj. Była u Łatusia na wybiegu, na noc została w "apartamencie" Puszka, ależ się cieszył i witał z nią. Puszek mniej ją onieśmiela, bo jest od niej mniejszy, za to Łatek - choć łagodny słodziak - budzi w niej trochę lęk, nowe miejsce pewnie też bardzo ją stresuje. Oby to był dla niej początek lepszego życia. Bardzo miła i grzeczna z niej sunia.
  6. wczoraj mieliśmy wielkie święto w rodzinie - Kasia skończyła 6 lat.[attachment=11006:Zdjęcie2121.jpg] a dzisiaj...Kasia pyta mnie: "babcia, co to tak wyczy ? " kilka razy powtarzała pytana przeze mnie "co robi?" , w końcu zademonstrowała : " o tak: uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu".... to oczywiście Puszek - albo strażaków usłyszał, albo jeszcze za Azorkiem tęskni... ale zauważcie, jak Kasia utworzyła czas teraźniejszy od "wyć" ;) ;) a chwile później karci Pirata, krzyczy "Pirat", pytam z kuchni, co się stało a Kasia: "bo on na parapet wesz".... jeśli od "wejść", to coś w tym jest ;), ale po chwili się "poprawiła na "wesz..... ed" A u piesków - nic nowego: Misio nieco żwawszy, ale jednak słaby, Piratowi już przeszła biegunka, wczoraj cała trójka zastrzyki dostała. Maksio troszkę lepiej ze stawami, dzisiaj na widok harcerek tak się z Pikusiem cieszyli, że nie było innej możliwości, jak właśnie ich na spacer wziąć, jeszcze spacerują, bo nie pada, ale rano Maksio za nic nie chciał wyjść na siku, jak zobaczył deszcz. Niestety pomimo właśnie zakończonego "przypominania odczulania" Łatuś zaczął się drapać - znów jest to głównie brzuch i szyja, ale tylko dwie małe plamki znalazłam, może to uczulenie na jakieś wiosenne drzewo, którego nie było w "pakiecie" odczulania.... mam nadzieję... Jutro przyjeżdża do nas Koko, ponieważ jej sytuacja stała się dramatyczna - sunia już nie leży na klatce schodowej, a biega po całym miasteczku :( a w sobotę :( ech :( trzeba złapać małego biało-rudego psiaka, który od ponad miesiąca błąka się po wsi Dębice - piesek atakuje kury, rolnicy atakują pieska, więc jego życie jest zagrożone.... ale piesek ucieka od człowieka, nie wiem, jak go złapać :(
  7. bardzo lubię podglądać i podsłuchiwać ptaki w moim i sąsiada ogrodzie ( mój marny bardzo, bo drzewka młode), z identyfikacją mam jednak zawsze jakiś problem, choć 2 atlasy już kupiłam :) a co do odgłosów.... wnuczka pyta mnie dzisiaj: "babcia, co to tak wyczy ? " kilka razy powtarzała pytana przeze mnie "co robi?" , w końcu zademonstrowała : " o tak: uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu" to niestety Puszek z tęsknoty za Azorkiem, który domek znalazł... ale zauważcie, jak Kasia utworzyła czas teraźniejszy od "wyć" ;) ;)
  8. skuteczny? aż zajrzałam, bo mi Maksio poważnie na stawy zachorował, po tygodniu zastrzyków jest lepiej, ale w jego wieku pewnie by mu się taki syropek przydał - jeśli Maks będzie w takiej cudownej formie, jak Bakuś - to nic więcej nie chcę :)
  9. jakby nie takie chwile - pewnie dawno bym się poddała i nie dała rady.... jak ja się cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zapraszam na "mój" watek, tam kilkanaście psów czeka na takie "czary" ! :)
  10. teraz i na dziś nie ma się gdzie podziać, a najgorsze jest to, że już nie leży pod drzwiami dawnego swojego lokum, a łazi po ulicach :( na jutro planowana jest "akcja ratunkowa"
  11. bo on śliczny jest :) a do tego trafił do takiego DT, o jakim pomarzyć tylko innym :)
  12. dobrze, że szczękę mam własną, bo sztuczną bym dzisiaj chyba z podłogo zbierała... ;) Maksio otrzymał bardzo hojny datek na leczenie: 200,- zł od pana Marka, który chce pozostać anonimowy wpłynęło 25.03.2015r. Dziękujemy w imieniu Maksia !!!!!! Maksio wciąż na zastrzykach przeciwzapalnych, trzeba pomyśleć i jakichś lekach na stawy, mój "podopieczny" Bakuś bierze na stawy taki syropek: http://allegro.pl/do...5206743219.html a na Bakusiowym wątku podpowiadają jeszcze Arthromax
  13. już podaję: 15,- ranias-bazarek (13.03.) 20,- Łukasz P. z Bytomia (16.03.) 30,- Aldrumka (16.03.) 5,- Bela 51 (16.03.) i poza bazarkiem: 50,- Elzbieta G. spoza dogo (13.03.) 30,- funia I,II,III (16.03.) 15,- Paulina H. za III (17.03.) zgadza się, dokładnie ten adres jest na fakturach za pobyt Kseni
  14. znalazła BDT.... znalazła? to jakieś złe słowo ;) BDT sam się znalazł, cóż było robić,los sunie zaczął zmierzać w złym kierunku ;) ;)
  15. i ja przytulam mocno..... wiem, jakie to to trudne... oj, wiem :( :(
  16. maluch znalazł dzisiaj domek - zamieszkał w Szczepanowie, cała 3-pokoleniowa rodzina po niego przyjechała ;) Puszek znów został sam, zakwaterowałam go więc u Łatusia, ten "psi psycholog" poradzi sobie z Puszkowym lękiem na pewno, niejednego psa z depresji Łatek już wyciągnął. Misiaczek nieco silniejszy, ale i tak widać, że jest źle :( :( No i na zastrzykach przeciwzapalnych już trójka - Puszek, Pirat - ma nawrót jelitówki i Maksio - zapalenie stawów. I Kasia znów chora :( Maksio dostał 50 zł od Asi K. ze Środy Śląskiej, przyda się na koszty leczenia i preparaty na stawy, które będą mu potrzebne. Puszek miał wczoraj badania i USG, jutro zeskanuje i wkleję Misiowe i Puszkowe badania.
  17. dziekujemy serdecznie! :) Maks P. otrzymał datek: 50,- Joanna K. ze Środy Śląskiej (23.03.) i niestety nie najlepsze wieści - otóż niejaki Maksymilian P. czyli nasz Maksio kochany od soboty jest na lekach przeciwzapalnych. Maksio ma zaostrzenie przewlekłego zapalenia stawów, ma widoczne trudności z wstawaniem, chodzi na lekko sztywnych łapkach, które sobie intensywnie wylizuje, w piątek wieczorem to się zaczęło, lizał łapki dysząc z bólu. Po lekach jest lepiej, bo choć widać, jak z trudem chodzi, to jednak nie boli go już chyba aż tak mocno, jak w piątek. Zakończenie leczenia zapewne po tygodniu zastrzyków, a potem potrzebne będą Maksiowi dobre preparaty na stawy, żeby uniknąć podobnych zaostrzeń - widać teraz skutki przemarznięcia zimą - nocowania "pod chmurką" po śmierci pana.
  18. w sprawie pieniążków ja tu dyżuruję ;) wpłaty: 30,- Marta B. z Lwówka Śl. (18.03.) 5,- Agnieszka M. z Lwówka (19.03.) 31,- od pracowników sądu i PCPR w Lwówku (19.03.) 5,- Krzysztof Cz. z Lubomierza (20.03.) 50,- Basia 1244 (20.03.) 30,- Wioletta Z. z Lwówka (23.03.) 100,- od forum "Nasze bassety) (23.03.) 251,- stan konta Kiki w dniu 23.03.2015
  19. że też ja na taki świetny pomysł nie wpadłam ;)
  20. I to jest wiadomość, która cieszy :) bardzo cieszy!!! Trzymaj się, Ciaputku, walcz do końca!
  21. Prezes - to się zgadza, ale drzewko to tuja chyba jest, albo cyprysik jakiś ;)
  22. Melduję się u Kikuni :) i na bazar też lecę
  23. Mam kolejne szczeniaki - i kolejna błyskawiczna adopcja - wspaniały domek małej się trafił, piesio został Misio po tym silnym osłabieniu wizytą u wetów powoli odzyskuje siły, choć słabiutki jest. Leki bierze: Enarenal i Cardisure, do tego MagaVit i Polprazol na żołądek. Gotuję mu wg wskazań lekarza, ale zalecił też Renal. Dziwne, bo od czwartku zjada ziemię... gratuluję pierwszego bazarku i lecę na wątek Kiki a u nas kolejne psie dzieci[attachment=10872:Zdjęcie2116.jpg][attachment=10873:Zdjęcie2113.jpg] sunieczka i piesio - bardzo ze sobą zżyte. I kolejna błyskawiczna adopcja w tym tygodniu - super domek ma sunieczka ( ostatnio adopcje stanęły w miejscu, ale jak już się jakiś domek trafia - to wyjątkowy :)) Na szczęście piesek nie rozpacza za siostrzyczką, jest spokojny, Puszek - sierotka został wujkiem, może w końcu przestanie tęsknić za Azorkiem. Są jeszcze i złe wieści - dwa piesie w sobotę zaliczyły wizytę u pani wet i zastrzyki: Maksio ma zapalenie stawów :( Puszek - jakąś jelitówkę :( może to wirusowe? Bo przecież w ubiegłym tygodniu Pirat był chory... w poniedziałek obaj na kolejne zastrzyki i Puszek na badania krwi i USG. Pusiowa brodawka wygląda dobrze, jest różowa, nie boli i nie będziemy na razie mu tego ciąć.
  24. https://www.youtube.com/watch?v=PvU3xl8NkjI im też podskakuje ;) zaczynamy treningi ! ;)
×
×
  • Create New...