Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. jutro wraca Majeczka, to "stan" wróci do 14 :( no, niestety :( 2 tygodnie i Majeczka nie "rozkręciła" się :( Przepraszam za nieobecność, odzyskałam komputer, ale Windows7.... to chyba nie był dobry "wynalazek", uczę się tego powoli, wszysatko działa inaczej ( co nie znaczy, że lepiej :( ), dopiero Mozile udało i się zainstalować, bo mi dogo nie działało.Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość ! A oto moje piątkowe "nowości" [attachment=13355:Zdjęcie2327.jpg][attachment=13356:Zdjęcie2328.jpg] owczarek Hiro - cudny i z wyglądu, i z charakteru [attachment=13357:PIC_0656.JPG] sunia w typie posokowca - z tendencją do szukania szczelin w ogrodzeniu, więc tylko na smyczy spaceruje, "zakwaterowana" razem z Matisiem, przyjazna [attachment=13358:Zdjęcie2325.jpg][attachment=13359:Zdjęcie2326.jpg] najmniejsza sunia, a największa bieda - po sterylce, miała 3 przepukliny biedulka, bojaźliwa bardzo, nawet moich kotów się bała, aparat też ją przeraża, w stadku, z którego ją zabrano zostało jeszcze 10 takich kruszynek :(
  2. "zmiana" nastąpiła - ale o 3 sztuki!!! :( :( dwie sunie i ogromny owczarek niemiecki, który strasznie płacze za swoim panem ( żona go z mieszkania wyrzuciła i psa kazała zabrać natychmiast). Pan szuka sobie i psu nowego miejsca, na razie pies jest u mnie, ale szczeka i wyje w Hektorowym kojcu ( u pana też miał kojec). A sunie obie pojechałyby do Raciborza.... są więc u mnie, jedna malutka i przerażona po sterylce, a druga większa ( w typie posokowca) czeka na sterylkę, dołączył do niej Mati, bo kojec dla owczarka był pilnie potrzebny... Owczarek jest ogromny i piękny, żal mi i jego, i tego pana... No i jeszcze Majeczka.... po niedzieli wraca z adopcji, państwo już stracili nadzieję, że jej "dzikie" zachowanie się zmieni....
  3. niestety, mam pecha, o "nowy" i jeszcze nie oswojony komputer jest u informatyka, bo system się zawiesił, jakaś aktualizacja Windowsa 7 jest z błędem. piszę ukradkiem w pracy, bo innej możliwości nie mam :( u piesków bez zmian ( niestety) czyli domków szukają. Zmiana będzie dzisiaj, ale nie adopcja, a zwiększenie "stanu posiadania" o przesympatyczną sunię od 3 tygodni błąkającą się po ulicach pewnej wsi :(
  4. miód na serce - taki domek i takie psie szczęście w oczkach :)
  5. Mały smutas miał rzeczwiście mnóstwo ohydnego robactwa w brzuchu, już mu weselej i lżej :) a do mnie takie oto wesołe psie ADHD trafiło: [attachment=13104:tel 170.jpg][attachment=13105:tel 172.jpg] to szczeniaczek od pijaka, też miał robale, oczywiście odrobaczyłam go po przyjeździe ( w czwartek przywiozłam smarkacza). On już był odrobaczany tam, gdzie był - bo aż wymiotował robalami, a w czwartek po tabletce jeszcze dwa się struły. Rozrabia niemożliwie,srebro żywe, ale w nocy bardzo grzecznie śpi wtulony we mnie. Z tego samego miejsca mam kotkę po serylce aborcyjnej, ciąża było dość wysoka, więc szwy będą do ściągnięcia po niedzieli, wczoraj dostała zastrzyki, bo coś się tam brzydki obrzęk zrobił, jutro powtórka zastrzyków, potem zdjęcie szwów i odwiozę ją na wieś. Misiowi już przeszło krwotoczne zapalenie jelit, ale słabiutki jest biedak :( są i dobre wieści - Buba wczoraj znalazła fajny domek - taki spokojny, w cichej okolicy Środy Śląskiej, państwo bardzo sympatyczni i Buba skradła im serce, zwłaszcza pani - tak "od pierwszego wejrzenia" :), już dzwonili - wszystko super. Tak więc MIłeczka została jedynaczką - poza nią tylko chłopaki "do adopcenia"... tak, właśnie tak dzisiaj powiedziała Kasia do swojej dawnej niani, która zachwycała się szalonym szczeniakiem :) Nie było mnie parę dni, bo padła mi płyta główna w "nowym" komputerze, znów miałam problem. Teraz za to uczę się Windowsa 7, bo taki system jest w komputerze, który sobie kupiłam ( używany, ale ma rok gwarancji). Sporo pracy przede mną, no i dane trzeba z tamtego przenieść,informatyk obiecał, że w tym tygodniu to zrobi.
  6. niestety tak :( wpłaty dla Kseni: 10,- Magolek (11.05.) 28,- Bukowa (12.05.) 10,- Toska 1 (12.05.) 15,- Paulina H.-Kropcia (14.05.)
  7. ależ wpłynęło, tylko ja znów miałam awarię komputera i naprawdę drogo mnie kosztowało, żebym tu do Waz mogła wrócić ;) warto było, kochane moje !!!!! 160,- Marinka (11.05.) 10,- Dorota 1 dla Argo (11.05.) Ilonko, pewnie będzie bolało, ale humor Wam poprawię, tylko proszę przy tym śmiechu o odrobinkę współczucia dla bohatera opowiadania ;) ;) mój mąż miał wypadek w pracy - pęknięcie trzech i złamanie z przemieszczeniem dwóch żeber, prawie dwa tygodnie spał siedząc w fotelu, nie mógł się połozyć, tak go bolało, choć najbardziej bolało... właśnie przy śmiechu.Po owych dwóch tygodniach pewnego wieczora zdecydował, że spróbuje się położyć.... przy pomocy mojej i dzieci doszedł do łóżka, powoli, powoli.... "stop" i jęk z bólu w momencie, gdy przyjął pozycję "na czterech" na tym łóżku. Wstań - mówimy - nie da rady.... kadź się - nie da rady.... no to zostań tak, jak jesteś, a ja wejdę pod spód - palnęłam w przypływie wesołości.... wybuch śmiechu był taki, że mąż krzyczał "sadystka !!!!" i nie mógł przestać się śmać, a ja, syn i córka - płakaliśmy, oczywiście ze śmiechu, nie ze współczucia dla chorego....
  8. gdyby nie było OK - napisałaby nam natychmiast :) nie tylko w małej szkole.... w małym ośrodku kultury też.... znam ten "ból" ... wpłaty: 160,- Marinka (11.05.) 10,- Dorota 1 dla Argo (11.05.)
  9. Misio je wyłącznie gotowaną pierś kurczaka z ryżem i marchewką, a jednak mu to nawraca :( przedwczoraj wieczorem było strasznie, wczoraj już lepiej, powoli Misio "dobrzeje". A wrażeń mi nie brak - wczoraj wspaniały domek znalazła Majeczka - no i była błyskawiczna wizyta poadopcyjna poprzedzona złapaniem uciekinierki - ależ stres ! Nie przyznam się, z jaką prędkością i w jakim czasie dotarłam do Środy Śląskiej, nie podejrzewałam mojego "cieniaska", że potrafi tyle wyciągnąć ;) ale najważniejsze - już jest dobrze, a będzie bardzo dobrze ! Majka zamieszkała w domku przy bardzo spokojnej, zielonej ulicy, tuż przy centrum Środy Śląskiej, państwo mieszkają sami - dzieci dorosłe wyjechały w świat. Pan chciał Puszka, ale kobieta zdecydowała, że sunia i to Majeczka właśnie - bardzo się cieszę z tej adopcji, choć "z przygodami", jak u Czarnej. No i szczeniak kolejny - tym razem nie jest u mnie, bo dzisiaj po innego jadę, Ten u koleżanki będzie duży, a smutas taki, że serce się kraje [attachment=12973:PIC_0586.JPG][attachment=12974:PIC_0584.JPG][attachment=12975:PIC_0589.JPG]
  10. ja też się nie nadaję, niestety.... "nie chcem, ale muszem", bom księgowa z zawodu ;) cyferki nie są takie złe, ale ta cała "otoczka" paragrafów.... ech :( brak słów !
  11. Misio znów ma krwotoczne zapalenie jelit, mocniejsze, niż poprzednio :( oprócz zastrzyków dostał Cyclonaminę
  12. cuda się zdarzają ! naprawdę - a najlepszym tego przykładem mój ślepy Dropsiczek :)
  13. pewnie, że zajrzy :) śliczny ten Borys nasz :)
  14. Koryguję wpłatę Ladymonia0610 - 20 zł dla Argo i marcela na plus, a u Kseni na minus z wpłaconycvh 45 złotych ( bank nie wpisał pełnego tytułu przelewu
  15. Marinko - korygujemy wpłatę Ladymonia0610 - dla Kseni było 25 złotych, a 20 zł to dla Argo i Marcela - bank nie wpisał w całości tytułu przelewu
  16. troszkę dotarło :) wpłata jest: 50,- mtf zalesie (08.05.)
  17. całym pyszczkiem i całą swoją "słuszną" posturą :) wpłata jest: 50,- mtf zalesie (08.05.)
  18. jest, dotarło ;) 20,- Handzia za V (08.05.) 45,- Ladymonia 0610 (08.05.) poszedł przelew - 372 zł za marzec. Minął termin zapłaty faktury za kwiecień - 390 złotych
  19. oj, pusto i smutno się zrobiło....szczeniorki obie już w domkach, wczoraj w okolice Lubina pojechała ta biała łaciata łobuziara, dzisiaj do Jawora - grzeczna czarna, aż mi kamień spadł z serca, że jeszcze są tacy wspaniali młodzi ludzie ( po wielu "debilnych" telefonach w sprawie sunieczek straciłam prawie nadzieję i wiarę w ludzi), a dzisiaj pani przyjechała spod Świdnicy zobaczyć czarnulkę.... i nie spodobał jej się ogonek.... i dobrze, bo państwo z Jawora naprawdę świetni - nawet nie oglądali za bardzo małej, tylko przytulali :) a ogonek podobał im się najbardziej! Bo z białym koniuszkiem :) Buba po sobotniej sterylce czuje się dobrze, po odjeździe drugiej córeczki wypuściłam ją nawet z odosobnienia do reszty stada. Wprawdzie obiegła dokoła "salon" w poszukiwaniu dzieci, ale natrafiła na resztę karmy szczeniaków- zjadła i spokojnie wróciła do kuchni. Bałam się, że będzie ich szukać i płakać, jak Puszek za Azorkiem, na szczęście jest spokojna. Kotka po sterylce też dobrze się czuje, za tydzień będzie mogła wrócić "do siebie". No i tego szczeniaka od pijaka przywieźć chcę - wstępnie jest domek chętny. [attachment=12925:PIC_0434.JPG] Niestety Misio znów zrobił kupkę z krwią, choć bez tego charakterystycznego zapachu, jutro znów idziemy do wetki.
  20. a cóż to za diagnoza ??????? ;) kto ją postawił i czy jest potwierdzona badaniem poziomu pieprzu? i czy to na pewno zdrowe aby? ;) Buziaczki, kochana dla Ciebie i Dagusia-rekonwalescenta :)
  21. Ja byłam tak wpatrzona w Marcelka, że nie zauważyłam biustonosza nawet :)
  22. to ja bardzo dziękuję za pomoc dla psiaków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Buba po sterylce, czuje się dobrze, podobnie jak kotka ( ta jednak głośno domaga się wolności :( ) szczeniaki rozrabiają coraz bardziej, zniszczenia już niemałe są :( mam nadzieję, że domki dobre znajdą szybko, bo coraz bardziej się do nich przywiązuję... do ich mamusi też... powinnam przywyknąć po tylu adopcjach, a to jakoś coraz gorzej z tym u mnie :(
  23. jeszcze ja zalegam od stycznia, przepraszam :( prześlę w przyszłym tygodniu za pół roku , nie zapomniała o Donaldzie, tylko nieco mnie życie "przygniotło" Pozdrawiam serdecznie!
  24. też "mam" takiego jamnika, ale jego pan go odbiera, wie już, gdzie go szukać... [attachment=12825:PIC_0038.JPG] żal mi psa, bo jest sam cały dzień w pustym domu :( ale pan oddać go nie chce.... Filip sam ucieka i do mnie przybiega
  25. poszedł przelew do hotelu TYMCZASIK - kwota 300zł ( dnia 05.05.) w otrzymał Ares: 40,- Zosia123 (21.04.) 10,- Szira (04.05.)
×
×
  • Create New...