Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  2. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  3. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  4. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  5. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  6. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  7. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  8. trochę z uśmiechem składam Wam życzenia najlepsze, najserdeczniejsze !
  9. o gorszy chyba trudno będzie, przynajmniej u mnie ;) Oby ten 2016 rok był dla Was wspaniały, dużo, dużo lepszy od mijającego! Spełnienia marzeń wszystkich, a w szczególności tych o wspaniałych domkach dla psiaków !!!
  10. moja stara Miłeczka zawsze panicznie się bała, trzęsła się ze strachu.... starość okazała się dla niej wybawieniem.... od kilku dni wraca z ogrodu jako ostatnia, spokojnie, choć reszta w panice pędzi do drzwi, bo jakaś pojedyncza petarda gdzieś strzeliła. To potwierdza moje podejrzenia, że Miłka na starość ogłuchła. Życzę Wam dobrego 2016 roku i miłego spędzenia sylwestrowej nocy - miłego, czyli także bez paniki wśród psiaków!
  11. cieszy kolejna "relacja" :) powtórzę za malagos: coraz lepiej, coraz lepiej !
  12. u nas strasznie zimny wiatr dzisiaj :( miłego, radosnego Sylwestra i wszystkiego dobrego w 2016 roku !!!!
  13. ja "swoje" wątki odnalazłam przez... google ! wpisywałam zapamiętany fragment tytułu i słowo "dogomania" i po kolei odnalazłam, inaczej się nie dało. Poszedł dzisiaj przelew za listopad - 470 złotych, bo 20 zł za odrobaczanie .
  14. króliś tak słodki, że.... aż mnie korci!!! to chłopczyk, młodziutki jeszcze.... strrrrrasznie mi się podoba.... wariatka jestem, wiem.... staruszek miał 17 lat, dzisiaj miałam od rana kilka telefonów, że łazi wlokąc łapki. Pan postraszony policją zawiózł psa do wetki, okazało się, że oprócz paraliżu ma też guza śledziony :( już nie cierpi, wetka oddala mu ostatnią "przysługę" skracając mękę. :( :( a co do świąt i "rogu obfitości"...oj, niewiele wczoraj brakło mi do eksmisji ... [attachment=19863:Zdjęcie3192.jpg][attachment=19864:Zdjęcie3202.jpg][attachment=19865:Zdjęcie3204.jpg] ten słodziak wlazł do salonu fryzjerskiego i nie chciał sobie iść, widać petardy go przestraszyły. Miał obrożę, smycz i kolczatkę nawet na sobie.Koleżanka zgodziła się go 1 dobę przechować,dzisiaj miał trafić do mnie, bo jej mąż wraca z delegacji (mój bardziej tolerancyjny- podobno ;) ) na szczęście po kilku godzinach dzięki Fb odnaleźli się właściciele i Ziko wrócił do domu. A ten "duży nowy" już po kastracji, o 17.00 go przywiozłam dopiero, bo był "na obserwacji" z powodu intensywnego krwawienia. "Mały nowy" coraz bardziej otwarty i radosny, słodki piesek. Znów nie zdążyłam zrobić mu "jasnych" zdjęć, dzień dla mnie za krótki teraz :([attachment=19866:Zdjęcie3187.jpg][attachment=19867:Zdjęcie3175.jpg][attachment=19868:Zdjęcie3181.jpg][attachment=19869:Zdjęcie3182.jpg]
  15. znalazłam gdzieś na wątku i pomyślałam, że też się uśmiechniecie :):)
  16. i ja się bardzo, bardzo cieszę !!!
  17. Oczywiście, że wyjdzie na psy!!! Nie ma innej opcji w takim wspaniałym DT !!! :)
  18. już dość tych świąt - dwa świąteczne bezdomniaki zakwaterowałam :(
  19. łapałam dzisiaj bezdomniaka i nie zdążyłam do banku - jutro wezmę wyciągi i podam wpłaty
  20. Tośmy się obie, Basiu dzisiaj wzbogaciły o tymczasowiczów... znając dotychczasowe losy Twoich tymczasów wróżę króliczkowi rychłą adopcję ;) króliczek prześliczny! Frani też się podoba! ;) Ale jak można takie bezbronne maleństwo wyrzucić????????????????? Ja zgarnęłam dzisiaj z ulicy przerażonego, kulejącego biedaka ( tego, który przed świętami pojawił się 10 km stąd we wsi). Przez święta piesek przemieścił się na tyle, że jechałam po niego zaledwie 3 km. Złapanie zajęło dużo czasu, bo przerażony uciekał, pomogła mi pewna pani go "osaczyć" zachodząc mu drogę ucieczki, aż w końcu położył się w pozie poddania zamiast dalszej ucieczki, wzięłam więc biedaka na ręce i zawiozłam do wetki. Ilość dredów i rzepów tak wielka, że ogon trzeba było ogolić. Ma zanik mięśni w tylnej łapce, dostał zastrzyk przeciwzapalny i odpchliłam biedaka, bo strasznie dużo miał "pasażerów"- i pcheł, i kleszczy:( Psiaczek przesympatyczny ! Nie jest młody, ale też nie aż taki staruszeczek, na jakiego na tej ulicy wyglądał wlokąc za sobą łapki. Odpchlony, z pełnym brzuszkiem, odpoczywa teraz. Wzięłabym go do domu, ale to kolejny chłopczyk, a u mnie prawie same chłopaki (sunie to tylko Miłka , Łatka i Morelka) Podsumowując święta - ;) na Gwiazdkę dostałam kolejne dwa bezdomniaki ! Wczoraj po południu łapałyśmy z koleżanką psiaka owczarkowatego z częściowo sparaliżowanym tyłem, biedny bardzo. Udało się ustalić właściciela, zaniosłam go do domu ( kręgosłup mnie boli jeszcze dzisiaj), a tam ani kropli wody, ani śladu jedzenia, ani "gospodarza" :( Okazało się, że była tam niedawno interwencja wskutek której facet był z psem u wetki. Pies jest do eutanazji a właściciel widać uznał, że śmierć głodowa to tańsza opcja i na alkohol zostanie kasa :( Szok! Dałyśmy biedakowi jeść i wodę do miski, dzisiaj koleżanka miała się tym "na ostro" zająć, jeśli pan wytrzeźwiał, bądź do domu powrócił. Strasznie mi żal tego psa, a już myśl o widmie eutanazji dla niego nie daje mi spokoju :(
  21. też tak myślę :) czytałam z zapartym tchem i ściśniętym żołądkiem
×
×
  • Create New...