Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. ja wciąż nie mam czasu pomyśleć o świętach.... oto kolejny tego powód - Dziadziuś: wszystkie wyniki oprócz morfologii ma złe, bardzo wysokie wskaźniki: mocznik, kreatynina, AST, ALP :( kochany, nieporadny, prawie ślepy i prawie głuchy :( :(
  2. kciuki trzymam, więc kotar nie zawieszam, choć okna nie umyte, a nawet jajka nie kupione.... i jak tu okna iść myć ?????? ;)
  3. Tak ! Tak! Tak! Tak! :) :) :) :)
  4. po takim podpisie to domek dla Amisi pewny!!! ;) ;) jasne, że szybsza, bo ona śliczna i widzi :) 4 lata to ślepek czekał :)
  5. staram się już :)bardzo przepraszam za nieobecność, wreszcie udało mi się zmienić umowę i chyba skończyły się moje internetowe problemy ( za to te psie rosną lawinowo :( ). Oto wpłaty dla Kseni: 30,- ranias- bonus (23.02.) 50,- Tianku (25.02.) 5,- Madziak 25 (29.02.) 15,- ranisa III (02.03.) 20,- Handzia II (02.03.) 10,- Madzior (02.03.) 10,- Magolek (03.03.) 120,- Aldrumka (09.03.) 25,- Ladymonia0610 (14.03.) 150,- Szarotka - spadek po Heniu (15.03.) 15,- Paulina H.-Kropcia (18.03.) wydatki: 465,- 19.02.2016 przelew za grudzień 2015 403,- 11.03.2016 przelew za styczeń 2016
  6. u nas pochmurno, ale wreszcie nie pada! :) Spieszę z zaległościami i podaję wpłaty dla Argo i Marcelka: 25,- ranias - bonus (22.02.) 30,- MariuszPP za I,II,III (26.02.) 50,- Marta M. z Celestynowa(29.02.) 40,- ranias III (02.03.) 50,- mtf zalesie (02.03.) 100,- Aimez_Moi (03.03.) 50,- Marek M. (04.03.) 40,- Zachary (04.03.) 10,- Dorota 1 (10.03.) 20,- Ladymonia0610(14.03.) 60,- AgusiaP (22.03.) - nie ma tytułu wpłaty, ale to chyba dla Argo i Marcela wydatki: 410,- zł przelew z dnia 11.03.
  7. u nas też zimno, ale bez opadów,odetchnęły psiaki, ludzie też, bo u nas lało kilka dni, do wczoraj. Spieszę z zaległościami i podaję wpłaty dla Argo i Marcelka: 25,- ranias - bonus (22.02.) 30,- MariuszPP za I,II,III (26.02.) 50,- Marta M. z Celestynowa(29.02.) 40,- ranias III (02.03.) 50,- mtf zalesie (02.03.) 100,- Aimez_Moi (03.03.) 50,- Marek M. (04.03.) 40,- Zachary (04.03.) 10,- Dorota 1 (10.03.) 20,- Ladymonia0610(14.03.) 60,- AgusiaP (22.03.) - nie ma tytułu wpłaty, ale to chyba dla Argo i Marcela wydatki: 410,- zł przelew z dnia 11.03.
  8. Poker - całym sercem z Tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! będzie dobrze!!!
  9. przepraszam za dwudniową nieobecność, ale ostatnio przygniata mnie ciężar obowiązków tak mocno, że ledwie sobie radzę :( i psiaki niedomagają :( Biszkoptowy Duduś na codziennych zastrzykach, bo kamica struwitowa i sika krwią, Dobrze, że biegunka mu przeszłą, niestety sika w domu, a nawet.... na łóżko! :( Dopiero chwilę temu uświadomiłam sobie, że prawa dłoń u nasady kciuka spuchła i boli... od nieustannego wyciskania mopa, trzymając trzonek znalazłam przyczynę swojej dolegliwości. Alma też pod stałą opieką weterynaryjną.Kochana jest, ale i "trudna", wciąż chce być przy człowieku, szczeka i wyje pozostawiona sama :(. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc Owczarkowej Skarpety!!!!!!! Potrójne leczenie Almy będzie kosztowne, pomoc wielka i moja wdzięczność również. Z fakturą problemu nie będzie, wetka na razie leczy ją :na kreskę", zapisując wszystko, podliczy więc i wystawi fakturę. Na dodatek coś się zaczęło dziać ze ślepym oczkiem MIłeczki :( Ma zakrapiane Gentamycyną od wczoraj, na razie poprawy nie widać :( Reszta psiaków w miarę dobrze, kupiłam dla nich Advantix, ale chyba już po świętach zrobię akcję zakrapiania, bo przy 15 sztukach to niemało czasu zajmie. Nie wiem, jak u Was świąteczne przygotowania, ale ja jeszcze nie zaczęłam nawet.... co do dodawania zdjęć - dzięki Basi i Elizie mam ich sporo i to pięknych, dodawanie przez dogo się nie udaje ( mają po 5-6 MB), przez "zapodaj.net" dodałam zdjęcia Almy powyżej i spróbuję dodać choć po zdjęciu każdego psiaka, mam nadzieję, że dam radę ( kręgosłup mi siadł, mam problem z długotrwałym siedzeniem :( ) Wystąpił problem podczas przetwarzania dodanego pliku. -200 Ratunku!!!!
  10. i ja też z wielką troską zaglądam tutaj
  11. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc i ogłoszenia!!!!! W ogłoszeniach Basi widać, że lubi Morelkę :) :) W sobotę była sesja fotograficzna Almy, Morelki, Słupka, Miłka, Dino, Łatki, Odiego i Maksia. Zdjęcia piękne, ale mam problem z ich dodaniem, bo "ważą" po 5-6 MB, nie mogę znaleźć opcji zmniejszania, mam nowy system w komputerze i brak mi czasu, aby się go pouczyć trochę. Ostatnio nie nadążam za problemami, jednak 15 psów to dużo, jak na jedną ( pracującą na 3/4 etatu) osobę :( wciąż doba za krótka :( i jeszcze mały biszkopcik Duduś zaczął sikać z krwią, badanie wykazało wielką ilość kryształów struwitowych, dostaje leki i oby była poprawa. Niestety karma Urinary potrzebna :( Alma też na zastrzykach, bo obrzęk jest na ranie pooperacyjnej. Dzisiaj byłą pani z synkiem, aby poznać pieski, chcieli małego, bo to do mieszkania. Ale Szymonek najwyraźniej zapałał miłością do Almy, wzięli ją na spacer we dwoje, a wrócili całą rodziną, z daleka wołając, że chcą ją adoptować. Nie dziwię się ich reakcji, bo Almy nie da się nie pokochać, ale z decyzją poczekamy, bo sunia w trakcie leczenia, a oni niech ochłoną po tym pierwszym zauroczeniu. Puszek ma coraz częściej problemy z serduszkiem, choć leki dostaje. Dzisiaj na powitanie gości tak szczekał, że aż zasłabł.... nie pierwszy to raz się szczekaczowi przytrafiło
  12. żal maluszka :( :( i słowa znaleźć trudno :( :(
  13. oj, jak bardzo wiem, co czujesz :( :( jestem już, odzyskałam łączność internetową i będę już zaglądać do Marcelka i do Was, kochane :) naprawdę się cieszę, że Was "widzę", choć tylko wirtualnie :)
  14. zapłaciłyśmy :) przepraszam za brak wieści, ponad 2 tygodnie nie miałam internetu, dopiero mi podłączyli :) jutro podam wpłaty :)
  15. to fakt, że piętnastka podopiecznych jest "kosztowna" bardzo, ale one są i tak w lepszej sytuacji, niż Karmen - nie muszą przez kraty prosić o miłość.... jak jej nie pomóc???? przyjmuj więc, chyba, że będzie nadmiar ;)
  16. potwierdzam, dotarło!!!! 150 zł na koncie Kseni już, a ja nareszcie mam Internet i będę tu mogła częściej zaglądać.
  17. cudowne fotki z cudownego domku :) miód na serce !!!! a przyszłam tu potwierdzić i podziękować za pomoc dla Kseni - 150 złotych dotarło już na konto Kseni.
  18. zaglądam już nie do Giguni, a o zdrowie Poker zatroskana.Będzie dobrze! Nie może być inaczej - tyle dobra powrócić musi do Poker !!!!
  19. I ja do Karmen przybiegam. Te oczy - patrzą, jak oczy "mojej" Almy. Nie mogę dać wiele, ale choć 10 zł deklaracji dla niej "wyskrobię", przecież trzeba jej pomóc !
  20. Dziękuję za pomysły i ogłoszenia Almy, dziękuję, że tu jesteście, pomagacie i dodajecie mi sił !!!! Alma jest cudowna i zasługuje na najlepszy, kochający dom!!! Byłyśmy dzisiaj na kontroli, całkiem dobrze się czuje Alma, jak na potrójny przecież zabieg to szybko doszła do siebie. Jest tak spokojna, łagodna, że jej spojrzenie rozmiękcza każde serce.... każde, za wyjątkiem jej "pana" :( Duduś - maluch biszkopcik z powyższego obrazka po kilku dniach nareszcie nie ma prawie-biegunki,niestety załatwiał się na łóżku i na pontonikach... kilka ostatnich dni to była dla mnie prawdziwa gehenna :( ale już jest lepiej. No i Puszek po zwiększeniu dawki leków już lepiej się czuje, choć przedwczorajszej nocy myślałam, że to ostatnia Pusiowa noc. Serduszko Puszek od początku miał chore, a po tych kilku latach stan jest jeszcze gorszy :( ale humor już Pusiowi dopisuje i mniej kaszle, nie dusi się. a tak wygląda "dom wariatów" od wewnątrz ;) wybuchające zabawki i wiele innych "przygód" ;) ;) na fotce zaledwie część domowników ;) z tyłu jamniś Odi, potem Pirat, Morelka i Duduś, w centrum sprawczyni "wybuchu" sznurkowej kuli czyli Łatka-gryzi-szmatka, obok Pikuś i Dino, reszta nie zmieściła się w kadrze :) a "panie Asie" mam tu niestety w obfitości, ręce opadają :( wielu pieskom pomagam, niektórym wbrew właścicielom, uważającym, że wszystko jest OK Wczoraj Nora zza płota dostała nową budę, bo tamta była już kompletną ruiną. Nareszcie sunia ma ciepło i sucho, a ja jestem spokojna o nią. Oczywiście to nie pan pomyślał o nowej budzie dla swojego psa. A ponieważ Morelka i Dino mieszkają w domu - jedną z otrzymanych dla nich bud dałam Norze.
  21. oj, jeszcze bardziej niecenzuralne komentarze by się przydały :( stan suni gorszy, niż przy pierwszych oględzinach :( ponieważ nie dała sobie dotknąć uszu - zapadła decyzja o narkozie, by je wyczyścić, żeby drugi raz nie premedykować - od razu więc sterylka. Na stole okazało się, że zamiast godzinę, zabieg trwał 2 godziny, bo była jeszcze mastektomia 3 sutków z dużymi guzami ( kilka małych "kropek" zostało jednak na listwie mlecznej:( ). Tak więc " 3 w jednym", a oto Alma kochana - obiecane fotki :) trochę sobie nos na spacerze umazała, ale i tak jest śliczna :) Błąd dodawania :( może inaczej się uda: - klikając w miniaturkę otwiera się duże zdjęcie ( chyba ;))
  22. śmieszne..... ale niestety nie dowcip to...... takiego "domku" nie ma co żałować, ale.... gdzie jest TEN domek ?????? ogródkowa piękność na wiosnę na pewno taki domek znajdzie :)
  23. właśnie tak !!!!! I ja się do modlitwy przyłączam z całego serca życząc zdrowia !!!!!!
  24. Roki ma domek :) Adoptował go pan, któremu umarł nagle Maksio sznaucerkowy, bardzo się z tej adopcji cieszę, choć liczyłam, że to "mój" Maksio imiennika zastąpi.... ale lepiej, że Roki ma domek, przecież "mój" Maksio bezpieczny i może jeszcze poczekać :) słów brak i łez brak :( cytuję, bo mogę tylko powtórzyć i pod tym się podpisać Od dzisiaj mogę to bywać częściej, a na początek "come-back" kolejna opowieść, do której cytowane komentarza są adekwatne. Od piątku mam kolejną biedę ( fotki jutro ;)), prześliczna prawie-onka, wiek 6,5 roku, spokojna, łagodna, cudowna... ze straszliwie chorymi uszami i skórą w złym stanie. Dlaczego? ech :( jako półroczne szczenię trafiła do domu z dzieckiem niepełnosprawnym ( porażenie mózgowe), po 5 latach, rok temu - dziecko zmarło. Rodzice wyprowadzili się do mniejszego mieszkania, zostawiając sunię na pastwę losu, podobno pod opieką sąsiada-pijaka. Po roku błąkania się, w czwartek straż miejska odnalazła ich wlepiając mandat w wys. 500zł , tak więc pan postanowił pozbyć się suni zabijając ją. Jego kolega zadzwonił do mnie, że jak jej nie wezmę - sunia zostanie zastrzelona przez teścia- myśliwego, wcześniej "właściciel" teściowi zwierzynę do lasu wywiezie, żeby winnych nie było, bo pan już wyrok za zabicie psa ma na koncie.... i to tak w skrócie smutna historia cudnej istoty :(
  25. "sunia z GMO" wciąż u wetki, ma wybity staw barkowy, do tego bardzo bojaźliwa jest, więc nie pojechała do schroniska ( nasza gmina ma umowę z Uciechowem-Gilowem, więc to nie tragedia taki schron, a czasem lepiej, niż niejeden "domek" )
×
×
  • Create New...