Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Niedługo te wszystkie zabiegi i ataki będą tylko złym wspomnieniem całkowicie zdrowej kobiety :) I właśnie tego życzę Poker !!!
  2. jest szansa, że Alma przyniesie szczęście i domek...oby się udało ! u Almy wszystko dobrze, poza uszkami - państwo oczywiście kontynuują leczenie i byli już u weta. Alma po 2 dniach tęsknoty już poczuła się u siebie, odzyskała apetyt i nie popiskuje pod drzwiami.Państwo wciąż zachwyceni i zakochani :) Rudy, bezzębny piesek za zdjęcia powyżej dzięki SIO pojechał do Staruszkowa w Karpaczu :) A ten drugi, co miał być łapany.... to nie bezdomny, a zakochany kundel, cieczkę ma podhalanka, której sterylki odmówił właściciel - psów tam całe stado, uszkodziły ogrodzenie nawet... i dobrze! może właściciel zmieni zdanie. Puszek na zwiększonej dawce leków całkiem dobrze się czuje, wogóle moja psiarnia w miarę OK, nie licząc strat materialnych, w tym finansowych ( właśnie Łatka pożarła banknot 50 zł, który wypadł mężowi przy wyciąganiu pieniędzy z kieszeni ( a swoją drogą - czemu faceci kasę po kieszeniach chowają mając portfele przecież???). Szafy obie w przedpokoju i wszystkie kuchenne dolne - do kapitalnego remontu bądź wymiany:( zasikiwane systematycznie przez staruszki "spuchły" od dołu :( no i "zapach" :( czekam na ciepłę dni i urlop, żeby się za "wiosenne porządki" wziąć, bo na święta było tylko tak pobieżnie :( Fotki znów przez "zapodaj", miniaturki, trzeba kliknąć w każdą :( kolejno od lewej: Duduś, Dino, Maksio, Morelka, Łatka, Odi, Strażak, Miłek, Słupek.
  3. no właśnie, "czystego psa", być może do ewentualnej "hodowli owczarków" :( z ogłoszeń Almy nikt więcej nie dzwoni :(
  4. niestety nikt się nie kontaktował, a na dolnośląskim jest onka Vera do adopcji - gdyby ktoś pytał o Almę, to przekieruję, bo też kochająca dzieci i wiek podobny, 7-letnia . Alma miała dzisiaj swój WIELKI DZIEŃ ! W czasie, gdy ściągano jej szwy tu u nas, we Wrocławiu trwała wizyta przedadopcyjna. Wizyta super - pozytywna ( tak, jak zwierzolubni ludzie:)), Rodzina niezwłocznie po wizycie w pełnym składzie przyjechała po Almę, Wprawdzie oglądała się za mną, ale radośnie pomaszerowałą z nimi. Rodzina 3-osobowa, rodzice i około 12-letnia córka, w domku jeszcze szczurki, tylko teraz w łóżku już nie one, a Alma będzie spała ;) :) Najważniejsze, że pani nie pracuje, a pan jest muzykiem, więc czas pracy nie jest "8-godzinny", tak więc Alma nie będzie sama - bo ona ma lęk separacyjny. U mnie trochę pomagało jej Łatusiowe towarzystwo, ale jednak ona woli ludzi, niż czterołapnych kolegów. Za kilka dni państwo pójdą do weterynarza sprawdzić, czy uszy w porządku, czy nie ma nawrotu choroby. Szwy całkiem ładnie się zagoiły, reszta to kwestia czasu - sierść odzyska połysk i Alma będzie jeszcze piękniejsza :) Odnaleźli się właściciele Dziadziusia, starsi państwo, chcieliby go odzyskać. Naprawdę piesio ma na imię Murzyn, państwo byli przekonani, że piesek poszedł umrzeć z dala od ludzi, aż sąsiadka im powiedziała o ogłoszeniach, że znaleziony. Niestety mamy tu kolejne dwa psy: wczoraj na trasie 94 rudy, mały staruszek ( jest u naszej wetki), a dzisiaj owczarkowaty średniak wyrzucony z auta :(, tego łapać będziemy jutro. Psiaki nieco lepiej, zwłaszcza Puszkowi się poprawiło po zwiększeniu dawki leków, Słupek już nie jest dzikuskiem, a przytulakiem. Łatka miała w sobotę odwiedziny - dawna pani była zachwycona jej wyglądem ,a zawiedziona brakiem radości i zainteresowania ze strony suni, stwierdziła, że Łatka jest tu szczęśliwa. W tym samym czasie przyjechali państwo poznać Almę ( ci, którzy ją dzisiaj adoptowali, chcieli, ale bez wizyty nie dałam, choć mi się spodobali). W zamieszaniu ogromnym psio-ludzkim..... Duduś zeżarł święconkę z koszyczka! :( wogóle szkodnik z niego straszny, 3 posłanka pogryzione już wyrzuciłam, na stół w kuchni wskakuje, łobuziak :)
  5. poproszę na PW nr telefonu, właśnie oddałam do adopcji owczarkę i gdyby ktoś jeszcze dzwonił z ogłoszenia - przekażę to ta wyadoptowana http://olx.pl/oferta/alma-zrobilas-swoje-teraz-won-CID103-IDeCuod.html
  6. ufff.... i ja odetchnęłam z ulgą :) cudowna wiadomość :) i choć połowa świąt za nami - wcześniej nie zdążyłam, choć myśli były przy chorej, czasu na komputer zabrakło...
  7. Oj, nie bardzo spokojne, a sobota wyjątkowo pechowa :( Do tego lęk separacyjny Almy sprawia, że jestem " na czuwaniu" praktycznie całą dobę. Zabrana do domu warczy na obwąchujące ją maluchy, zostawiona w kotłowni lub na wybiegu - szczeka i wyje.... ( sąsiedzi przecież :( :( :( ). Marzy mi się dom gdzieś na odludziu ! Gdybym tylko miała taką możliwość zamiany - skorzystałabym z radością. Teraz zostawiłam Almę z Łatkiem, może ten cudowny psi terapeuta jakoś pomoże.... choć na razie słyszę, że nie bardzo ją jego towarzystwo interesuje, szczeka :( a ja wstałam już o 5 rano, bo jak Alma się budzi - człowiek natychmiast musi być przy niej. a to zdjęcie pt. "uratuj księżniczkę" ;) pomysł do ogłoszeń :) Kochani - wprawdzie połowa świąt już za nami - jednak dziękując Wam za to, że jesteście chcę Wam z całego serca życzyś tylko dobrych i radosnych chwil na te święta i każdy zwykły dzień !!!!
  8. ja wciąż nie mam czasu pomyśleć o świętach.... oto kolejny tego powód - Dziadziuś: wszystkie wyniki oprócz morfologii ma złe, bardzo wysokie wskaźniki: mocznik, kreatynina, AST, ALP :( kochany, nieporadny, prawie ślepy i prawie głuchy :( :(
  9. kciuki trzymam, więc kotar nie zawieszam, choć okna nie umyte, a nawet jajka nie kupione.... i jak tu okna iść myć ?????? ;)
  10. Tak ! Tak! Tak! Tak! :) :) :) :)
  11. po takim podpisie to domek dla Amisi pewny!!! ;) ;) jasne, że szybsza, bo ona śliczna i widzi :) 4 lata to ślepek czekał :)
  12. staram się już :)bardzo przepraszam za nieobecność, wreszcie udało mi się zmienić umowę i chyba skończyły się moje internetowe problemy ( za to te psie rosną lawinowo :( ). Oto wpłaty dla Kseni: 30,- ranias- bonus (23.02.) 50,- Tianku (25.02.) 5,- Madziak 25 (29.02.) 15,- ranisa III (02.03.) 20,- Handzia II (02.03.) 10,- Madzior (02.03.) 10,- Magolek (03.03.) 120,- Aldrumka (09.03.) 25,- Ladymonia0610 (14.03.) 150,- Szarotka - spadek po Heniu (15.03.) 15,- Paulina H.-Kropcia (18.03.) wydatki: 465,- 19.02.2016 przelew za grudzień 2015 403,- 11.03.2016 przelew za styczeń 2016
  13. u nas pochmurno, ale wreszcie nie pada! :) Spieszę z zaległościami i podaję wpłaty dla Argo i Marcelka: 25,- ranias - bonus (22.02.) 30,- MariuszPP za I,II,III (26.02.) 50,- Marta M. z Celestynowa(29.02.) 40,- ranias III (02.03.) 50,- mtf zalesie (02.03.) 100,- Aimez_Moi (03.03.) 50,- Marek M. (04.03.) 40,- Zachary (04.03.) 10,- Dorota 1 (10.03.) 20,- Ladymonia0610(14.03.) 60,- AgusiaP (22.03.) - nie ma tytułu wpłaty, ale to chyba dla Argo i Marcela wydatki: 410,- zł przelew z dnia 11.03.
  14. u nas też zimno, ale bez opadów,odetchnęły psiaki, ludzie też, bo u nas lało kilka dni, do wczoraj. Spieszę z zaległościami i podaję wpłaty dla Argo i Marcelka: 25,- ranias - bonus (22.02.) 30,- MariuszPP za I,II,III (26.02.) 50,- Marta M. z Celestynowa(29.02.) 40,- ranias III (02.03.) 50,- mtf zalesie (02.03.) 100,- Aimez_Moi (03.03.) 50,- Marek M. (04.03.) 40,- Zachary (04.03.) 10,- Dorota 1 (10.03.) 20,- Ladymonia0610(14.03.) 60,- AgusiaP (22.03.) - nie ma tytułu wpłaty, ale to chyba dla Argo i Marcela wydatki: 410,- zł przelew z dnia 11.03.
  15. Poker - całym sercem z Tobą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! będzie dobrze!!!
  16. przepraszam za dwudniową nieobecność, ale ostatnio przygniata mnie ciężar obowiązków tak mocno, że ledwie sobie radzę :( i psiaki niedomagają :( Biszkoptowy Duduś na codziennych zastrzykach, bo kamica struwitowa i sika krwią, Dobrze, że biegunka mu przeszłą, niestety sika w domu, a nawet.... na łóżko! :( Dopiero chwilę temu uświadomiłam sobie, że prawa dłoń u nasady kciuka spuchła i boli... od nieustannego wyciskania mopa, trzymając trzonek znalazłam przyczynę swojej dolegliwości. Alma też pod stałą opieką weterynaryjną.Kochana jest, ale i "trudna", wciąż chce być przy człowieku, szczeka i wyje pozostawiona sama :(. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc Owczarkowej Skarpety!!!!!!! Potrójne leczenie Almy będzie kosztowne, pomoc wielka i moja wdzięczność również. Z fakturą problemu nie będzie, wetka na razie leczy ją :na kreskę", zapisując wszystko, podliczy więc i wystawi fakturę. Na dodatek coś się zaczęło dziać ze ślepym oczkiem MIłeczki :( Ma zakrapiane Gentamycyną od wczoraj, na razie poprawy nie widać :( Reszta psiaków w miarę dobrze, kupiłam dla nich Advantix, ale chyba już po świętach zrobię akcję zakrapiania, bo przy 15 sztukach to niemało czasu zajmie. Nie wiem, jak u Was świąteczne przygotowania, ale ja jeszcze nie zaczęłam nawet.... co do dodawania zdjęć - dzięki Basi i Elizie mam ich sporo i to pięknych, dodawanie przez dogo się nie udaje ( mają po 5-6 MB), przez "zapodaj.net" dodałam zdjęcia Almy powyżej i spróbuję dodać choć po zdjęciu każdego psiaka, mam nadzieję, że dam radę ( kręgosłup mi siadł, mam problem z długotrwałym siedzeniem :( ) Wystąpił problem podczas przetwarzania dodanego pliku. -200 Ratunku!!!!
  17. i ja też z wielką troską zaglądam tutaj
  18. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc i ogłoszenia!!!!! W ogłoszeniach Basi widać, że lubi Morelkę :) :) W sobotę była sesja fotograficzna Almy, Morelki, Słupka, Miłka, Dino, Łatki, Odiego i Maksia. Zdjęcia piękne, ale mam problem z ich dodaniem, bo "ważą" po 5-6 MB, nie mogę znaleźć opcji zmniejszania, mam nowy system w komputerze i brak mi czasu, aby się go pouczyć trochę. Ostatnio nie nadążam za problemami, jednak 15 psów to dużo, jak na jedną ( pracującą na 3/4 etatu) osobę :( wciąż doba za krótka :( i jeszcze mały biszkopcik Duduś zaczął sikać z krwią, badanie wykazało wielką ilość kryształów struwitowych, dostaje leki i oby była poprawa. Niestety karma Urinary potrzebna :( Alma też na zastrzykach, bo obrzęk jest na ranie pooperacyjnej. Dzisiaj byłą pani z synkiem, aby poznać pieski, chcieli małego, bo to do mieszkania. Ale Szymonek najwyraźniej zapałał miłością do Almy, wzięli ją na spacer we dwoje, a wrócili całą rodziną, z daleka wołając, że chcą ją adoptować. Nie dziwię się ich reakcji, bo Almy nie da się nie pokochać, ale z decyzją poczekamy, bo sunia w trakcie leczenia, a oni niech ochłoną po tym pierwszym zauroczeniu. Puszek ma coraz częściej problemy z serduszkiem, choć leki dostaje. Dzisiaj na powitanie gości tak szczekał, że aż zasłabł.... nie pierwszy to raz się szczekaczowi przytrafiło
  19. żal maluszka :( :( i słowa znaleźć trudno :( :(
  20. oj, jak bardzo wiem, co czujesz :( :( jestem już, odzyskałam łączność internetową i będę już zaglądać do Marcelka i do Was, kochane :) naprawdę się cieszę, że Was "widzę", choć tylko wirtualnie :)
×
×
  • Create New...