Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. moje na razie dostały wsparcie od wspaniałych, dobrych ludzi <3
  2. zgadza się, przelew poszedł 30 liatopada, na kwotę 768,40 zł, saldo minus 252,50 zł rachunek już u mnie, dziękuję! a oto ciąg dalszy finansów Argusia: wpłaty: 40,- ranias XII (2.12.) 50,- ranias-Mikołaj (2.12.) 25,- Aimez_moi (2.12.) 50,- mtf zalesie (2.12.) 20,- Zachary (05.12.) 185,- suma wpłat - 67,50 - ujemny stan konta Argo dn. 5.12.2018r. Jak rozliczę się z wetką za leczenie moich staruszków, to może mi się uda też coś do Argusiowej skarbonki dorzucić
  3. Tyczunia [*] odeszła, u mnie dwoje staruszków "na ostatniej prostej.... smutno.... i dlatego zaglądam tutaj - bo widok uśmiechniętego Pelisia i jego kolegów to prawdziwy miód na serce! <3
  4. Czy ja do kompletu, bo psiaki w dwupaku mogę prosić o pomoc dla drugiego staruszka z tego samego wątku?  czy ten uśmiech nie jest cudny ???? :) Pysio to kolega Lapisia, w takiej samej jak i on potrzebie PYSIEK wiek - ok. 9 - 10 lat waga - 12,200 kg kastracja - nie choroby - 0 odrobaczenie, odpchlenie - tak szczepienie przeciwko wściekliźnie - tak
  5. ja płacę składkę od lat, chyba też mogę poprosić, tylko w styczniu, bo choć w tym roku tylko raz prosiłam, to właśnie w grudniu
  6. ja czterema kończynami bym się podpisała...... ale w moim przypadku rozum nie zadziałał... ;)
  7. u psiaczków bez zmian, a właściwie to jedna "zmiana" :( pogorszenie u Miłki - w tamtą sobotę węzły chłonne zrobiły się tak wielkie, że miała problemy z przełykaniem, pojechałam z nią do wetki - dostała steryd i antybiotyk, węzły powiększone były wszystkie, ogromne, wielkości dorodnych śliwek :( po zastrzykach trochę zmalały, Miłeczka może jeść, ale niewielka to poprawa i diagnoza - prawdopodobnie chłoniak :( Serce mi pęka, kiedy biorę na ręce ten szkielecik, który mocno się tuli i chętnie zjada płatki owsiane z Chitosanem, a potem śpi... i tylko śpi... Puszek jest bardziej aktywny, dreptusia sobie, póki mu łapinki nie odmówią posłuszeństwa, wtedy leży tam, gdzie go słabość dosięgła - czasem przód Puszka na posłanku, reszta na podłodze...apetyt ma, choć są chwile, kiedy nie chce jeść, wtedy Miłeczka mu pomaga.... a czasem jest odwrotnie, to ona nie chce jeść, a Puszek je za dwoje... Renal w puszkach już się kończy, czasem im tylko trochę daję, bo wielkość tych puszeczek 13 zł/szt po prostu załamała mnie w momencie otwarcia przesyłki :( pudło wielkie, a w środku puszki niewiele większe od szklanki :( ciągle patrzę na te biedne psie stworzenia i biję się z myślami, sama siebie pytam - czy ja ich nie męczę tym leczeniem? Czy one nie cierpią? Wydaje mi się, że jeszcze nie czas na "decyzję", że chcą żyć jeszcze, skoro smakuje im jedzonko i cieszy głaskanie.... mam nadzieję, bo słabiutkie są, wiem, że to ich "ostatnia prosta", po tylu latach u mnie nie wyobrażam sobie domu bez nich :( ale też wolę, żebym to ja cierpiała, nie one... to znalazłam właśnie na jednym z wątków dogo: Wiele ostatnio na różnych seminariach słyszy się o konieczności łagodzenia cierpienia, o tym, że zwierzęta nie okazują bólu. Sunia ma oczy cierpiącego psa - jedną z oznak bólu u psa jest spanie na mostku, na klatce piersiowej. Pies, ktory nie czuje bólu, śpi na boku, na grzbiecie. Wiele też mówi się o tym, aby zwierzętom w schyłkowej fazie życia systematycznie podawać przeciwbólowce.
  8. jedyna pociecha, że miała troskliwą opiekę. :( :( Żegnaj, kochana Tyczuniu [*]
  9. Puszek wbrew prognozom wetki wciąż się trzyma, choć słaby jest bardzo i biedny. Niestety często zdarza mu się leżeć we własnej kałuży, po prostu słaby biedaczek nie ustoi podczas sikania, więc kończy leżąc i tak leży, dopóki go nie podniosę i nie ułożę na posłanku. Nie jest sam - w podobnym wieku i stanie jest razem z nim Miłeczka :(
  10. stan psychiczny bardzo się poprawił, ale jednak płacze, gdy zostaje sama. Bardzo mi ona lezy na sercu , dlatego nieustannie, dyskretnie "doglądam" Cytrynki :)
  11. ja też się rozczuliłam czytając i patrząc na zdjęcia
  12. Spojrzałam na Lunę... i przypomniała mi się Cytrynka - pamiętacie? Ostatnio spotkałam jej sąsiadów - sunia wciąż ma lęk separacyjny i płacze, gdy państwo w pracy, już mniej, ale płacze jednak. A samochodu pana broniła jak lew.... przede mną zdrajczyni ;) pozdrawiam serdecznie!
  13. niejeden raz doświadczyłam, jak bardzo, bardzo trudna to decyzja, ale Poker ma rację :( :(
  14. cała trójka pogrążona w jesiennej zadumie :) śliczne fotki !
  15. to prawda :( wśród moich staruszków jest jedna dwulatka.... i też bez szans, bo uroda przeciętna.... i nie jest szczeniaczkiem :( szkoda tylko, że potem te "śliczne szczeniaczki" często kończą w schroniskach :(
  16. powtórzę, może ktoś się odezwie...
  17. jestem stałą deklarowiczką skarpety, mogę wnioskować na drugiego, będzie od razu dla dwóch - wnioskujemy?
  18. a może wcale nie wolałaby..... bo, co ma u Ciebie, to najlepsze, najwspanialsze, co ją spotkało w starości i chorobie... przytulam Cię mocno i Limbę też.... piszę przez łzy, bo jestem w takiej samej sytuacji, tylko u mnie dwoje malutkich staruszków, u Ciebie piękna Limba. - oby jak najdłużej, bez bólu i cierpienia
  19. wpłaty dla Argusia: 30,- Aimez_moi (29.10.) 40,- ranias XI (05.11.) 25,- mtf zalesie (07.11.) 20,- Marem M. (08.11.) 180,- AgusiaP za IX,X,XI (08.11.) 10,- Dorota1 (13.11.) 20,- zachary (15.11.) 105,- Aldrumka (15.11.) 430,- RAZEM WPŁATY wydatki: 977,- przelew 11.10.2018. stan konta Argusia wynosi 515,90 zł Zrobię jutro przelew na 768,40 zł dla Murki ( poproszę o rachunek), brakującą kwotę pożyczę od chorych piesków, którym jeszcze faktury wetka nie wystawiła, może jakoś się uzbiera Argusiowi jeszcze, bo marnie z finansami :(
×
×
  • Create New...