Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. u nas już jesień, ziąb i leje, a mnie się taki wierszyk w głowie ułożył ;) Pelisiu, w ogrodzie plucha, idzie jesienna zawierucha, biegnij do domku radośnie w ciepełku marzyć o wiośnie! :)
  2. Gdybym tak nagle i ciężko nie zachorowała - Sarunia byłaby u mnie razem z Milusiem, chciałam ja wziąć, bo bardzo zapadła mi w serce. Jednak lepiej, że trafiła do kikou - ona ma większe doświadczenie z psimi chorobami i bardziej dostosowany do ślepków dom czyli płaskie wejście, u mnie niestety tzw. wysoki parter. Znam ją osobiście i naprawdę lepszego miejsca dla Saruni znaleźć bym nie potrafiła.
  3. Upały nie męczą już tak bardzo, za to kosteczki stare na zmiany pogody mogą pobolewać Pelisia....oby nie!
  4. na wątku Skarpety jest pierwszy głos za pomocą Saruni w wysokości 200 złotych :) Myślę, że Sarunia pomoc otrzyma - potrzebne będzie konto skarbnika Saruni, ale to po decyzji całego zarządu Skarpety :)
  5. i środkowe zdjęcie uśmiechnięte! :) cudny piesio z niego <3
  6. Bardzo proszę o pomoc dla głuchej, niewidomej Saruni zabranej z zamojskiego schroniska do kikou. Sunia ma cukrzycę - potrzebuje diagnostyki i leczenia. Wątek suni wspólny z Arusiem, jej historia rozpoczyna się na str. 34 : https://www.dogomania.com/forum/topic/349498-aruś-wraca-z-adopcji-aureliusz-głuchy-niedowidzący-staruszek-razem-z-głuchą-i-niewidomą-chorą-na-cukrzycę-sarą-będą-mieszkali-w-hoteliku-u-kikou/
  7. kikou ma ogromną wiedzę i doświadczenie w opiece nad starymi, chorymi psiakami. Do tego jest wyjątkową - ciepłą i dobrą osobą - kocha te staruszki i z wielką troskliwością o nie dba :) o pomoc dla Saruni poproszę Skarpetę Staruszkową oczywiście , Sarunia zapadła mi w serce "od pierwszego wejrzenia"
  8. testy na boreliozę wyszły pozytywne, IgM 92,9, ale zanim otrzymałam ten wynik padła inna diagnoza, dr reumatolog poznawszy moją historię chorób od dzieciństwa uznała, że to toczeń, zabrała mnie do szpitala na badania, miałam też powtórkę testów w kierunku boreliozy, jutro się dowiem, jakie są wyniki i diagnoza. Poniedziałek: To nie toczeń, pani doktor wypisuje mnie z reumatologii. Wynik szpitalnego testu Elisse na boreliozę wysoki, niestety nie zrobili testu western-blot , muszę znów zrobić prywatnie. Kleszcza nie miałam, więc nie wiem skąd by się ta borelioza wzięła, ale wynik na to wskazuje i objawy też, niestety nerki po latach remisji choroby chyba się "odezwały" :( mam skierowanie do poradni nefrologicznej. Podzielę się zdjęciami Megi - jednej ze szczęśliwej siódemki szczeniaków:
  9. przepraszam za długą nieobecność, choruję byłam w szpitalu :( spieszę z wieściami finansowymi: wpłaty: 20,- Marek M. (17.06.) 30,- Aimez_moi (26.06.) 65,- ranias VII i lekarstwo (02.07.) 20,- Zachary (02.07.) 10,- dorota1 (04.07.) 20,- Marek M. (04.07.) 25,- mtf zalesie (08.07.) 150,- Aldrumka (16.07.) 50,- Aimez_moi (30.07.) 55,- ranias VIII + lekarstwo(01.08.) 20,- Zachary (06.08.) 20,- Marek M. (07.08.) 25,- mtf zalesie (09.08.) 10,- dorota1 (12.08.) 60,- AgusiaP (12.08.) 580,- razem wpłaty 763,- stan konta na dzień 12.08.2019
  10. Skoro miejsce już zajęte, wieści mogą być tylko dobre :) tego życzę i serdecznie pozdrawiam!
  11. Byłam bliska zabrania jej do siebie, choroba wyrwała mnie z życia na prawie dwa miesiące, życie potoczyło się obok.... ale odnalazłam malutką. Skoro jest u kikou - bardzo się cieszę, to najlepsze miejsce dla niej. Jeśli trzeba - mogę poprosić Skarpetę im. Talcott o pomoc finansowa dla niej, jestem od lat stałą deklarowiczką staruszkowej skarpety.
  12. Podpisuję się pod tym. Kilka razy byłam u kikou i powiem Wam - lepszego miejsca, a co najważniejsze - lepszego CZŁOWIEKA dla starszego, chorego psa naprawdę nie znam. Jestem stałą deklarowiczką staruszkowej skarpety im. Talcott - mogę poprosić o pomoc dla Arusia lub Saruni.
  13. oj, tam, taka skóro-falbanka dodaje uroku i podkreśla smukłą sylwetkę :) :) bez tej skóry niewielu by zwróciło uwagę, że schudła :)
  14. cudowne wieści, cudowny domek :) balsam dla serca - przywraca siły i nadzieję...
  15. nie mam wyjścia, ale rozłożyło mnie na dobre, nawet na oddział reumatologii trafiłam, przebadali mnie w szpitalu, a diagnozy wciąż nie ma :( Najważniejsze, że temperatura spadła i mogę chodzić :) po 6 tygodniach na antybiotykach słaba trochę jestem, ale najważniejsze, że jest poprawa :) Dobrze, że psiaki akurat poważnie nie chorują i nie licząc stałych dolegliwości i staruszkowych problemów to nic dramatycznego się nie dzieje. Z Czarusiowym uchem chodzimy tylko do wetki. A jako reprezentantkę psich seniorów wybrałam tę jedyną rasową ;)
  16. a ja mam dla słodziaka lajki i serdeczności :) choruje ostatnio i trochę mnie nie było na dogo, ale pierwsze odwiedziny po przerwie bez Pelisia obyć się nie mogą! :) Pozdrawiam Pelisiowy Fanclub gorąco! ( a nawet upalnie ;))
  17. Przepraszam za tak długą nieobecność, choruję dość mocno, nawet w szpitalu byłam....i w ramach terapii przysłali mi zdjęcia Maksa :) dzielę się z Wami tym, co dostałam, choć przyznam, że lepsi z nich opiekunowie, niż fotografowie ;) to zdjęcie wyjątkowo udane - przynajmniej wyraźnie widać, jak sierść odrosła :)
  18. też nie słyszałam, nawet przez chwilę pomyślałam, żeby wypróbować..... ale chyba bym wdową została, mąż w szoku zawału by dostał :)
  19. a niby z Wrocławia do Zamościa tak daleko :) u nas w okolicy sporo "importów" z zamojskiego schroniska :) ostatnio Czaruś-Maks, Miluś, Nelcia, kiedyś Cytrynka.... i pewnie więcej by się znalazło :) Nelunia miała w piątek operację - zerwała sobie więzadło krzyżowe w łapce, wszystko dobrze, państwo w gorszym stanie, niż Nela z tego powodu :)
  20. smutne, kiedy odchodzą, bardzo smutne.... ale tu pocieszające jest, że przeżyła tyle lat w kochającej ją rodzinie, była szczęśliwa - to jedyna pociecha, choć żal zostanie :(
  21. głupie serce, ale dzięki temu ratujące życie!!! przecież jemu nie można nie pomóc! Już sam widok "urządzenia" do uwięzienia biedaka na łańcuchu budzi we mnie instynkty mściciela bezbronnych stworzeń.... Dorzucę coś do jego skarbonki a Masza to żywy mój Łatek w wersji żeńskiej - jeśli i z charakteru Maszeńka tak cudna, jak on, to gratuluję ludziom, którzy ją adoptowali i jej łaciatej małej koleżance :)
×
×
  • Create New...