Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Niestety, dalej niż się może ludziom wydawać :( Cholercia - nikt nie dzwoni z ogłoszeń?... Może gdyby ja wysterylizować, trochę bardziej by się domu zaczęła pilnować.
  2. Gdzie się nie obejrzeć - rozpacz w kratkę... I jeszcze ta zima za pasem :(
  3. Ovka, jak rany - do Ciotki musisz przyjechać na kolonię karną, to zaraz się za futrowanie miski weźmiesz. Bo jak nie, to ani się obejrzysz, a nawet Ci Pedigree w miseczce nie zostanie!!!!!!
  4. Z tym fruwaniem to uważaj... bo mgły teraz jesienne i gęste ;)
  5. Amigo - akurat Ty zawsze na medal zasługujesz! :) A teraz zagadka z cyklu "Jak miał na imię Adam Mickiewicz? a) Piotr b) Gerwazy c) Adam"?, a moje pytanie brzmi: "Gdzie dziś spała Chmurka"? a) na dywaniku przy łóżku b) w posłanku c) w łóżku?... Na odpowiedzi czekamy do końca dnia :)
  6. Reksio na Ewę Martę. Zaraz tu wstawię jego fotkę - jest młodszy od Alusia... O, to jest Reksio, co na Rexa ma wyrosnąć ;) [IMG]http://images10.fotosik.pl/2635/05c804a7627e3edcgen.jpg[/IMG]
  7. Jeden z ostatnich nieco cieplejszych, ponoć... Słyszałam dziś w radio, że w czwartek może spaść deszcz ZE ŚNIEGIEM!!!! :( Niechaj więc będzie fajny ten dzisiejszy, bo ten czwartkowy ma małe szanse ;)
  8. Trochę jednak radarów szkoda... ;)
  9. A 40 kg to za dużo jak na potężnego, dobrze zbudowanego ONka?... ;)
  10. Tak sobie myślę, że ciężko może być z Misią w Warszawie... Ona ma sporo z naszej Gapci. Zdaniem behawiorysty, jedynie miejsce, w jakim by się odnalazła (odchorowawszy swoje oczywiście wielką psychiczną cofką) to takie, jak u nas - czyli dom (bez schodów i najchętniej bez progów) i ogród. Żadne obroże, smycze, ulice, auta i obcy ludzie. No niestety... :( I bardzo trzeba uważać, bo ona rzeczywiście jest śliczna i jakby ją ktoś adoptował "tylko za urodę", może być docelowo niefajnie. A 100 km przejechać, żeby zyskać przyjaciela na kilkanaście lat, to naprawdę nie jest zbyt wygórowane wymaganie... Zawsze też można się zakochać w zdjęciu ;) - miałam już ładnych kilka takich przypadków i wszystkie super trafione! :) Przyjeżdżali po psa już na niego zdecydowani (oczywiście wcześniej była wizyta PA), na miejscu się tylko w swej decyzji utwierdzali, a potem pisali, że po TAKIEGO psa, warto by było jechać nawet jeszcze dalej :)
  11. Szlag mnie trafił na miejscu :( [B]już dosyć stare[/B], 3-4tygodniowe, [B]więc zaczęło się to zrastać, potworzyły się odczyny okostnowe[/B] i nabudowała się nowa tkanka kostna dookoła tej nasady w taki sposób, że [B]rzepka została unieruchomiona[/B], przyrosła do kości udowej i kolano jest usztywnione, nie zgina go. dodatkowo ta nowa nabudowana kość w tylnej części nasady kości udowej częściowo się też odłupała i przesunęła, A gdyby pomoc przyszła od razu... gdyby... gdyby... A Ty się teraz martw, Ocelotku jak taką "wybrakowaną" psinę wyadoptować?... :(
  12. O, gdyby Hopcia stworzyła świat... to by dopiero było!!! Podłoga z jednej strony zastawiona miseczkami, z drugiej usłana wszelkiego rodzaju dywanikami i chodniczkami (najlepiej z frędzelkami, bo te się właśnie najlepiej obgryza, choć i brzegi są... pycha! ;)), z trzeciej wygodne kolanka, podusie i kocyki, a z czwartek niezliczone dłonie do nieustającego głaskania :) I zdradzę Wam, że tak - każdy człowiek miałby psa - jednego - bo dwa tu już za duża konkurencja dla Hopci do wyżej wymienionych "dóbr" ;)
  13. To niech się wreszcie otrząśnie, rozejrzy i... ZADZWONI! ;)
  14. Ech, zmienia nam się Loruś coraz bardziej... Kto by pomyślał, że kiedykolwiek zrezygnuje z kopania dołków?!?!!? ;)
  15. Piękne relacje - dziękujemy :) Moje tymczasy też na początku mają wyraźną niechęć wychodzenia z domu - szczególnie bez człowieka. Jakby się bały, że drzwi się zamkną i nie będzie jak wrócić... Po jakimś czasie uczą się nawet jak zapukać i wtedy nie wychodzą tylko gdy... pada deszcz ;) Wszystkiego dobrego!
  16. Ojej, jakie smutaśne wiadomości... Maryniu, a może Fifulek chory, nie daj boże, skoro nie sikał wcześniej, a teraz tak. Może źle się czuł i dlatego na maluszka napadał?... Już sama nie wiem :(
  17. Nie ma za co - cała przyjemność po mojej stronie :) Zdjęcia wysłałam na maila. Na razie tylko 4, bo jak napisałam Murce, obiekt albo się przemieszcza z prędkością światła, albo się przytula do Uli tak, że pychola nie widać, albo ją Nemo zazdrośnik zasłania ;) Nie ma jednak obawy - ciąg dalszy nastąpi. A dziś, gdy wyjeżdżaliśmy do pracy, mignęło nam pomiędzy sztachetami coś złoto-rudego, szczekającego radośnie i dzielnie pilnującego domu :)
  18. Boi się samochodów, bo za żadne skarby nie chce wrócić mieszkać między nimi... Super, że się coraz bardziej otwiera!
  19. O tak - baaaaardzo prosimy - dzwońcie i piszcie...
  20. Biedny Huguś... Dobrze, że był w tym domu tylko chwilę i nie zdążył się zorientować, że został adoptowany :(
  21. Super, do wtorku z pewnością kciuków nie puszczę... Nasza Dumka ma domek pod Krakowem i też nie ma jeszcze ogrodzenia. Wychodzili z nią na dłuuuugiej lince, a teraz już się zadomowiła i pięknie się pilnuje na spacerkach. Najważniejsze, żeby nie wypuszczali z domu "samopas"... A już miałam pisać, żebyście go u nas na mazowieckim ogłosiły, bo właśnie dziś znalazł domek Reksio, taki właśnie w typie Alexa ;)
  22. Zbieraj się do domu, Dziewczyno!... ;)
  23. Ja np. jestem zdecydowanym amatorem suczek ;)
  24. Przyszłam przeczytać, bo jednak co słowo pisane, to pisane ;) I oczywiście bardzo się cieszę, że Dumiś tak dobrze trafiła i daje szczęście całej rodzinie, a rodzina jej :)
×
×
  • Create New...