No nie jest z nią tak źle, skoro można obrożę włożyć, smycz przypiąć i wziąć na ręce?... Wiem, że to nie są tak "ewidentne" czynności jak w przypadku "normalnych" psów, ale są tu na dogo o wiele gorzej rokujące przypadki. A Inka jest po prostu ZJAWISKOWEJ urody!